#49 Akademia Dobra i Zła


Tytuł oryginalny: School of Good and Evil
Autor: Soman Chainani
Wydawnictwo: Jaguar
Ilość stron: 496
Książek w serii: Trzy
Ocena: 9/10

Tego roku, najlepsze przyjaciółki Sophie i Agatha dowiedzą się dokąd trafiają po skończeniu trzynastu lat wszystkie zaginione dzieci. Do legendarnej Szkoły Dobra i Zła, w której zwyczajni chłopcy i zwykłe dziewczynki są szkolone by zostać albo bajkowymi bohaterami, albo wielkimi złoczyńcami. Sophie, najładniejsza dziewczyna w całym Gavaldonie całe dotychczasowe życie marzyła żeby zostać już porwaną i trafić do zaczarowanego świata. Ze swoimi różowymi sukienkami, dobrymi stopniami i skłonnością do dobrych uczynków, wie, że ma szansę dostać się do szkoły Dobra i w efekcie zostać księżniczką z bajek. Z kolei Agatha gustująca się w mrocznych strojach i czarnych kotach, pełna niechęci do wszystkich napotkanych na jej drodze istot, myśli, że trafi do szkoły Zła. Tymczasem staje się zupełnie inaczej...

Akademia Dobra i Zła jest to pierwszy tom opowiadający o magicznej szkole, w której uczniowie uczą się jak zostać Dobrym lub Złym charakterem. 
Agata i Sofia mieszkają w Gavaldonie, miasteczku otoczonym wielką puszczą, do której nie odważyli się wejść najwięksi śmiałkowie. Jednak straszliwy bór nie jest największym problemem mieszkańców wioski. Co dwa lata dwójka dzieci porywana jest do tajemniczej szkoły, z której nikt nigdy nie powrócił. Sofia, najładniejsza dziewczynka w mieście w przeciwieństwie do innych dzieci marzy, by zostać porwaną, jednak jej najlepsza przyjaciółka Agata, zaniedbana dziewczyna mieszkająca na cmentarzu próbuje zapobiec ucieczki koleżanki. W skutek czego obie zostają porwane do Akademii, a najgorsze jest to, że Dyrektor Akademii popełnił błąd i wysłał je do szkół, do których na pierwszy rzut oka nie pasują. 

Autor stworzył niesamowity świat, oparty na znanym wszystkim baśniom typu Czerwony Kapturek czy Kopciuszek, pełen magicznych i momentami zaskakujących zdarzeń, o których nie czytałam nigdzie indziej. Barwne opisy sprawiły, że bez najmniejszego problemu byłam w stanie wyobrazić sobie sale zrobione ze słodyczy lub pokoje mieszkańców Akademii Zła. 
Autorowi udało się wpleść nawet krótkie historie postaci pobocznych, wróżek, wilków bądź kwiatów dzięki czemu książka spodobała mi się jeszcze bardziej. 

Bohaterki polubiłam, zżyłam się z nimi. Szczególnie z nieszczęśliwą, niedocenianą Agatą, którą pokochałam od pierwszych stron. Dziewczynka nigdy się nie poddawała i zawsze starała się pomóc przyjaciółce, nawet kosztem swojego szczęścia. Agata od początku wydawała mi się dobra i pomocna, a pod koniec książki utwierdziłam się w moich przekonaniach. 
Za to Sofia bardzo mnie denerwowała, a czasami doprowadzała do szewskiej pasji. Była płytka, uważała się za najlepszą, nie dbała o nikogo i wykorzystywała wszystkich na prawo i lewo. Była przeciwieństwem Agaty, nie tylko z charakteru, ale także z wyglądu co podkreślała przy chyba każdym spotkaniu z najlepszą kumpelą 

Samo wydanie książki według mnie jest ładne. Jedno spojrzenie na okładkę sprawiło, że mniej więcej wiedziałam o czym jest powieść, bo obrazek idealnie odzwierciedla fabułę książki oraz główne bohaterki. W środku znajdują się także obrazki zawierające informacje na temat lekcji dziewcząt, liściki, które zostawiały bądź dostawały dziewczynki. 

Książkę gorąco polecam. Wszystkim. Nawet tym, którzy nie lubią czytać książek. Szczególnie im, ponieważ powieść jest naprawdę dobra i warta przeczytania. Już nie mogę doczekać się następnych tomów, ponieważ autor sprawił, że krew się we mnie gotuje na myśl o zakończeniu, przez które mam jeszcze więcej pytań. 

Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję Wydawnictwu Jaguar!

~ A. 

6 komentarzy:

  1. No i kolejna książka na liście do przeczytania... Świetna recenzja:)

    OdpowiedzUsuń
  2. O! Okładka gdzieś mi mignęła, ale nie miałam pojęcia o czym jest książka.. Byłam przekonana, iż to coś bardziej.. no dla kategorii typowo dziecięcej. A fabuła szczerze mnie zaintrygowała!

    http://limobooks.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedy pierwszy raz zobaczyłam okładkę też pomyślałam, że to książka typowo dla dzieci jednak jak bardziej się wciągnęłam jakoś powieść przestała pasować mi do tej kategorii :)

      Usuń