#111 Sekret Julii


Tytuł oryginalny: Unravel Me
Autor: Tahereh Mafi
Wydawnictwo: Otwarte
Ilość stron: 305 (tyle stron zajmuje ta powieść w wydaniu z sierpnia 2015 r. wszystkich tomów w jednym zbiorze)
Książek w serii: Cztery
Cena z okładki: 34.90 zł (cena zbioru wszystkich powieść z tej serii to 89.90 zł)
Ocena: 8/10

Julia z Adamem uciekają z kwatery Komitetu Odnowy i trafiają do Punktu Omega, przystani dla dzieci o szczególnych zdolnościach. Wreszcie są bezpieczni. Sielanka zakochanych trwa jednak krótko. Julia poznaje sekret, który może przekreślić ich wspólne marzenia o szczęściu…

"Jestem tylko głupią dziewczyną, która wykrwawia się na podłodze w domu psychopaty."

Dotyk Julii pozytywnie mnie zaskoczył. Po skończeniu innego egzemplarza recenzenckiego od razu wzięłam się za drugi tom bardzo popularnej dystopicznej trylogii. 
Początek powieści był nudny. Nie działo się nic ciekawego, aż do momentu, w którym pojawia się Warner. Wtedy zaczęło się robić interesująco. 
W książce nadal można znaleźć przekreślone słowa, jednak jest ich znacznie mniej niż w tomie pierwszym. Szkoda, ponieważ jest to jedna z największych zalet serii. 

Tak jak w przypadku Dotyku język, którym posługiwała się Mafi oczarował mnie. Poza cytatami śmiesznymi pojawiały się także takie, które mogą dać człowiekowi do myślenia. Podziwiam autorkę, że potrafi pisać w tak "barwny" sposób. Opisy są interesujące, ale nie za długie, dialogi nie wymuszone lub spełniające roli "zapychaczy", by powieść była dłuższa. To właśnie styl Pani Tahereh ratował tę pozycję. 

"Piekło jest puste, wszystkie diabły są tu."

Jak w Dotyku Julii polubiłam tytułową Julię, to tutaj strasznie działa mi na nerwy. Jej ciągłe rozżalanie się nad sobą było po pewnym czasie naprawdę uciążliwe. Do tego znienawidziłam Adama i Castla. Ich obojga nie mogłam znieść. Ten drugi strasznie przypominał swoim zachowaniem Alme Coin z Igrzysk Śmierci, a wszyscy, którzy czytali trylogię wiedzą jakie były jej prawdziwe zamiary. Ale Warner, on był najlepszy w tej części. Dziękuję autorce, że stworzyła znacznie więcej momentów, w których występował. Bardzo polubiłam także Kenjiego. Jego prostacki humor i czasami niestosowne zachowanie od razu poprawiało mi nastrój. 

Książka jest gorsza od swojej poprzedniczki. Zakończenie należy do takich, za które ma się ochotę tylko znaleźć i zabić. Mam ogromną nadzieję, że ostatnia część trylogii spodoba mi się bardziej oraz, iż nie zawiodę się na niej jak na Sekrecie. 

" -Więc co waszym zdaniem powinniśmy zrobić? Zadzwonić do drzwi? - Kenji prowadzi nas słabo oświetlonymi tunelami do wyjścia z Punktu Omega. 
Patrzę prosto przed siebie. choć czuję się tak, jakbym miała w żołądku stado dzięciołów. 
- Jak myślicie? - pyta Kenji ponownie - Czy to byłaby przesada? Może lepiej zapukać?"

~ A. 

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Otwartemu.

6 komentarzy:

  1. Taaa, tak w temacie Otwartego :P Jestem po lekturze pierwszego tomu i już nie mogę doczekać się drugiego - styl pani Mafi oczarował mnie i mam nadzieję, że niedługo powrócę do tej historii.
    Świetna recenzja!

    OdpowiedzUsuń
  2. W "Sekret Julii" Julia faktycznie jest mocno nieznośna i działa wszystkim na nerwy. Próbowałam ją usprawiedliwić, ale niestety nie da się... a Kenjiego po prostu nie da się nie kochać ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeszcze nie czytałam, więc tylko zerknęłam, bo nadal jestem przy Dotyku Julii, ale jest tak świetne, że chyba umrę z wrażenia! :D Wrócę tu po przeczytaniu części drugiej :)
    http://gabrysiekrecenzuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam serdecznie. Mój blog stoi otworem :D

      Usuń