#10 BŁĘKIT SZAFIRU


Tytuł oryginalny: Saphirblau
Autor: Kerstin Gier
Wydawnictwo: Literacki Egmont
Ilość stron: 364
Książek w serii: Trzy
Cena z okładki: 34.99 zł
Ocena: 9/10


Błękit Szafiru to już drugi tom Trylogii czasu. Gwendolyn i Gideon zapatrzeni w siebie wrócili właśnie z początku XX wieku. Ale sprawy tylko się skomplikowały. Czy Strażnicy mają rację uznając Lucy i Paula za przestępców, czy też może mylą się w swej wierności Hrabiemu de Saint Germain? Gwendolyn jako jedyna zdaje się mieć wątpliwości. Uczucia Gideona do Gwen wystawione zostają na najpoważniejszą próbę… Podróże w czasie, niebezpieczeństwa, miłość… Trylogia czasu cię pochłonie. Czerwień Rubinu jest już dostępna. Błękit Szafiru trzymasz w dłoni. Zieleń Szmaragdu pojawi się niebawem…


Gwendolyn jest ostatnią z dwunastu podróżników w czasie. Po trzech, niekontrolowanych i zagrażających życiu dziewczyny, przeskokach w czasie trafia ona do Loży czyli siedziby Strażników. Jednak jej pozycja nie oznacza, że wszyscy będą odpowiadać na jej trudne acz trafione w sedno pytania. Wręcz przeciwnie, rubin uważany jest za szpiega, ponieważ nasza bohaterka nie do końca wierzy w winę Lucy i Paula, którzy ukradli chronograf i uciekli w przeszłość. 
Jeszcze do tego wszyscy wymagają od niej umiejętności i wiedzy, której nie posiada, ponieważ każdy sądził, że to Charlotta, a nie Gwen odziedziczyła gen podróży w przeszłość. Dziewczyna musi opanować je w krótkim czasie, ponieważ hrabia de Saint Germain znów chce się z nią spotkać. Czy szef Loży znów postanowi podusić dziewczynę podczas popołudniowej herbatki ? Czy nastoletnia bohaterka nareszcie dowie się co skrywa tajemniczy hrabia ? 

Błękit szafiru to drugi tom Trylogii czasu. Ta książka, tak samo jak jej poprzedniczka, zawładnęła moim sercem. Podobnie jak w pierwszym tomie, każda strona powieści kipi akcją. 
Autorka nie pozwala nam odetchnąć nawet na chwilę. W tej części poznajemy nowych bohaterów, w tym jednego dzięki, któremu dowiadujemy się co dzieje się za zamkniętymi drzwiami lub co robią inni bohaterowie, gdy nie ma ich z Gwenny.  

Kerstin świetnie potrafi opowiadać historie i łączyć wszystkie wątki w jedną, spójną całość. 
Dzięki jej barwnym opisom, książka pobudza naszą wyobraźnię i ciekawość. Potrafi rozśmieszyć nas, ale spowodować też łzy. Bohaterów nie da się nie kochać. Kiedy czyta się tę powieść ma się ochotę tylko na więcej i więcej.
Jej styl pisania jest prosty, więc książkę czyta się łatwo i szybko - co nie zawsze jest plusem. 

Na koniec znów pragnę pochwalić polskie wydanie. Okładka jest ładna, ale tak jak w przypadku Czerwieni rubinu oryginalna okładka, według mnie jest najładniejsza. 

~ A.












Brak komentarzy:

Prześlij komentarz