#60 Czerwone jak krew

Tytuł oryginalny: Rosu ca sangele
Autor: Salla Simukka
Wydawnictwo: YA!
Ilość stron: 256
Książek w serii: Trzy
Cena z okładki: 34.90 zł
Ocena: 8/10

Główną bohaterką trylogii, którą rozpoczyna powieść Czerwone jak krew,  jest siedemnastoletnia licealistka Lumikki Andersson. Prześladowana w dzieciństwie przez dwie silniejsze koleżanki nauczyła się maskować i uciekać. Ta umiejętność przyda się nastolatce, gdy w ciemni w liceum plastycznym odkryje mokre banknoty o dużym nominale i plamy krwi na podłodze.

Na Czerwone jak krew miałam ochotę od dawna, jednak powieść tą zawsze odkładałam. Dopiero kiedy zauważyłam książkę w dużym markecie za 25 złotych, pomyślałam, że to przeznaczenie i nadeszła jej kolej. 

Akcja ma miejsce w Tampere, mieście, w którym mieszka Lumikki. Dziewczyna uczęszcza tam do szkoły artystycznej. Nie przepada za ludźmi, dostaje wysokie oceny, jest dobrą aktorką, na tyle dobrą by zdenerwować dwie nauczycielki, a resztę doprowadzić do płaczu. Jej ulubionym miejscem w szkole jest ciemnia, w której kryje się przed ludźmi. Nie spodziewa się jednak tego, że tym razem w pomieszczeniu fotograficznym zamiast zdjęć wiszą pieniądze poplamione krwią. 

Książka już od pierwszego rozdziału wciągnęła mnie  w wir wydarzeń związanych z morderstwami, mafią, narkotykami.  Czytając starałam się wraz z Lumikki rozwiązać sprawę zakrwawionych pieniędzy. Pomogła mi w tym autorka, która co kilka stron uchylała rąbka rozwiązania zagadki nie zdradzając całej intrygi. 

Wielkim plusem powieści jest sama Lumikki. Przez całą książkę towarzyszyłam głównej bohaterce w dobrych i złych chwilach, w których martwiła się o przyszłość bądź wspominała przeszłość. Jak na swój wiek dziewczyna była niezwykle dojrzała, prawdopodobnie przez to, że miała trudne dzieciństwo. Pani Simukka zasłużyła na pokłony za stworzenia tak barwnej lecz tajemniczej postaci, ponieważ autorka nie ukazała nam "całej" Lumikki, tylko jej część. 

Sam pomysł na fabułę był genialny. Nie dość, że pisarka stworzyła niesamowitą, pełną przeszkód historię z morderstwami i mafią w tle, to jeszcze wplotła pomiędzy wersy cechy szczególne znanej wszystkim baśni braci Grimm. Klimat tej lektury czasami był nieco mroczny co sprawiało, że nie mogłam się od niej oderwać.  Książka napisana jest prostym językiem.  Do tego wszystkiego kryminał nie zawierał długich i nudnych opisów, czego ja nienawidzę. 

Czerwone jak krew serdecznie polecam fanom kryminałów, ponieważ mimo, że jest to książka młodzieżowa to momentami potrafiła zmrozić mi krew w żyłach. Już nie mogę się doczekać aż sięgnę po następny tom tej fińskiej trylogii. 

~ A. 

8 komentarzy:

  1. Koniecznie muszę sięgnąć po tę ksiażkę, nie tylko dlatego, że ma taką przyciagajaca wzrok okładkę.

    http://zakurzone-stronice.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację okładka jest śliczna i mówię ci, oddaje klimat książki *o*

      Usuń
  2. Pierwszy raz spotykam się z tą trylogią, ale wydaje się interesująca ;)

    http://galeriaksiazek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Słyszałam kiedyś o tej książce i chyba ją przeczytam :) Świetna recenzja :)

    http://ja-ty-i-ksiazki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja jakiś czas temu oglądałam wywiad z ta autorką.Wywiad był w szczególności poświęcony tej książce.Musze się za nią zabrać;)
    http://gabxreadsbooks.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiedziałam, muszę obejrzeć ;)

      Usuń
  5. Muszę ją w końcu zdobyć,bo od pewnego czasu strasznie mnie kusi :)

    OdpowiedzUsuń