#109 Dotyk Julii


Tytuł oryginalny: Shatter Me
Autor: Tahereh Mafi
Wydawnictwo: Otwarte
Ilość stron: 240 (tyle stron zajmuje ta powieść w wydaniu z sierpnia 2015 r. wszystkich tomów w jednym zbiorze)
Książek w serii: Cztery
Cena z okładki: 34.90 zł (cena zbioru wszystkich powieść z tej serii to 89.90 zł)
Ocena: 9/10 

"Mój dotyk zabija - Mój dotyk to moja siła
Zostałam przeklęta - Mam niezwykły dar 

Jestem potworem - Mam nadludzką moc"


Nikt nie wie, dlaczego dotyk Julii zabija. Bezwzględni przywódcy Komitetu Odnowy chcą wykorzystać moc dziewczyny, aby zawładnąć światem. Julia jednak po raz pierwszy w życiu się buntuje. Zaczyna walczyć, bo u jej boku staje ktoś, kogo kocha.

Bardzo dużo osób chwaliło tę trylogię, a po pewnym czasie czułam się jakbym jako jedyna jeszcze jej nie przeczytała. Na szczęście teraz dostałam szansę zapoznania się z całą serią. Po przeczytaniu tego tomu zaczynam rozumieć czemu ludzie się nią tak zachwycają. 


"Jestem przygotowana na niewyobrażalny koszmar, jednak rzeczywistość jest jeszcze gorsza."


Julia ma talent, dar zdolność zabijania ludzi swoim dotykiem. Ze strachu przed nią rodzice oddali ją do zakładu dla obłąkanych, w którym spędziła samotnie 264 dni pośród: 1 okna, 4 ścian oraz 2.5 metrów kwadratowych powierzchni. Jednak pewnego dnia coś się zmienia. Kiedy się budzi w pokoju jest ktoś jeszcze, jej nowy "współlokator". Adam wygląda znajomo, przypomina kogoś z jej dawnego życia. Jakie zamiary ma chłopak? Czy jest tym za kogo się podaje? Czego od dziewczyny chce pewien bardzo przystojny i wpływowy młody mężczyzna? 

Bardzo podobały mi się przekreślone słowa, które główna bohaterka miała czasami ochotę powiedzieć, ale bała się lub zwyczajnie nie uważała tego za stosowne. Dzięki skreśleniom lepiej mogłam poznać Julię, zrozumieć jej myśli, postępowania. Styl autorki mnie po prostu oczarował. Nie wiadomo kiedy dobrnęłam do podziękowań. Od opisów - to głównie przez nie skończyłam w cztery godziny - nie mogłam się oderwać. Może nie były zbyt krótkie, ale Pani Mafi wspaniale opisała ludzi, świat. Powieść czyta się naprawdę szybko, ponieważ nie znajdziecie tu wyszukanych słów lub metafor, nad którymi trzeba rozmyślać godzinami, żeby je zrozumieć. Dotyk Julii wyróżniały także liczby, ponieważ Julia wszystko przeliczała. Na przykład ilość ścian, oczu, godzin. 


"- Idź spać.
- Idź do diabła.
Zgrzyta zębami. Idzie do drzwi.
- Jestem już w połowie drogi."

Bohaterzy są podobni do bohaterów innych dystopii/antyutopii. Julia bardzo przypominała mi Mare Dyer przez swój dość osobliwy "dar". Dziewczyna zdecydowanie ląduje na liście "niewkurzających głównych bohaterek". Teraz coś co mnie po prostu powaliło na kolana: Adam i Warner. Po raz pierwszy się zdarzyło, że pokochałam dwójkę męskich bohaterów ubiegających się o serce Julii. Mimo to myślę, iż to właśnie Warner -, który strasznie przypomina mi tygrysa - dostanie się do bardzo (nie)licznej grupki idealnych facetów. Poza tym Warner jest tajemniczy, nie dowiadujemy się o nim za wiele. 

Ta książka przepełniona jest emocjami, które - po jej przeczytaniu - będziecie nosić w sobie niczym największy ciężar tego świata. Zdecydowanie polecam, chociaż myślę, że wiele osób zna już tę powieść, ale jeśli nie to migusiem biegnijcie do księgarni i zaopatrzcie się w swoje egzemplarze. Ale ostrzegam, nie zaczynajcie jej czytać kiedy macie mało czasu, bo to nie wyjdzie na dobre - na przykład - osobie, z którą macie się spotkać. 

~ A.
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Otwartemu.

10 komentarzy:

  1. Ja nie wiem, co ludzie widzą w Warnerze?! Okej, polubiłam go, ale bez fajerwerków, Adam jest o wiele lepszy. Wczoraj opublikowałam jej recenzję i z tego co wiem, Ty mialaś okazję ją przeczytać, więc chyba nie będę się powtarzać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, widziałam i była bardzo dobra! Ja lubię też Adama, ale mnie jakoś tak przyciągają psychopaci xD Boje się! A tak w ogóle to Adam wydaje mi się taki jakiś podejrzany...

      Usuń
  2. Ten tytuł czeka na półce na swoją kolej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie ten tytuł czekał bardzo długo w koszyku na Arosie :D

      Usuń
  3. A ja przyznam, że jeszcze nie miałam okazji czytać tej książki, ale widzę, że jej recenzja pojawia się na wielu blogach. Spodobała mi się Twoja. Jest przyjemna.

    Pozdrawiam, Dakota / 97books.blogspot.com.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ostatnio zakupiłam wydanie zbiorcze całej trylogii i aktualnie jestem gdzieś mniej więcej w połowie części pierwszej i jestem naprawdę zadowolona. Książka jest świetna i nie spodziewałam się po niej czegoś takiego :)
    http://gabrysiekrecenzuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Marzy mi się wydanie zbiorcze, taką perełkę warto mieć na półce, choć nie jestem przekonana, czy autorka nie pokusi się o stworzenie kolejnego tomu. W końcu ostatnia częśc kończy się dośc niejednoznacznie ;)
    Pozdrawiam
    www.lustrorzeczywistosci.pl

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam całą trylogię, chociaż ten pierwszy tom był moim zdaniem najsłabszy :D
    dobraksiazka1.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem świeżo po przeczytaniu drugiego i mam mieszane uczucia :)

      Usuń