#26 Mechaniczny Anioł


Tytuł oryginalny: The Clockwork Angel 
Autor: Cassandra Clare
Wydawnictwo: MAG
Ilość stron: 472
Książek w serii: Trzy
Cena z okładki: 39 zł
Ocena: 9/10

Magia jest niebezpieczna, ale miłość jeszcze bardziej. Kiedy szesnastoletnia Tessa Gray pokonuje ocean, żeby odnaleźć brata, celem jej podróży jest Anglia za czasów panowania królowej Wiktorii. W londyńskim Podziemnym Świecie, w którym po ulicach przemykają wampiry, czarownicy i inne nadnaturalne istoty, czeka na nią coś strasznego. Tylko Nocni Łowcy, wojownicy ratujący świat przed demonami, utrzymują porządek w tym chaosie.  Pozbawiona przyjaciół, ścigana Tessa znajduje schronienie w londyńskim Instytucie Nocnych Łowców, którzy przyrzekają, że znajdą jej brata, jeśli ona wykorzysta swój dar, żeby im pomóc. Wkrótce Tessę zaczynają fascynować dwaj przyjaciele: James, którego krucha uroda skrywa groźny sekret, i niebieskooki Will, zniechęcający do siebie wszystkich swym sarkastycznym humorem i zmiennymi nastrojami... wszystkich oprócz Tessy. Dziewczyna uświadamia sobie, że będzie musiała wybierać między ratowaniem brata a pomaganiem nowym przyjaciołom, którzy próbują ratować świat.

Zakup tej książki był naprawdę spontaniczny. W jednej chwili czytałam posty na ulubionym fanpaigu, a w drugiej zamawiałam na Arosie Mechanicznego anioła. Wystarczyło, że przeczytałam dwie rzeczy o tej trylogii i wiedziałam, że muszę ją mieć. Po pierwsze napisała to moja ukochana autorka, Cassandra Clare, a po drugie akcja toczy się w wiktoriańskim LONDYNIE i głównymi bohaterami są NOCNI ŁOWCY. Najlepsze możliwe połączenie. 

Książka jest przemyślana i autorka musiała się nad nią trochę pomęczyć. Nazwy wszystkich miejsc, książek opisy stroi, wystroju musiały pasować do czasów przedstawionych w powieści. Naprawdę podziwiam panią Clare za wytrwałość w pisaniu tej historii. 

Oczywiście w jak każdej młodzieżowej książce musi być niczego nie świadoma bohaterka, przystojny zarazem wredny młodzieniec i jego najlepszy przyjaciel (czyt. parabatai). Ta mieszanka powoduje, że nie można oderwać się od Diabelskich maszyn. Tak jak w przypadku innych postaci występujących w powieściach tej autorki wszyscy bohaterowie byli barwni i różnili się od siebie. Łatwo przyszło mi wyobrażenie sobie ich wyglądu, zachowań, ponieważ Judith A.Rumelt* dba o każdy szczegół. 
Główna bohaterka Theresa Gray wyrusza w podróż do Londynu w poszukiwaniu brata, jednak jej przygoda kończy się, gdy zostaje "porwana" przez Mroczne Siostry, które wykorzystują jej dar. Tessa przez pierwszą część książki jest znośna, za to od mniej więcej połowy nie mogłam zrozumieć jej zachowania. Była naprawdę irytująca i mam nadzieję, że w późniejszych tomach minie jej to. 


Kolejnym głównym bohaterem jest James Carstairs. Chłopak pochodzi z Shanghaiu. Zanim trafił do Instytutu w Londynie Wielki Demon torturował go podając mu yin fen, czyli narkotyk, który "ratuje" jego życie. Jest on parabatai Williama Herondala. Jem był bohaterem, którego nie da się nie lubić. Zawsze był uprzejmy i kulturalny, mimo swojej choroby. Troszczył się o Willa, który często wpadał w tarapaty. James gra na skrzypcach. 



Ostatnią ważną postacią jest mój ukochany William Herondale. Uciekł on z rodzinnej Walii by szkolić się na Nocnego Łowcę. Jak już wcześniej wspomniałam chłopak często sprawiał kłopoty. Will jest wrednym i sarkastycznym bohaterem. Nie przejmował się uczuciami innych, ale troszczył się o Jema. Chłopka ma kruczoczarne włosy i piękne niebieskie oczy. Mimo, że wiele osób go nienawidziło to Tessa zakochała się w nim odkąd ją uratował. Młody Herondale interesuje się poezją i książkami. No czy on nie jest idealny ? 


Cała książka jest naprawdę interesująca i warta przeczytania. Spodoba się ona osobą w różnym wieku. Nie mogę się doczekać aż kontynuuję tę trylogię, a to nie nastąpi zbyt szybko, niestety. 
Okładki książek są piękne i ślicznie wyglądają na półce. Graficy odwalili kawał dobrej roboty. 
Na koniec muszę pochwalić również Cassandrę Jean, której rysunki wykorzystałam w recenzji i pewnie nie raz pojawią się one na tym blogu. 

~ A. 
Prawdziwe nazwisko autorki.





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz