#107 Król Kruków


Tytuł oryginalny: The Raven Boys
Autor: Maggie Stiefvater
Wydawnictwo: Uroboros 
Ilość stron: 496
Książek w serii: Trzy
Cena z okładki: 34.90 zł
Ocena: 6/10

Blue pochodzi z rodziny wróżek, jest medium do kontaktów ze światem zmarłych.
Gansey, Adam i Ronan, trzej przyjaciele w elitarnej szkoły dla chłopców, obsesyjnie poszukują tajemniczych linii mocy legendarnego Króla Kruków - Glendowera.
Z ich powodu pozornie ciche i spokojne miasteczko staje się scenerią niezwykłych wydarzeń.
Gdy razem z Blue trafią do magicznego lasu, gdzie czas płata figle, nic już nie będzie takie samo...
Przerażające tajemnice, mroczne rytuały, stare przepowiednie, wizje, duchy, ofiary, a to dopiero początek tej historii...


"Kilka miesięcy wcześniej Gansey zaproponował, że kupi Adamowi komórkę, co wywołało najdłuższą kłótnię w historii ich znajomości. Nie odzywali się do siebie przez tydzień, a pogodzili dopiero wtedy, kiedy Ronan zrobił coś, co obraziło ich jeszcze bardziej."

Pierwszą rzeczą jaka przykuła moją uwagę jest tytuł. Polski różni się od zagranicznego. W naszym ojczystym języku brzmi on Król Kruków. W oryginale jest to The Raven Boys. Dziwne, prawda? Ale to nie pierwszy przypadek zmiany tytułu przez polskie wydawnictwa, podobnie zrobiło Wydawnictwo Albatros z książką Czarownica. 
Okładka powieści jest bardzo ładna. Kruk, przez którego pióra prześwituje - prawdopodobnie - czerwone serce. Ten sam obrazek widnieje w środku książki. 


"Jeszcze przed urodzeniem córki Maura uznała, że rozkazywanie dzieciom to barbarzyństwo, dlatego Blue dorastała w otoczeniu rozkazujących pytań."

Postacie były mdłe. Autorce w ogóle nie udało się wykreować bohaterów. Na początku czułam się przytłoczona przez bardzo dużą ilość postaci wprowadzonych już na samym początku. Miałam mały problem z połapaniem się kto jest kim. Blue była nijaka. Nie mogę powiedzieć, że ją lubię, albo że jej nienawidzę. Gansey, Adam i Ronan byli już o niebo lepsi. Mogłam przynajmniej ich rozróżnić. Gansey był bardzo bogaty, Adam miał problemy w rodzinie, a Ronan został kruczą mamą. Był jeszcze Noah, ale jego sytuacja była zupełnie inna. 

Pomysł na fabułę był świetny, ale autorka wykorzystała go tylko w połowie. Przez 3/4 książki nic ciekawego się nie działo. Pani Stiefvater miała kilka dobrych sytuacji do wprowadzenie jakiegoś zwrotu akcji, ale żadnej z nich nie wykorzystała. Minusem są niepotrzebne opisy przyrody i pojedynczych jej elementów. Mimo wszystko styl pisania autorki jest dosyć skomplikowany, nie typowy dla książek młodzieżowych. Do tego cała historia owiana jest aurą tajemnicy nawet grozy. 


"- Mam do was prośbę. Umówmy się, że od teraz jesteśmy ze sobą szczerzy. Koniec z gierkami. To dotyczy nie tylko Blue. Wszystkich.

- Ja zawsze jestem szczery - prychnął Ronan.
- Człowieku, to największe kłamstwo w twoim życiu - odparł Adam."


Powieść była średnich lotów i na pewno nie zasłużyła na miano ulubionych. Czytanie jej było momentami męczące. Gdybym zapłaciła za tę powieść cenę sugerowaną to czułabym się jakbym popełniła największy błąd życia, ale kupiłam ją za niecałe 13 zł, a to nie koniec świata. Nie wiem czy sięgnę po następne tomy, może jak będą na jakiejś promocji. 

~ A. 

3 komentarze:

  1. Nieee, raczej nie przeczytam, skoro piszesz, że bohaterowie jacyś tacy nijacy... ponieważ takich nienawidzę, nie znoszę, nie cierpię, nie toleruję i zabijam umysłem za każdym razem, gdy spotykam ich w książce. Poza tym jakoś tak mnie do niej nie ciągnie... chyba są lepsze książki, na które warto wydać pieniądze ;)
    Świetna recenzja :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda, że książka jest kiepska, bo chciałam ją przeczytać :/

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda, że autorka nie wykorzystała w pełni swojego pomysłu na fabułę, bo sądząc po samym opisie, mogłaby to być naprawdę ciekawa książka. Ten tytuł raczej sobie odpuszczę ;)

    OdpowiedzUsuń