#96 Zabrana o zmierzchu


Tytuł oryginalny: Taken at Dusk
Autor: C.C. Hunter
Wydawnictwo: Feeria 
Ilość stron: 400 
Książek w serii: Pięć
Cena z okładki: 34.90 zł
Ocena: 8/10

Kylie Galen pragnie prawdy aż do bólu. Prawdy o tym, kim naprawdę jest jej rodzina, prawdy o chłopaku, z którym powinna być – i prawdy o znaczeniu jej ogromnych mocy. Ale jest tylko o krok od odkrycia, że pewne sekrety mogą zmienić jej życie na zawsze… i to niekoniecznie na lepsze.
W końcu, gdy ona i Lucas się zbliżają, Kylie odkrywa, że jego paczka zabroniła im być razem. Popełniła błąd wybierając jego zamiast Dereka? A nie tylko ten romans ją niepokoi. Nawiedza ją dotknięty amnezją duch, przynosząc ze sobą przerażające ostrzeżenie: ktoś żyje i ktoś umiera. Kylie rozpoczyna wyścig, aby odkryć tajemnicę i chronić tych, których kocha i w końcu odkrywa prawdę o swoim nadnaturalnym pochodzeniu, które jest zupełnie inne – i bardziej zadziwiające – niż mogłaby sobie kiedykolwiek wyobrazić.

Zabrana o zmierzchu jest to już trzeci tom bestsellerowego cyklu dla młodzieży autorstwa C.C. Hunter. Obóz w Wodospadach cienia z dnia na dzień co raz bardziej przypomina szkołę. Ale to czy zdążą na czas przed rozpoczęciem roku ze wszystkim lub czy rodzice pozwolą Kylie tam zostać nie jest jej największymi zmartwieniami. Dziewczyna nadal nie wie kim jest. Na szczęście ma swoje najlepsze przyjaciółki, dwóch chłopców, którzy są w nią zapatrzeni jak w obrazek, wampira-policjanta oraz komendantkę obozu. 

"- Drugie miejsce oznacza, że jesteś po prostu pierwszą przegraną."

Akcja zaczyna rozkręcać się od razu. Już na pierwszych stronach poznajemy ludzi uważających się za rodzinę Kylie. Jednak spotkanie nie jest im dane, bo po paru minutach zostaje przerwane. 
Tym razem autorka wystawia cierpliwość czytelników na próbę. Podaje nam różne informacje, które łączą się w całość, żeby po chwili zniszczyć wszystko. Już wiemy kim jest Kylie kiedy nagle..ups, jednak nie wiemy. Tak to wyglądało przez całą książkę, ale - uwierzcie lub nie - nie przeszkadzało to aż tak jak może się wydawać. 

W tym tomie Kylie była niezwykle irytującą bohaterką, ale nikt nie jest idealny. Jej rozterki sercowe sprawiały, że miałam ochotę rzucić książką o ścianę i nigdy więcej jej nie otwierać. Niby była z Lucasem, a tak naprawdę czuła coś także do Dereka, którego było bardzo mało niestety (Team Derek Forever). Czasami można było się w tym pogubić. Wszystko nadrabiały Miranda i Della, które ja uwielbiam. Ich nie kończące się kłótnie oraz groźby pozbawienia siebie nawzajem życia na tysiące sposobów w pewien sposób mnie śmieszyły. 


"- Mówiłam, żebyś zapukał - warknęła Holiday do Burnetta.
- Zapukałem - odparł wampir.
- Zwykle po pukaniu się czeka, aż ktoś ci powie, że możesz wejść."


Poza romansem, ważnym i często poruszanym tematem było kim jest Kylie. Przez całą powieść towarzyszymy bohaterce w odnalezieniu grupy istot nadnaturalnych, do których należała. W tej części znowu mamy ducha, tym razem ma on amnezję i  nie pamięta nic ze swojego życia, które - jak się później okazało - było przerażające. 

Podsumowując, Zabrana o zmierzchu bardzo mi się podobała. Akcji było bardzo dużo, ale wszystko psuł ten nieszczęsny trójkącik pomiędzy Derekiem (najlepszy), Kylie i Lucasem. Nie mogą powiedzieć, że ten tom był najgorszym w całej serii. Z trzech części, które dotychczas przeczytałam najwięcej się w nim działo, ale wątek romantyczny kompletnie mi nie podszedł, czyli tak jakby wszystko się zeruje. Mam nadzieję, że Szepty o wschodzie księżyca będą jeszcze lepsze od swoich poprzedniczek. 

~ A. 

3 komentarze:

  1. Nie czytałam, ale serię mam już w planach od dawna ;)
    http://gabrysiekrecenzuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie czytałam jeszcze, ale jestem bardzo ciekawa tej serii. Koniecznie muszę ją dodać do mojej listy "chcę przeczytać" ;)
    http://alejaczytelnika.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię tą serię i już czekam na piąty tom :)

    naczytane.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń