#5 IGRZYSKA ŚMIERCI: KOSOGŁOS CZ. I


Tytuł oryginalny: Mockingjay Part I
Reżyser: Francis Lawrence
Aktorzy grający głównych bohaterów: Jennifer Lawrence 
( Katniss Everdeen ), Josh Hutcherson ( Peeta Mellark ), Liam Hemsworth ( Gale Hawthorne )
Czas trwania: 138 minut
Data premiery: 21.11.2014 r. 
Ocena: 9.5/10



Katniss wraz z matką i siostrą mieszka w legendarnym, podziemnym dystrykcie trzynastym, który - wbrew kłamliwej propagandzie - przetrwał zemstę Kapitolu. Z nowymi przywódcami na czele, rebelianci przygotowują się do rozprawy z dyktatorską władzą. Katniss, mimo początkowych wahań, zgadza się wziąć udział w walce. Staje się symbolem oporu przeciw tyranii prezydenta Snowa.

No więc... film był CUDOWNY. Po wyjściu z kina miałam wewnętrzny mętlik. Podczas oglądania filmu cały czas przechodziły mnie ciarki, bolał brzuch i denerwowałam się bardziej niż przed sprawdzianami, pracami klasowymi.
" Kosogłos " różnił się od swoich poprzedników. Był bardziej dramatyczny, cały czas coś się działo i według mnie był lepszy od " Igrzysk Śmierci " czy " W pierścieniu ognia ". 

Zacznijmy może od świata przedstawionego. Wszystko wyglądało tak jak to sobie wyobrażałam. Dystrykt 13 w książce był szarym i nudnym miejscem, w filmie tez był szary i nudny. 
Zrujnowany Dystrykt 12 wyobrażałam sobie trochę inaczej, ale to tylko taki szczegół. 
W książce rodzinne miasto Katniss było szare i przygnębiające, w filmie przypominało cmentarzysko i było po prostu przerażające. To miejsce w Panem przedstawionym w filmie najlepiej ukazywało zło jak i potęgę Kapitolu. 
Szpital w 8 oraz cały ten Dystrykt były bardzo podobne do mojego wyobrażenia. Wszędzie ruiny, oraz szpital wraz z " kostnicą " znajdujący się w obskurnym magazynie. 

Jennifer bardzo dobrze odegrała swoją rolę. Nie była ona łatwa,ponieważ aktorka musiała zagrać załamaną Katniss, 17-letnią dziewczynę, która była rozdarta pomiędzy dwoma mężczyznami, w tym jednym który został porwany. Młoda dama była również symbolem rebelii, Kosogłosem. 
Josh Hutcherson świetnie odegrał swoją rolę. Musiał schudnąć by zagrać idealnie osaczanego Peetę, który po torturach w Kapitolu powinien wyglądać bardzo źle. Jak Peeta się pojawiał to przyćmiewał całą resztę :)
W niektórych momentach miałam ochotę płakać i musiałam się mocno powstrzymywać aby do tego nie doszło. Aktor powinien dostać za tę rolę Oscara. 
Bardzo podobało mi się,że rola Effie została rozbudowana w filmie. A przez chwilę był nawet wątek Hayffie. 
Kobieta została taką jakby stylistką i menadżerką Katniss w jednym. Oczywiście nie mogła wyglądać jak reszta więc prawie wszędzie miała na nosie różowe okulary a zamiast peruki chustę na głowie, która mi przypominała coś na kształt koka. 
Byli jeszcze moi ukochani Haymitch i Finnick, których było stanowczo za mało w filmie. Ale jak już się pojawiali to patrzyłam tylko na nich. 
Finnick miał sznurek co nawiązywało do tego że pochodzi z Dystryktu 4 i do tego, że wiązanie węzłów uspokajało go, a uspakajało go dla tego, ponieważ Snow porwał Annie w której zakochał się młody mężczyzna. Tak na marginesie, aktorka która grała Annie przypomina mi konia. 
Był jeszcze Gale. Ten nieszczęsny Gale. 
Nie lubię tej postaci. A zresztą to książkowy myśliwy różnił się od tego filmowego. Kiedy Katniss rozmawiała z nim po wywiadzie Peety to odniosłam wrażenie jakby on czuł się zagrożony ze strony piekarza i starał się przekonać dziewczynę,że Peeta jest zły i trzyma ze Snow'em.

Muzyka w filmie była świetna i idealnie pasowała do mrocznych czasów. Wykonanie utworu 
" Hanging tree "  przez Jen było wspaniałe. 
Oczywiście w ekranizacji pominięto parę szczegółów oraz mój ulubiony moment w książce, w którym pojawia się Finnick. Reżyser dodał tez kilka rzeczy, na szczęście nie zmieniły one aż tak wiele i podczas jednej z takich scen spytałam się przyjaciółki czy to było w książce, bo nie mogłam sobie przypomnieć czy to tam było czy nie. 

Po tych 2 godzinach mam niedosyt. No i oczywiście skończyło się tak że miałam ochotę coś rozwalić.  
Według mnie II część powinni puścić nie za rok, ale za jakieś 2-3 miesiące. 

~ A.

3 komentarze:

  1. Byłam w środę. Boże ten film był super. Zgadzam się z tobą co do postaci Gale chociaż wolę go od Peety ;) Jak sie skończyło to pisnęłam na całą salę xD
    A widziałaś ta nową animację Kosogłosa ? Świetna.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nowa animacja Kosogłosa ? Kiedy ? Gdzie ? :o

    OdpowiedzUsuń