#69 Akademia wampirów

Tytuł oryginalny: The Vampires Academy
Autor: Richelle Mead
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Ilość stron: 336
Książek w serii: Sześć
Cena z okładki: 34.90 zł
Ocena: 6/10


W akademii imienia świętego Władimira wampiry czystej krwi - moroje - uczą się posługiwać swoimi nadnaturalnymi darami, a mieszańce - dampiry - szkolą się na ich opiekunów i oddanych strażników. Posępne mury kryją jednak więcej mrocznych tajemnic, niż można by podejrzewać. Lissie Dragomir, morojce ze szlachetnego rodu, grozi śmiertelne niebezpieczeństwo. Czy dampirka Rose, połączona z nią telepatyczną więzią, zdoła ochronić przyjaciółkę?

O tej książce usłyszałam już jakiś czas temu, ale kiedy miałam ją już kupić to rezygnowałam. Jednak na Targach w Warszawie Wydawnictwo Nasza Księgarnia miało przecenę na książki o wampirach i tak właśnie na mojej półce pojawiły się pierwszy i trzeci tom serii. Trzeci dlatego, że się pomyliłam, no ale cóż. 

Powieść opowiada o dwóch przyjaciółkach, które łączy telepatyczna więź. Razem uciekły z Akademii, jednak po dwóch latach zostały znów sprowadzone do tajemniczej. Rose i Lissa znów muszą uczyć, chodzić na zajęcia. Do tego wszystkiego coś dziwnego dzieje się z księżniczką, a jej ukochany wuj umiera z powodu bardzo rzadkiej choroby. Jak najlepsze przyjaciółki poradzą sobie z tą nową sytuacją ? Czy Lissa znów będzie "królową" Akademii Świętego Władimira ? 

W Akademii Wampirów mamy narrację pierwszoosobową. Wszystko opowiadała nam Rose, ale ze względu na łączącą ją z Wasylisą więź dziewczyna mogła dokładnie opisać emocje i uczucia swojej najlepszej przyjaciółki. Pomysł ten sprawdził się w tej powieści bardzo dobrze. 

Podczas całej książki widzimy jakie diametralne zmiany zachodzą w obu bohaterkach. Lissa zaczyna otwierać się na świat i nie jest już tą przestraszoną "sarenką", którą musiała chronić Rose. Za to druga z dziewcząt zaczyna lepiej rozumieć swoją misję, którą jest ratowanie Lissy, ale poza tym młoda kobieta zakochuje się ze wzajemnością. 
Księżniczkę i jej strażniczkę polubiłam. Nie były one doskonałe i momentami denerwowały mnie, ale dało się to przeżyć. 
No i jeszcze ten nieszczęsny Dymitr. To między innymi za jego sprawą Roza, która potrafiła zaszaleć, uspokoiła się i zaczęła zdawać sobie sprawę z powagi powierzonego jej zadania. 

Jednak każda książka ma swoje wady. Tutaj niestety były to zbyt długie opisy, które zawierały za dużo informacji. Autorka mogłaby porozdzielać niektóre z nich na poszczególne elementy np. szkoła, ludzie. Ale po co skoro można wszystko wymieszać i niech się czytelnicy sami domyślają o co chodzi. Uważam, że Pani Mead powinna poćwiczyć nad pisaniem właśnie tej krótkiej formy wypowiedzi, bo dzięki niej powieść byłaby znacznie lepsza. 
Poza tym w Akademii Wampirów czasem wiało nudą. Nic się nie działo i szczerze mówiąc miałam ochotę odłożyć tę powieść na kiedy indziej, ale ścisnęłam zęby i jakoś przebrnęłam do końca. Zauważyłam pewną zależność, w niektórych książkach. Akcja zaczyna się dopiero praktycznie pod koniec lektury co sprawia, że nie mogę doczekać się następnego tomu. Niestety boję się ją zaczynać, bo sytuacja może się powtórzyć. I tak w kółko. 

Akademię Wampirów traktuję jako miły odmóżdżacz, ale nic poza tym. Po następną część nie planuję sięgać w najbliższym czasie, ale nigdy nic nie wiadomo. Myślę jednak, że warto przeczytać AW tylko i wyłącznie dla przyjemności. 

~ A. 

5 komentarzy:

  1. Osobiście uwielbiam Akademie Wampirów. Dimitri i Rose to jest to :)
    Polecam całą serię, może jednak spodoba ci się,

    http://in-my-different-world.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszędzie widzę "Akademię Wmpirów"... ale trzymam się od niej z daleka, bo odstraszają mnie wszystkie wampiry, które powstały po XIX wieku. :/

    ocean-slow.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Przyznam, że zaskoczyła mnie Twoja dość niska ocena po wszystkich pozytywnych recenzjach tej książki, jakie przeczytałam. Tym bardziej mam ochotę po nią sięgnąć i przekonać się, jak też z nią jest naprawdę. :)
    Pozdrawiam,
    Kalorka czyta

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam tą serię^^

    zpamietnikamolaksiazkowego.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. kiedyś szalałam na punkcie wampirów, teraz jednak mi przeszło :)

    OdpowiedzUsuń