#52 Wariant


Tytuł oryginalny: Variant
Autor: Robinson Wells
Wydawnictwo: Amber
Ilość stron: 303
Książek w serii: Dwie
Cena z okładki: 32.80 zł
Ocena: 6/10

W Akademii Maxfield musisz wybierać: Porządek albo Spustoszenie albo Wariant.
Benson musi przyłączyć się do jednej z tych grup, żeby przetrwać.
Ale wie, że powinien uciec. I że ufać może tylko sobie.
Siedemnastoletni Benson myślał, że stypendium Akademii Maxfield będzie przepustką do lepszego świata. Mylił się.Został uwięziony w szkole otoczonej drutem kolczastym. W szkole, w której kamery śledzą każdy ruch. W której nie ma dorosłych. W której uczniowie podzielili się na trzy grupy, po to żeby przeżyć. Jeśli nie jesteś w żadnej z nich, to nie ma ciebie.
Jeśli złamiesz regulamin, znikasz...
Lecz Benson nie wie jeszcze wszystkiego. A kiedy odkrywa prawdziwą tajemnicę Akademii Maxfield, uświadamia sobie,że posłuszeństwo może przypłacić losem znacznie gorszym niż śmierć. I że ucieczka – jedyna szansa na przetrwanie – może okazać się niemożliwa...


Wariant kupiłam przypadkiem, bo z domu zapomniałam swojej książki i weszłam do byle jakiej księgarni. Pewnie nie zwróciłabym uwagi na tę powieść gdyby nie napis "Dla fanów Gone...". Od razu mówię, że nie czytałam serii Michaela Granta, ale słyszałam same pochlebne opinie. Zresztą za książkę zapłaciłam mniej niż 6 złoty, więc nawet gdyby Wariant okazał się gniotem to trudno. 

Pomysł na fabułę był świetny, jednak z wykonaniem już gorzej. Autor przez całą powieść zmylał nas, a ja z każdym rozdziałem gubiłam się co raz bardziej. Przez większość książki zastanawiałam się dlaczego te dzieciaki zostały zamknięte w Maxfield i co się dzieje z osobami zabranymi do aresztu ? Przyznam szczerze, że Wariant bardzo przypominał mi Więźnia labiryntu. Miejsce, do którego zostały ściągnięte dzieciaki z niewiadomych przyczyn, główny bohater, który różni się od innych. 
Kolejną rzeczą, która mnie bardzo denerwowała były długie opisy. Niektóre ciągnęły się przez nawet dwie strony, przez co książka zniechęciła mnie do siebie już na początku. 

Zakończenie, które zaserwował nam Pan Wells zaskoczyło mnie i powiem szczerze, że tego się nie spodziewałam. Niestety wydawnictwo nie wyda następnego tomu przez co jestem smutna, bo chciałabym dowiedzieć się więcej o dalszych losach uczniów z upiornej szkoły z internatem. 

Bohaterowie powieści byli nijacy i nudni. Nawet Benson, narrator Wariantu nie był zbyt interesującą postacią. W niektórych momentach był bardzo irytujący, ale chyba jako jedyny miał trochę oleju w głowie i planował ucieczkę. 

Książka była średnia i nie wywołała u mnie emocji. To nie będzie jedna z tych książek, które zapamiętam i raczej w przyszłości nie będę mówić " Wariant, to było coś...". Powieść nie należy do najlepszych, ale z chęcią przeczytałabym kontynuację. 

~ A. 


5 komentarzy:

  1. Nie lubię długich opisów i raczej na razie nie sięgnę po "Wariant",pomimo że troszkę mnie kusi :D
    http://karmeloweczytadla.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Minusem kupowania w tanich książkach jest to, że książki są w folii więc nawet opisu książki nie widziałam, a co dopiero długich opisów. Przykra prawda :/

      Usuń
  2. O! Nie słyszałam o tej książce, ale.. intryguje mnie. Szczególnie to 'zapłaciłam mniej niż 6 złotych', gdyż lubię odkrywać nowe tytuły za niewielkie pieniądze c:
    Jak gdzieś trafię to kupię, żeby się chociaż przekonać na własnej skórze, jaki jest 'Wariant' :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak po za tym.. nominowałam Cię do Titles TAG, więc serdecznie zapraszam do zrobienia go :)

    http://limobooks.blogspot.com/2015/04/titles-tag.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję, chętnie zrobię :)

      Usuń