#55 Gra w kłamstwa


Tytuł oryginalny: The Lying Game
Autor: Sara Shepard
Wydawnictwo: Moon Drive
Ilość stron: 290
Książek w serii: Sześć
Cena z okładki: 34.90 zł
Ocena: 7/10

Najgorsze w byciu martwym jest to, że niczego już nie przeżyjesz. Nigdy więcej nie pocałujesz chłopaka. Nigdy więcej żadnych sekretów. Nigdy więcej plotek z dziewczynami. Chciałam dostać coś, czego nikt inny jeszcze nie otrzymał – drugie życie. Dzięki Emmie, mojej zaginionej siostrze bliźniaczce, mam na to szansę...

Kiedy wróciłam do Polski postanowiłam iść z koleżankami na zakupy. Jednak nie zakupy spożywcze czy ubraniowe (?) tylko książkowe. Tak w moje łapki trafiła Gra w kłamstwa i piąty tom Pretty Little Liars, czyli Zepsute, których recenzję będziecie mogli przeczytać już w sobotę.

Siedemnastoletnia Emma nie ma łatwego życia. Matka porzuciła ją gdy miała pięć lat przez co dziewczynka tuła się z jednego domu zastępczego do drugiego. Jednak pewnego dnia syn jednej z matek zastępczych pokazuję Emmie filmik, na którym zakapturzona postać dusi dziewczynę wyglądającą zupełnie jak nasza główna bohaterka. 
Emma z dnia na dzień zastępuje swoją bogatą i wredną bliźniaczkę, która zginęła, ale tylko biedna siedemnastolatka o tym wie dlatego Emi musi dowiedzieć się prawdy na temat śmierci siostry. 

Książka wciągnęła mnie już od początku, a właściwie od momentu, w którym Emma zobaczyła straszne wideo. Wtedy akcja zaczyna się rozkręcać. Powieść napisana jest w łatwy sposób dzięki czemu Grę w kłamstwa czyta się szybko i przyjemnie. Poza tym autorka już na wstępie mnie zaskoczyła. W pierwszym tomie nowej serii, Pani Shepard użyła narracji pierwszoosobowej, ale nie moi drodzy, to nie Emma opowiada tę jakże pogmatwaną i szaloną historię, tylko Sutton. Proszę Państwa, co za emocje. 

Co do serialu to wczoraj próbowałam obejrzeć pierwszy odcinek i nie mogłam przez niego przebrnąć. Zbyt dużo różnic pomiędzy książką, a wersją filmową. Oczywiście zrobię jeszcze jedno podejście do ekranizacji, ale coś czuję, że powieść i tak jest lepsza. 

Czytanie Gry w kłamstwa sprawiło mi wiele radości i wprawiło w dobry nastrój. Odważę się nawet przyznać, że pierwszy tom serii The Lying Game jest znacznie ciekawszy od pierwszego tomu Pretty Little Liars. Książkę serdecznie polecam fanom Sary Shepard, ale także wszystkim, którzy lubią powieści, które są zagmatwane i owiewa je aura tajemnicy. 
Nie mogę doczekać się aż sięgnę po następny tom. 

XOXO
~ A. 

2 komentarze:

  1. Miałam te ksiazke w łapkach juz kilka dni po premierze,przeczytałam szybko i szczerze mówiąc zapomniałam o niej.Jak dla mnie jest gorsza niż PLL,ale wiadomo,kazdy lubi co innego :D

    OdpowiedzUsuń