#117 Osobliwy dom Pani Peregrine


Tytuł oryginalny: Miss Peregrine's House for Peculiar Children
Autora: Ransom Riggs
Wydawnictwo: Media Rodzina
Ilość stron: 400
Książek w serii: Trzy
Cena z okładki: 35 zł
Ocena: 6/10

Życie Jacoba nie zapowiadało się ekscytująco. Pogodził się z myślą, że nigdy nie zostanie odkrywcą i nigdy nie będzie miał wielu przyjaciół. Ważne miejsce w jego życiu zajmował dziadek. To on najbardziej mu imponował i to on opowiadał mu najlepsze historie na dobranoc o pogodnym sierocińcu na walijskiej wysepce, ukrytym przed złem, wojną i potworami… Aż pewnego dnia dziadek Portman umarł w niejasnych okolicznościach. I wtedy wszystko się zaczęło…

Po Osobliwy chciałam sięgnąć już od dawna, ale za każdym razem przy zamawianiu książek rezygnowałam. Ale jako, że nadarzyła się okazja wymiany to jak mogłam nie skorzystać? Tak więc w moje łapki trafiła powieść Pana Riggsa. 

Zacznijmy od oprawy graficznej. Jak każdy, lubię ładnie wyglądające książki. Musicie przyznać, ta jest śliczna. Czytelna czcionka, zdobienia na początkach rozdziałów, specyficzna okładka to nic w porównaniu do dość osobliwych zdjęć znajdujących się w środku tejże pozycji. Te dodatki zdecydowanie przyciągają wzrok. Niestety, piękne wydanie to nie wszystko...

W opisie pisze, że historia osobliwców to thriller nie tylko dla młodzieży, jednak ja nie mogę się zgodzić z tą informacją. Thriller nie jest to na pewno, ponieważ prze najwyżej pierwsze 150  stron pozycja trzymała mnie w napięciu. Później ta świetnie zapowiadająca się książka była nudna i czytanie jej mogłoby podchodzić pod zapoznawanie się z podręcznikiem od historii, ponieważ akcja spadła wręcz do zera. 

Główny bohater był bardzo denerwujący. Cały czas narzekał, a jego żart nie śmieszyły mnie w żadnym stopniu. Ogólnie to wszystkie postacie słabo wykreowane, ale Jacob jest zdecydowanie najgorszy. 
Jedyna bohaterką, którą polubiłam była Pani Peregrine. Przerażająca postać, której nikt raczej nie wolałby spotkać (przynajmniej ja), ale to właśnie aura owiewająca tajemnicą jej postać sprawiała, że Ptaszysko zostało moją ulubioną bohaterką. 

Książka jest warta przeczytania, ale nie nastawiajcie się na żadne fajerwerki. Osobom, które łatwo przestraszyć powieść może przypaść do gustu, jednak reszta może poczuć się zawiedziona. Mimo wszystko zachęcam do zapoznania się, bo - kto wie - może właśnie to właśnie Osobliwy Dom Pani Peregrine stanie się Wasza ukochaną książką?

~ A.

5 komentarzy:

  1. A mi tam książka bardzo się podobała ^^ Uwielbiam i Osobliwy Dom jak i kontynuację i nie mogę doczekać się ostatniej części <3
    Pozdrawiam serdecznie ^.~
    http://my-life-in-bookland.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Cóż... chyba nie sięgnę. Od początku nie miałam na nią ochoty, a teraz to już w ogóle nie chcę jej czytać. Irytujący główny bohater? Nieeeeeeeeeeeeeee -.-
    Świetna recenzja :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Od zawsze mnie ta książka intrygowała. Taka tajemnicza, "straszna". Jednak jeżeli do tej pory po nią nie sięgnęłam to raczej nie zrobię już tego :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ta okładka jest przerażająca. Ale ja jestem z tego typu osób, które nie oglądają horrorów, bo pewnie później zsikałyby się w nocy xD Chyba nie sięgnę, bo nie mam siły do irytujących głównych bohaterów ostatnio.

    Books by Geek Girl

    OdpowiedzUsuń
  5. Jednak ja na prewno po nią sięgnę, bo zaplanowałam już to dobrych pare miesięcy temu:)

    OdpowiedzUsuń