#104 PRZEDPREMIEROWO Źródło

12.08.2015 r.

Tytuł oryginalny: The Source
Autor: J.D. Horn
Wydawnictwo: Feeria Young
Ilość stron: 408
Książek w serii: Cztery
Cena z okładki: 37.90 zł
Ocena: 8/10

Pod południowym splendorem Savannah, pełnego dostojnych, starych drzew i historycznych budynków, biegną mroczne korzenie miasta. Członkowie miejscowych klanów wiedźm za wszelką cenę starają się ochronić miasto przed niszczycielskimi siłami. Wiedzie w tym prym rodzina Taylorów - najpotężniejszych wiedźm Południa. Teraz kotwiczącą tego klanu jest Mercy, która jeszcze niedawno sądziła, że nie ma żadnych magicznych mocy. Teraz za wszelką cenę stara się je opanować, ale to nie jest łatwe - jest w ciąży, a do tego wciąż próbuje dojść do siebie po zdradzie, której doznała od swojej siostry bliźniaczki, najbliższej jej osoby. Gdy w mieście pojawia się jej matka, od dawna uważana za zmarłą, Mercy zaczyna się zastanawiać, ile jeszcze nierozszyfrowanych tajemnic ukrywa jej rodzina, i czy komukolwiek w niej może jeszcze zaufać. Za wszelką cenę musi odkryć prawdę na temat swoich krewnych - zanim ta jej nie zniszczy.

Życie Mercy nie jest już aż tak proste jak było kiedyś. Teraz dziewczyna jest jedną z kotwiczących - osób chroniących Granicę. Co dziwne, jeszcze do nie dawna sądzono, że młoda kobieta nie ma w sobie ani krzty mocy, ale to właśnie ją wybrała Granica. Poza tym Mercy musi teraz dbać nie tylko o siebie, ale także o dziecko, które nosi w sobie. Jak poradzi sobie z nowa sytuacją? I czy zaufa temu komu trzeba? 

Pierwszy tom zawiódł mnie. Spodziewałam się zupełnie innego, a dostałam kolejną książkę o czarownicach. Z kolei druga część historii rodu Taylorów wciągnęła mnie w swój świat całkowicie. Tutaj zdecydowanie przeważały zdrady, intrygi co sprawiało, że Źródło było znacznie lepsze niż Ród
Autor cały czas wodził czytelnika za nos, zrzucając winę z jednej osoby na drugą. Kiedy już raz byłam pewna kto jest dobry, a kto zły, nagle Pan Horn zmieniał taktykę sprawiając, że cały mój "wysiłek" szedł na marne. Jednak muszę przyznać, że bardzo mi się to podobało, ponieważ nie miałam czasu, żeby chociaż pomyśleć o nudzie. 

Od poprzedniej części dostrzegłam dużą zmianę w Mercy. Stała się dojrzalsza, nie podejmowała decyzji aż tak pochopnie, ponieważ od teraz musiała martwić się nie tylko o siebie, ale także o swojego nienarodzonego synka. Oprócz znanych z poprzedniej części bohaterów mamy także kilka nowych postaci. Dobrym pomysłem było nadanie każdej z nich cech charakterystycznych - na przykład, Matka Jilo charakteryzowała się mówieniem o sobie w trzeciej osobie liczby pojedynczej. 

Powieść zdecydowanie jest warta polecenia. Czytanie jej to sama przyjemność, no chyba, że nie lubicie kiedy akcja pędzi nie dając Wam chwili wytchnienia, chociaż ja osobiście uważam, że to największy plus tej książki. Jeśli jeszcze nie zapoznaliście się z pierwszym tomem lub już jesteście po jego lekturze, ale nie przypadł Wam on do gustu do z ręką na sercu mówię, iż Źródło jest znacznie lepsze niż Ród. Z niecierpliwością czekam na kontynuację serii Wiedźmy z Savannah

~ A.


Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Feeria.

3 komentarze:

  1. Nie czytałam pierwszej części, więc nie mogę wyrazić mojego zanim na ten temat, ale spotkałam się już z seriami, gdzie drugi tom przewyższa pierwszy :D

    OdpowiedzUsuń
  2. W takim razie muszę się zabrać za tą serię :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Widziałam dzisiaj w księgarni "Ród" i od razu zakochałam się w wydaniu. Kiedy tylko będę mogła, zakupię ją, tym bardziej, że historii o czarownicach nie ma tak dużo, jak by się wydawało. Cudnie piszesz :) PS. Zajrzyj na swoje poprzednie Papers of Truth, skomentowałam ^^
    Zapraszam na pattbooks.blogspot.com!

    OdpowiedzUsuń