#123 Plaga samobójców. Program


Tytuł oryginalny: The Program
Autor: Suzanne Young
Wydawnictwo: Feeria Young
Ilość stron: 456
Książek w serii: Trzy
Cena z okładki: 34.90 zł
Ocena: 9/10

Nastolatki masowo popełniają samobójstwa. W niektórych szkołach władze wprowadzają więc pilotażowy program przeciwdziałania tej epidemii. Wszelkie objawy depresji są skrupulatnie notowane, a ci, którzy się załamują, są poddawani leczeniu w odizolowanych klinikach. Leczenie wydaje się skuteczne, ale każdy, kto brał udział w programie, wraca do zwykłego życia kompletnie pozbawiony wspomnień. Rodzice Sloane stracili już jedno dziecko i są gotowi na wszystko, by tylko ją uratować. Dziewczyna tłumi więc swoje prawdziwe uczucia. Jedyną osobą, przy której czuje się swobodnie, jest James, jej chłopak. Obiecał jej, że ich dwojgu nic się nie stanie, a Sloane jest pewna, że ich miłość przetrwa wszystko.

"Tak bardzo za nim tęskniłam, a przecież siedział tuż obok."

Sloane żyje w Stanach Zjednoczonych, w których panuje niecodzienna epidemia. Nastolatki chorzy na depresję masowo popełniają samobójstwa. Brat głównej bohaterki, Brad (to imię jest bardzo kreatywne) również zabił się skacząc do wody prosto w skały. Dziewczyna nie może nikomu ufać poza dwójką osób - swojemu chłopakowi James'owe i przyjacielowi Miller'owi. Niestety, po kolejnym samobójstwie ukochanej osoby dwójka nastolatków "choruje" i zostaje wysłana do Programu, czyli organizacji mającej na celu "wyleczenie" osób zakażonych. Jednak leczenie to nie polega tylko na podawaniu kolorowych pigułek mających wprawiać pacjentów w dobry nastrój. Nie. Ludzie, którzy trafili do Programu mają kasowane wszystkie wspomnienia i w pewien sposób zastąpione nowymi, bezpieczniejszymi. Jak James i Sloane poradzą sobie bez wspomnień? Czy ich związek przetrwa mimo problemu jakim jest Program? 

Musicie przyznać, że tytuł książki jest dość...dziwny. No bo przecież samobójstwa, do tego takie na ogromną skalę są tragedią i trudno - przynajmniej mi - wyobrazić sobie, że ktoś napisał o tym dystopijną powieść dla młodzieży. A jednak! Na początku byłam nastawiona na przeciętną książkę, która nie zmieni jakoś szczególnie mojego życia. Czy zmieniła? Nie wiem. Zdecydowanie się zakochałam w Programie i chyba jest to jedna z najlepszych książek przeczytanych dotychczas  w ciągu tego roku. Ale z drugiej strony jestem sfrustrowana, wręcz wściekła za zakończenie, jednak zauważyłam, że pisanie "bolesnych" końcówek powieści sprawiają autorom nie małą radość. 

" - Nie wierzę - jęknął Realm, odkładając na bok karty. - Jakim cudem przegrywam, skoro gram sam ze sobą?"

Powieść podzielona jest na trzy części, no i oczywiście epilog. Ach, epilog, który kompletnie zbił mnie z tropu i nie wiem jeszcze co myśleć na temat jednego z bohaterów. Kiedy skończyłam Plagę siedziałam chwilę w bezruchu próbując przyswoić to co przeczytałam i powiem Wam szczerze, że nadal zastanawiam się, DLACZEGO. Dlaczego Pani Young zrobiła to co zrobiła, chyba chciała żebyśmy my, czytelnicy zmarli na zawał. 

Styl autorki jest młodzieżowy, nie ma w nim żadnych skomplikowanych fraz. Tylko proste zdania, śmieszne cytaty oraz momenty mrożące krew w żyłach. Akcja nie rozkręca się długo, praktycznie od pierwszej strony jesteśmy wprowadzani w fabułę kręcącą się wokół samobójstw. Program jest jednocześnie książką poruszającą ważny temat, ale zawiera także elementy fantastyki. Takie połączenia nie są popularne w świecie młodzieżowej literatury, poza paroma wyjątkami. 

"Są rzeczy, które trwają wiecznie i odrodzą się w każdych okolicznościach."

Sloane uwielbiam. Kolejna ulubiona damska bohaterka. Może nie była odważna, nie uratowała świata, bo nie na tym jej zależało. Pragnęła tylko tego, by ona i jej najbliżsi byli bezpieczni, z dala od Programu. 
Postacią, która nie raz sprawiła uśmiech na moich ustach był James. Jego poczucie humoru momentami było tak specyficzne, że aż przekomiczne. Ale w każdej powieści musi być czarna owca. W tym przypadku dwie. Pierwszą z nich jest matka głównej bohaterki, którą miałam ochotę udusić za każdym razem gdy się pojawiała. Jak można tak potraktować swoje dziecko? Drugą osóbką jest Realm. Boże, dawno nie spotkałam się z tak bardzo irytującą męską postacią. Sprytny, wie czego chce. Fascynujące jest to, że jednocześnie chciałabym, żeby ktoś go zabił, ale z drugiej strony zdecydowanie jest on  najbardziej tajemnicza osobą z całej książki. 

