#48 Cień węża


Tytuł oryginalny: The serpent's shadow
Autor: Rick Riordan
Wydawnictwo: Galeria Książki
Ilość stron: 419 
Książek w serii: Trzy
Cena z okładki: 36.90 zł
Ocena: 9/10

Odkąd młodzi magowie Carter i Sadie Kane nauczyli się, jak postępować ścieżką starożytnych egipskich bogów, wiedzieli, że odegrają ważną rolę w przywracaniu Maat – porządku – w świecie. Nie spodziewali się jednak, że świat stanie się aż tak bardzo chaotyczny. Wąż Chaosu, Apopis, uwolnił się i grozi zniszczeniem świata za trzy dni. Magowie są podzieleni. Bogowie znikają, a ci, którzy pozostali, są słabi. Walt, jeden z najzdolniejszych uczniów Cartera i Sadie, ma przed sobą krótkie życie i już czuje, że jego siły słabną. Ziya jest zbyt zajęta opieką nad zgrzybiałym bogiem słońca Ra, żeby naprawdę pomóc. Czego może dokonać dwójka nastolatków i grupka ich jeszcze młodszych uczniów?

Cień węża jest to trzeci i ostatni tom trylogii Kroniki rodu Kane. Po skończeniu Ognistego tronu od razu zabrałam się za część ostatnią. Byłam bardzo ciekawa jak autor bestsellerowych serii dla młodzieży zakończy tą trylogię i nie zawiodłam się! 

W tym tomie młodych magów czeka ciężkie zadanie, muszą pokonać Apopisa, ponieważ wąż chce zniszczyć świat. Carter i Sadie mają trzy dni na przygotowanie siebie i swoich uczniów do walki z Chaosem. Jedynym ratunkiem są bóg, który niegdyś był największym wrogiem rodziny Kane oraz szalony duch maga, który może ich zabić. Taka pomoc na pewno się przyda. 

Ta część jak każda podzielona jest na dwóch narratorów. Raz mówi Sadie, a raz Carter. Oczywiście oboje przerywają sobie na wzajem by obrzucić się jakąś obelgą lub powiedzieć co sądzi się o zachowaniu drugiej osoby. Normalne u rodzeństwa. Każdy rozdział ma jakąś śmieszną nazwę np. Moja siostra doniczka, Zabawa w rozdwojenie jaźni. Z tego co wiem w każdej książce Riordana rozdział zaczyna się śmiesznym zdaniem, które nawiązuje do czytanego fragmentu. 

Ja i pewnie nie tylko ja uwielbiam mitologię, w szczególność grecką. Jednak dzięki tej trylogii zaczęło ciągnąć mnie do wierzeń Egipcjan, do których nigdy nie pałałam szczególną miłością. Sposób w jaki autor przedstawia nam przygody rodzeństwa z Domu Brooklyńskiego sprawił, że przez praktycznie całą książke śmiałam się do łez. 
Jak mogłabym nie wspomnieć o przepięknej okładce, która sprawiła, że jeszcze bardziej chciałam przeczytać tę serię. 

Książki polecam każdemu fanowi mitologii oraz osobom "odpornym na czytanie", ponieważ tę powieść czyta się szybko, łatwo i co najważniejsze, akcja nigdy nie zwalnia!

~ A. 

3 komentarze:

  1. świetna recenzja
    pokażesz swoją cała biblioteczkę? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :D A co do biblioteczki to mam zamiar zrobić Bookshelf tour w czerwcu chociaż może uda się szybciej, ale nic nie obiecuję ;)

      Usuń
  2. jesli tak to już nie mogę się doczekać pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń