#98 PRZEDPREMIEROWO Fangirl

29.07.2015 r. 

Tytuł oryginalny: Fangirl
Autor: Rainbow Rowell
Wydawnictwo: Moondrive
Ilość stron: 464
Książek w serii: Jedna
Cena z okładki: 39.90 zł
Ocena: 9/10

Wren i Cath to siostry bliźniaczki „podobne” do siebie jak ogień i woda. Wren chce w życiu spróbować wszystkiego. Lubi imprezować, randkować i poznawać nowych ludzi. Cath woli siedzieć w ich wspólnym pokoju i pisać fanfiction do książki, która zawładnęła całym jej światem. Jest fanką nastoletniego czarodzieja Simona Snowa. Wróć! Jest Prawdziwą Fanką, która… ma swoich własnych fanów, bo pisze fanfiki o Simonie.
Mimo że tak różne, dziewczyny są nierozłączne. 
Gdy bliźniaczki rozpoczynają naukę w college’u, ich drogi się rozchodzą – Wren nie chce już mieszkać z siostrą. Cath musi opuścić swój bezpieczny świat i stawić czoła rzeczywistości. Na swojej drodze spotyka Reagan (Cath prędzej dogadałaby się z Marsjaninem niż z nią) i wiecznie uśmiechniętego Levi’ego (czy on kiedyś zrozumie, co to jest przestrzeń osobista?) oraz panią profesor od kreatywnego pisania (która wszelkie fanfiki uważa za plagiaty).

O tej powieści było naprawdę głośno na zagranicznym BookTubie. Po przeczytaniu Eleonory & Parka tej autorki niezbyt miałam ochotę przeczytać Fangirl. Jednak dlaczego przekreślać jakąś książkę tylko ze względu nie za dobre pierwsze spotkanie z Rainbow Rowell. 

Fangirl opowiada o losach bliźniaczek, które diametralnie się od siebie różnią. Cath jest zamknięta w sobie, nieśmiała, nie przepada za ludźmi. Z kolei Wren jest duszą towarzystwa. Chodzi na imprezy, umawia się na randki, ma pełno znajomych. Ale pomimo tych różnic siostry zawsze mogą na siebie liczyć. No przynajmniej do dnia kiedy lądują w college'u. Wtedy ich drogi rozchodzą. Samotna Cather musi stawić czoła rzeczywistości i zamieszkać z kimś innym niż siostra. Tak właśnie poznaje Reagan i Leviego - ludzi, którzy naprawdę istnieją, a nie są wymyślonymi postaciami z książek o Simonie Snowie.

Poprzednia powieść Pani Tęczy była raczej poważna, a zakończenie niezbyt dobre dla bohaterów i czytelników. Z kolei Fangirl jest przeuroczą historią opowiadającą o dziewczynie, dla której ważniejsze niż ciuchy czy chłopcy są książki oraz fanfiki, czyli opowiadania pisane przez fanów dotyczące ulubionych powieści. Szczerze mówiąc, to ta książka nie różni się praktycznie niczym od innych obyczajówek. Znajdziemy tutaj problemy rodzinne, pierwsze miłości, przyjaźń. Jednak jest jedna rzecz, która sprawia, że ta powieść jest wyjątkowa, mianowicie fandomy. Pani Rowell jako pierwsza współczesna pisarka pokazała jak ważne dla ludzi mogą być ulubione historie, że bycie fangirl/fanboy jest czymś co nie sprawia, że cały świat będzie uważał Cię za wariata. Ona sama przyznała na końcu książki, że jest wielką fangirl co sprawiło, iż polubiłam ją jeszcze bardziej. 

Bohaterzy wykreowani są bardzo dobrze. Znamy ich wady i zalety, historie miłosne, rodzinne. Cather jest postacią zupełnie inną od reszty. Zamknięta na ludzi, nieśmiała, momentami wredna by wszystkich od siebie odstraszyć, wielka fanka książek. Przyznam, że się z nią utożsamiłam. Jest wiele bohaterek, które podziwiam za odwagę, ale Cath uważam za siebie w wersji książkowej. Levi z kolei jest żywiołowy i nie wie kompletnie nic o przestrzeni osobistej. Miły dla wszystkich wokół, otwarty na ludzi. Kompletne przeciwieństwo Cath. Go po prostu nie da się nie lubić. Kiedy się tylko pojawiał buzia sama mi się uśmiechała. Reagan także lubiłam, bo jest ona typem osoby, której nigdy nie brak chamskich komentarzy, ale która od razu przybiegłaby na pomoc gdyby zaszła taka potrzeba. Wren nie lubiłam. Odrzuciła siostrę na rzecz imprez, ludzi, którzy wystawiliby ją gdyby znaleźli kogoś lepszego. Jej styl bycia, charakterek doprowadzały mnie do szału. Nie przepadam za ludźmi, którzy robią wszystko na pokaz, pewnie dlatego ona mi niepodeszła. 

Rzeczą, która mnie zdenerwowała były rozpoczęte, a nie dokończone wątki. Kilka tematów zostało poruszonych, ale w pewnym momencie urywały się bez śladu dając ślepą nadzieję na następną część historii Cath, Leviego i Reagan. 

Na koniec zostawiłam szatę graficzną. Okładka jest według mnie śliczna. Barwy, czyli róż, mięta - taki kolor ma okładka, ale na zdjęciu z niewiadomych mi przyczyn jest niebieska - pięknie się komponują tworząc dobre pierwsze wrażenie, ponieważ moi drodzy, kto nie chciałby mieć w swojej biblioteczce tak ładnej książki? 

Fangirl jest zabawną książką o przyjaźni, pierwszej miłości, ale najważniejsze są tam fanfiki oraz fandomy. Kiedy skończyłam ostatni rozdział wpadłam w lekką panikę, że już nigdy nie przeczytam opowieści o bohaterce jaką jest Cather. Powieść serdecznie polecam, szczególnie osobą, które mają własne fandomy. One na pewno zrozumieją tę książkę, zachowania postaci. 

~ A. 
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Otwartemu.

17 komentarzy:

  1. Jestem bardzo ciekawa tej książki. Sama należę do niezliczonej ilości fandomów dlatego jestem zainteresowana w jaki sposób autorka przedstawiła życie fangirl. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Także należę do wielu fandomów <3 Jestem m.in. Tribute, Shadowhunter, Little Liars, Mara Dyer (nie mam pojęcia jak się nazywa ten fandom), a z muzyki Firebreather <3

      Usuń
  2. Lalalalal już się doczekać nie mogę. W dniu premiery lecę do księgarni po tę książkę!
    Buziaki www.filigranoowa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Już nie mogę doczekać się lektury tej powieści! Już "Eleonorą i Parkiem" pani Rowell przekonała mnie do swojej twórczości, mam nadzieję, że i tym razem się nie zawiodę. :)
    Pozdrawiam,
    Kalorka czyta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz uwierzyć mi na słowo, nie zawiedziesz się :P

      Usuń
  4. Mi okładka bardzo się podoba a sama treść też jest zachęcająca więc na pewno w najbliższym zamówieniu książkowym się ona znajdzie.
    gabxreadsbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Eleonora i Park odniosła spory sukces, więc spodziewałam się, że Fangirl również zrobi furorę :-D

    OdpowiedzUsuń
  6. Po przeczytaniu "E&P" nie mogłam się doczekać premiery "Fangirl" w Polsce. Jak dobrze, że premiera już za kilka dni! Uwielbiam styl Pani Rainbow, więc wiem, że i ta powieść na pewno mnie nie zawiedzie ;)
    Pozdrawiam cieplutko :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi E&P nie spodobała się za bardzo, nie wiem czemu :/ Ale Fangirl jest obłędna!

      Usuń
  7. Muszę dopaść tą książkę w swoje łapki. Obłędna recenzja.
    Pozdrawiam, Obserwuje
    http://tiggerssreads.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę warto :) Dziękuję za miłe słowa <3

      Usuń
  8. Jak tylko książka będzie w sprzedaży, rzucę się na nią i wygrzebię dla siebie jeden egzemplarz :D
    http://gabrysiekrecenzuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I takie podejście ja to rozumiem! :D

      Usuń
  9. Mam już na półce pierwszą powieść tej autorki jeżeli mi się spodoba ponieważ jeszcze jej nie przeczytałam na pewno kupię i tą :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo chcę przeczytać tą książkę, bo przy Eleonorze i Parku nieźle się bawiłam :)
    dobraksiazka1.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. W sumie to... chętnie przeczytałabym tę książkę, ale jeszcze nie jestem do końca przekonana.

    melomol.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Przez całą książkę drżałam w obawie przed zakończeniem - miałam gdzieś z tyłu głowy to z "Eleonory i Parka" i bałam się niesamowicie, że tutaj też happy endu nie będzie. Na szczęście ostatecznie jestem z rozwiązań zadowolona i chociaż fragmenty fanfiku Cath zupełnie mnie nie zainteresowały, to powieść jako całość totalnie mnie urzekła. ;>

    OdpowiedzUsuń