#37 Niezgodna


Tytuł oryginalny: Divergent
Autor: Veronica Roth
Wydawnictwo: Amber
Ilość stron: 352
Książek w serii: Cztery
Cena z okładki: 37.80 zł
Ocena: 7/10

Szesnastoletnia Beatrice dokonuje wyboru, który zaskoczy wszystkich, nawet ją samą. Porzuca Altruizm i swoją rodzinę, by jako Tris stać się twardą, niebezpieczną Nieustraszoną. Będzie musiała przejść brutalne szkolenie, zmierzyć się ze swoimi najgłębszymi lękami, nauczyć się ufać innym nowicjuszom i przekonać się, czy w nowym życiu, jakie wybrała, jest miejsce na miłość.

Niezgodna jest to pierwszy tom serii Veronicy Roth. Wszystkie części przeczytałam dość dawno temu, więc postanowiłam ja sobie trochę odświeżyć i podobała mi się, ale to nie było to samo co rok temu. 

Książka opowiada o nastolatce Tris, która jest zwykłą dziewczyną z Altruizmu - jednej z pięciu frakcji. Jednak podczas testu przynależności mającego na celu stwierdzenie do jakiej frakcji się należy. I tu pojawia się problem, o którym dowiecie się sami jak to przeczytacie. 



"Nie jestem z Altruizmu. Nie jestem z Nieustraszonych.
Jestem Niezgodna.
I nie można mnie kontrolować."


Początek powieści jest naprawdę nudny, dopiero kiedy Tris trafia do nowej frakcji wszystko się rozkręca. Pomysł na fabułę jest ciekawy i nie zgadzam się z przekonaniami innych, że historia ściągnięta jest od Igrzysk Śmierci Suzanne Collins. Te dwie powieści różnią się niemiłosiernie. Ta książka tylko potwierdza, że dystopie są według mnie najlepsze. 

W tej powieści naprawdę polubiłam główną bohaterkę. Mimo, że czasami zachowywała się jak kompletna kretynka to jej silny charakter i chęć pomocy przyjaciołom zaimponowała mi. 
Za to Cztery, który niby jest "przystojnym mięśniakiem" bardzo mnie denerwował. 


"-A ty co? Dla zabawy uczyłeś się na pamięć mapy miasta? 
-Tak. - Will wygląda na zaskoczonego. - A ty nie?"


Pani Roth idealnie dawkowała nam napięcie. Z każdą stroną chciało się więcej i więcej. Poza tym książka jest pełna zagadek, intryg, zdrad. Na każdym kroku na Tris czyhało niebezpieczeństwo. Kiedy pojawiali się nowi, nieznani bohaterzy czekałam tylko, aż któryś z nich z tego dobrego zmieni się w złego. 

Książka podobała mi się, ale jak wcześniej wspomniałam, nie było już tych "ochów i achów" na każdej następnej stronie. Mimo to serię serdecznie polecam. 

~ A. 





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz