#31 Black Ice


Tytuł oryginalny: Black Ice
Autor: Becca Fitzpatrick 
Wydawnictwo: Moondrive
Ilość stron: 448
Książek w serii: Jedna
Cena z okładki: 39.90 zł
Ocena: 7/10 


Britt długo przygotowywała się do wymarzonej wyprawy wzdłuż łańcucha górskiego Teton. Niespodziewanie dołącza do niej jej były chłopak, o którym dziewczyna wciąż nie może zapomnieć. Zanim Britt odkryje, co tak naprawdę czuje do Calvina, burza śnieżna zmusza ją do szukania schronienia w stojącym na odludziu domku i skorzystania z gościnności dwóch bardzo przystojnych nieznajomych. Jak się okazuje, obaj są zbiegami. Britt staje się ich zakładniczką. W zamian za uwolnienie zgadza się wyprowadzić ich z gór.
Gdy dziewczyna odkrywa mrożący krew w żyłach dowód na to, że w okolicy grasuje seryjny morderca a ona może stać się jego kolejną ofiarą, sprawy przybierają dramatyczny obrót...

Na tę książkę czaiłam się długo. Kiedy jednak zobaczyłam ją w taniej księgarni za dwadzieścia złoty wiedziałam, że nadszedł czas na jej kupno. Tak jak pomyślałam tak też zrobiłam. W ten sposób do mojej biblioteczki dołączyła ta powieść. 

Książka opowiada o dziewczynie, która zamiast ze znajomymi wyjechać na Hawaje wybrała niebezpieczną podróż wzdłuż łańcucha górskiego, co nie wróży nic dobrego. 

Na początku Black Ice nie zachwyciło mnie. Było wręcz nudne. Ale z każdą następną stroną powieść pochłaniała mnie co raz bardziej, a pod koniec książki czułam się jakbym była wymemłana i wypluta. Taki urok tej lektury. Ta autorka, tak jak Victoria Aveyard umie sprawić, że jej książka jest tak zwanym wilkiem w owczej skórze. Niby jest typowa, schematyczna, ale w pewnym momencie, kiedy się najmniej tego spodziewamy atakuje nas znienacka i zabija zwrotami akcji. ( Wiem, dziwne porównanie.) 
Powieść napisana jest prostym językiem, więc czyta się ją szybko i przyjemnie, bez żadnych problemów. 

Jedynym minusem książki jest główna bohaterka. Britt była naprawdę irytująca i zbyt łatwowierna. Praktycznie przez całą powieść krzyczałam do niej, by przejrzała na oczy. Charakter postaci był oklepany, charakterystyczny dla młodzieżówek i dziewczyna strasznie przypominała mi Norę z Szeptem (recenzja wkrótce). 

Zakończenie Black Ice jest naprawdę typowe i przewidywalne. Ale czego się spodziewać. Po tym wszystkim co przeszła ta nastolatka zasługiwała na szczęście i miłość. 

Na koniec - jak zwykle - pragnę pochwalić okładkę, która jest naprawdę dobrze zrobiona. Dzięki niej także można poczuć ten klimat, który powiedzmy sobie szczerze, jest dosyć ważnym elementem książek. Poza tym cieszę się, że wydawnictwo postanowiło zostawić oryginalny tytuł, ponieważ po polsku to byłby Czarny lód, a to już nie brzmi tak dobrze. 

Polecam tę książę każdej osobie, która lubi czuć dreszczyk emocji. Ta powieść to dobra alternatywa dla ludzi, którzy przepadają za młodzieżówką i thrillerem w jednym. 

~ A. 

2 komentarze:

  1. Oto książka, która znajdzie się w przyszłym tygodniu na mojej półce :) Już od dawna pragnę zapoznać się z twórczością tej autorki. Zobaczymy czy i ja poczuję ten dreszczyk emocji c;
    http://zagoramiksiazek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Książka bardzo mi się podobała. Stwierdziłam, że autorka, która napisała "Szeptem" nie może mnie zawieźć. I nie myliłam się. Sama okładka jest hipnotyzująca i przyciąga czytelnika. :D

    OdpowiedzUsuń