Plagę samobójców serdecznie polecam. Świetna dystopia, od której łatwo się nie oderwiecie. Właściwie to każdy powinien ją przeczytać. Tak, każdy. Nakazuję Wam ją czytać! Żartuję...chyba. Już nie mogę doczekać się następnej części, czyli Kuracji. Mam nadzieję, że będzie równie dobra. 

~ A. 
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Feeria.

17 komentarzy:

  1. Wiesz co... wcześniej kompletnie nie miałam ochoty na lekturę tej książki. Po Twojej recenzji jednak MUSZĘ po nią sięgnąć! Nie mogę doczekać się moich własnych odczuć na jej temat i choć z początku byłam nastawiona dosyć sceptycznie, teraz nie mam już żadnych wątpliwości :) Eeeej, ja chcę współpracę z Feerią -.-
    Uhuhuhu, dopiero teraz zauważyłam, że przebiłam Cię z obserwatorami :PP
    Zapraszam na recenzję NAJGORSZEJ KSIĄŻKI MIESIĄCA!
    PS. Jak tam "Byłam tu"?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Byłam tu" skończone o 8 rano i całkiem całkiem...recenzja pewnie wieczorem lub jutro. Współprace to nie wszytko, ważna jest też chęć do pisania ;)
      I gratuluję 90 obserwatorów!

      Usuń
  2. Z każdą recenzją mam coraz większą ochotę na tę książkę! Twoja znowu data mi dobry powód, żeby naciągnąć mój budżet jeszcze trochę i znaleźć pieniądze na "Plagę..." :D

    http://zaczarowana-me.blogspot.com/?m=0

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hyhy, jestem przekonująca :D A tak poza tym książka ta jest warta nagięcia budżetu. Naprawdę warta ;)

      Usuń
  3. Nie widziałam jeszcze ani jednej złej recenzji na temat tej książki, a to sprawia, że coraz bardziej chcę ją przeczytać. Uwielbiam dystopię, więc myślę, że mi również przypadnie do gustu ;)
    Aleja Czytelnika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że Ci się spodoba, bo jeśli nie to będę czuła się odpowiedzialna... Więc lepiej dla mnie, żeby Ci przypadła do gustu!

      Usuń
  4. To już kolejna zachwycająca recenzja, która mnie kusi. Jednak sądzę, że za niedługo będę miała okazję poznać "Plagę Samobójców" :)


    Zapraszam do mnie na konkurs- do wygrania jeden z 18 tytułów :)
    http://czytelniadominiki.blogspot.com/2015/09/konkurs-swietuj-razem-ze-mna.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Plaga. Jest. Świetna.
      Mam nadzieję, że uda ci się ją jakoś dorwać! :3

      Usuń
  5. Kolejna seri, za którą będzie się trzeba zabrać. Za dużo ich mam a za mało czasu.
    Buziaki!
    www.filigranoowa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och, znam ten ból... Czasami jeszcze dochodzi brak funduszy, a książek tak dużo do ogarnięcia ;_;

      Usuń
  6. Za dużo świetnych książek za mało czasu :_:
    Zwykle jest tak
    Ja: Mogę nową książkę?
    Portfel&Szkolne obowiązki: NIE
    :')
    Pozdrawiam serdecznie :*
    my-life-in-bookland.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oł gad, SZKOŁA! ;_; Czemu oni tak dużo zadają?! Przez nich nie mam czasu na czytanie :'(

      Usuń
  7. Po Twojej recenzji naprawdę chcę sięgnąć po ten tytuł. Nie sądziłam, że to coś tak interesującego!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, to jest baaaardzo interesujące! :) :D

      Usuń
  8. Szczerze mówiąc to nigdy nie słyszałam o tej książce.. Ale po twojej recenzji baaaaardzo chcę ją przeczytać! Wow, faubła jest mega intrygująca.

    MÓJ BLOG-KLIK

    OdpowiedzUsuń
  9. Wchodzę na bloga, a tu Harry, IŚ i Tolkien na nagłówku <3. Aredhel approves <3.
    Oj tak, autorzy uwielbiają pisać TAKIE zakończenia ;-;.
    "Plaga samobójców" już od dłuższego czasu mi się przewija przed oczami, ale jakoś wciąż nie mogę się przekonać. Nie wiem, chyba na razie nie mam nastroju na dystopie :P. Może kiedyś ;).
    City of Dreaming Books

    OdpowiedzUsuń
  10. Jestem strasznie zaciekawiona tą książką. Już przed premierą wpadła mi w oko :)

    OdpowiedzUsuń