#122 Księga Cmentarna


Tytuł oryginalny: The Graveyard Book
Autor: Neil Gaiman
Wydawnictwo: MAG
Ilość stron:
Książek w serii: Jedna
Cena z okładki: 29.90 zł
Ocena: 6/10

Kiedy małemu dziecku udaje się uciec przed mordercą zamierzającym zabić całą rodzinę, kto mógłby przypuszczać, że schronienia udzieli mu miejscowy cmentarz? Wychowany przez zamieszkujące go duchy, zjawy i widma, Nik musi uczyć się życia od umarłych. Ale wciąż grozi mu niebezpieczeństwo, bo morderca nie ustaje w wysiłkach, żeby dokończyć swoje zadanie...

Powieść opowiada o Niku Owensie (jego pełne imię brzmi Nikt), chłopcu który został uratowany przed mordercą swojej rodziny przez duchy "straszące" na cmentarzu.Dziecko dorastało wśród grobowców, zjaw zamieszkujących miejsce spoczynku tysiąca ludzi. Nik, który został obdarzony "swobodą cmentarza" mógł odwiedzać każdy zakamarek, grób, ale jego dom po pewnym czasie stał się również więzieniem. Chłopak nie mógł opuszczać rodziny i przyjaciół z obawy przed mordercą, który - jak podejrzewali - nadal polował na swoją niedoszłą ofiarę. 


"Ludzie wierzą, że będą szczęśliwi, jeśli
przeprowadzą się w jakieś inne miejsce, lecz przekonują się, że to tak nie działa. Gdziekolwiek się udasz, zabierasz tam siebie."


Księga Cmentarna była moim pierwszym spotkaniem z Gaimanem. Po ochach i achach nad tą pozycją musiałam sięgnąć po nią i ja. 
Styl pisania autora nie jest wymagający. Mimo, że tytuł jak i sama okładka wyglądają jak rodem z horroru to sam tekst nie jest zbytnio przerażający. Zaczynając miałam nadzieję na thriller ze zbrodnią i elementami horroru w tle. Niestety, otrzymałam raczej książkę dla młodzieży (11-12 lat) niż powieść jakiej oczekiwałam. 
Sam pomysł na fabułę jest bardzo dobry i interesujący. Jednak kilka elementów sprawiło, że tylko czekałam na moment aż wreszcie skończę Księgę. 
Pierwszym z nich są dialogi. Banalne, nieprzemyślane. Niekiedy miałam po prostu rzucić książką o ścianę, by jak najszybciej przestać. Mimo to, było tutaj coś, przez co nie porzuciłam pozycji tylko ją skończyłam, ale nie powiem Wam co to było, bo sama nie wiem (logiczne, jak wszystko). 
Następnym minusem są dość chaotyczne wydarzenia. Raz jesteśmy na cmentarzu, a chwilę potem magicznym trafem autor przenosi Nas i głównego bohatera w sam środek miasta. Można? Można. To własnie między innymi dlatego nie mogłam się "wbić" w fabułę, ponieważ kiedy już zaczęłam rozumieć co, gdzie, jak nagle zmieniało się otoczenie, lata i w ogóle wszystko. I jak tu czytać?!

"Strach jest zaraźliwy, potrafi się udzielić. Czasami wystarczy, by ktoś powiedział, że się boi, i strach staje się prawdziwy."

Myślę, że całą powieść ratowali bohaterzy. Nik był spokojny, ale mimo ze wychowany z dala od istot żywych był ciekawy, sympatyczny. Jego rodzice nie pojawiali się często, ale z każdej ich rozmowy można było wyczytać, że bardzo kochają swojego przybranego syna. Jedyną postacią, która mi kompletnie nie podeszła był Silas, opiekun Nika. Nie wiem czemu tak szczerze mówiąc, po prostu. Tak, troszczył się o chłopca, ale tak naprawdę zawsze był wobec niego zimny (o ile duch może być zimny bądź ciepły). 

Książkę polecam raczej młodszym czytelnikom, ponieważ, teraz po przeczytaniu stwierdzam, że starsi mogą się zawieść. Mimo to nie przekreślam Pana Neila Gaimana i kiedyś na pewno sięgnę po jakąś jego powieść.

~ A. 

6 komentarzy:

  1. "Nigdziebądź" było moim pierwszym i niestety nie udanym spotkaniem z Neilem Gaimanem. Mam jednak zamiar szybko zabrać się za jego "Księgę Cmentarną" ponieważ interesuje mnie odkąd się o niej dowiedziałam :)
    Mam nadzieję, że się nie zawiodę :(
    Pozdrawiam serdecznie :*
    http://my-life-in-bookland.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niestety się zawiodłam i chyba już nie sięgnę po żadną jego książkę :((

      Usuń
  2. Po twojej recenzji raczej nie zabiorę się za tę powieść. Miałam już kiedyś styczność z książką, którą tak jak "Księga cmentarna", wydawała mi się adresowana raczej do młodszych czytelników i nie chciałabym czytać podobnej książki jeszcze raz :)

    http://zaczarowana-me.blogspot.com/?m=0

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam zamiar zabrać się za tą powieść bo koleżanka mi ją poleciła. Twoja recenzja jednak nie zachwala tej książki. Jeszcze przemyślę.
    Buziaki!
    http://filigranoowa.blogspot.com/2015/09/co-to-jest-fanfiction.html

    OdpowiedzUsuń
  4. Czy jako 17 latka załapię się do młodszych czytelników, którym książka ta może się spodobać? :)

    Mam nadzieję, bo przyznam szczerze, że od dłuższego czasu mam chęć na tę książkę.

    Twoja recenzja nie zachwala tej książki, ale mimo to spotkałam się z innymi recenzjami, które książkę polecały.

    Jak to na mnie przystało muszę przeczytać żeby mieć swoje zdanie.

    Pozdrawiam Iza z bloga ksiazkomaniacyrecenzje.blogspot.com

    Obserwuję również żeby być na bieżąco z nowymi postami.

    Niech książki będą z Tobą ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytamy to na co mamy ochotę i każdy ma swoje zdanie. Mi nie przypadła do gustu, ale może Tobie bardziej się spodoba :)

      Usuń