#124 Byłam tu


Tytuł oryginalny: I Was Here
Autor: Gayle Forman
Wydawnictwo: Bukowy Las
Ilość stron: 328
Książek w serii: Jedna (książka jest dziewiątą powieścią z serii "Myślnik") 
Cena z okładki: 34.90 zł
Ocena: 8.5/10

Ta przejmująca do głębi powieść jest historią Cody Reynolds, zmagającej się z samobójstwem najlepszej przyjaciółki. Poszukiwanie odpowiedzi na pytanie: „czemu Meg odebrała sobie życie?” rzuci Cody w wir podróży tropem przyjaciółki, która z zapyziałego miasteczka wyjechała na prestiżowe studia, ale też do granic samopoznania i na spotkanie z wielkim niebezpieczeństwem. Bohaterka będzie zmuszona zakwestionować wszystko, co dotąd uważała za pewnik. Nie tylko swoją relację z wspaniałą, charyzmatyczną Meg – ale i znaczenie takich pojęć, jak życie, miłość, śmierć i przebaczenie.

Chyba nikt z Nas nie chciałby, żeby jedna z naszych ukochanych, bliskich osób zabiła się. Szczególnie człowiek, któremu bezgranicznie ufamy i nigdy nie przyszłoby Nam do głowy, że może Ta osoba jest nieszczęśliwa, a Jej  zachowanie nie wskazywałoby na to, że chce podjąć ostateczną decyzję odnośnie swojego życia. Powieść opowiada o nastolatce imieniem Cody, której najlepsza przyjaciółka popełniła samobójstwo. Razem z główną bohaterką oraz jej nowymi znajomymi próbujemy dowiedzieć się dlaczego Meg zrobiła to co zrobiła, tym samym sprawiła, iż jej rodzina i przyjaciele byli na skraju załamania. 


" - Czy ty w ogóle widziałaś kiedyś świetlika? - spytałam, gdy kleiła w przejęciu swoją playlistę.
Wiedziałam, że odpowiedź brzmi "nie". Tak jak i ja, Meg nigdy nie była na wschód od Gór Skalistych.
- Mam czas - odpowiedziała wtedy, rozkładając szeroko ramiona. Jak gdyby chciała pokazać, ile życia przed nią."

Byłam tu to moje drugie, a właściwie trzecie spotkanie z twórczością Pani Forman. Po niezbyt dobrym Wróć, jeśli pamiętasz nie miałam ochoty sięgać po następne książki tej autorki, ale opis historii Meg i Cody był zbyt intrygujący, żeby nie spróbować. Powieść ta jest już dziewiątą książką wydaną przez wydawnictwo Bukowy Las w serii "Myślnik". Wszystkie pozycje z tej serii opowiadają o ciężkich przeżyciach i nie unikają trudnych tematów. 

Główną bohaterkę polubiłam. Zdarzało się, że była denerwująca, ale znam o wiele gorsze postacie. Szczególnie zaimponowała mi swoją siłą. Straciła najlepszą przyjaciółkę, nie w wypadku czy innym tragicznym zdarzeniu, na który nikt nie miał wpływu. Meg popełniła samobójstwo, a mimo to Cody trzymała się dzielnie, jakby bała się, że jeśli pozwoli sobie na słabość, to nie uda jej się już pozbierać. Jasne, każdy ma ciężkie chwile, jednak ona nie siedziała cały czas bezczynnie tylko próbowała odkryć co skłoniło Megan do samobójstwa. Drugą postacią, tym razem męską jest Ben. Jest to taki typowy facet z książek młodzieżowych. Gra w zespole, lubi się upić i sprowadza do domu codziennie inną dziewczynę. I muszę przyznać, że go pokochałam. Była arogancki, impulsywny i irytująco wspaniały (jeśli można być irytująco wspaniałym). Jednak jest jedna osoba, w stosunku do której mam mieszane uczucia. Chodzi o postać, wokół której kręci się cała powieść, czyli Meg. Jednocześnie uwielbiam ją za jej zachowanie, chęć wyróżniania się, ale także nienawidzę jej za to co zrobiła Cody. Zanim podjęła ten ostateczny krok mogła chociaż spróbować poszukać pomocy u swojej przyjaciółki, rodziny. 

"- Chcesz, żebym zadzwonił do drzwi? - oferuje się Ben.
- Jako kto?
- Bo ja wiem...Domokrążca?
- A co będziesz sprzedawał?
- Cokolwiek. Kablówkę. Kosmetyki. Boga.
- Będziesz potrzebował lepszych ciuchów, jeśli zamierzasz handlować Wszechmogącym."

Wątek miłosny jest tutaj, to chyba oczywiste. Nie jest on aż tak przewidywalny, ale odkąd poznałam Ben'a wiedziałam już jak skończy się ta historia, przynajmniej pod romantycznym aspektem. Pomiędzy początkiem, a końcem znajomości głównej bohaterki i Bohatera Tragicznego (tak Ben nazywany był przez Megan). Ale nie byłam w stanie przewidzieć kilku faktów dotyczących samobójstwa najlepszej przyjaciółki Cody. Szczególnie informacje, które odkrywa przed Nami autorka, mniej więcej w środku książki, zmieniają bieg wydarzeń całej historii. 

Muszę poruszyć temat okładki. Według mnie jest ona śliczna, nawet trochę zbyt wesoła jak na powieść o tematyce samobójstw. Mimo to można znaleźć na niej kilka elementów związanych z samą treścią książki. Na przykład, w jednym z kwadratów znajduje się fragment listu pożegnalnego Meg. 

Powieść polecam, ponieważ daje ona do myślenia. Szczególnie spodoba się fanom literatury z gatunku "young adults". Osoby lubiące fantastykę może nie będą aż tak zachwycone, ale ja, jako ogromna zwolenniczka dystopii pokochałam tę książkę i mam nadzieję, że Wy także dacie jej szanse. 

~ A.


Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Bukowy Las.

5 komentarzy:

  1. Muszę przeczytać, choć dotychczasowe recenzje, które czytałam nie wychwalały jej pod niebiosa, to jednak muszę się przekonać, czy chwyci mnie za serce. Nie mogę się doczekać spotkania z tą powieścią i mam nadzieję, że nastąpi ono bardzo niedługo <3
    Świetna recenzja :*

    OdpowiedzUsuń
  2. "Byłam tu" jest książką która dość przypadła mi do gustu. Nie jest arcydziełem ale zmusiła mnie do refleksji na pewne tematy. Koniecznie będę musiała sięgnąć po inne książki z serii "Myśl-nik" <3
    Pozdrawiam serdecznie :*
    http://my-life-in-bookland.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Czeka na mojej półce na swoją kolejkę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Hej,
    nominowałam Cię do tagu: http://ksiazka-od-kuchni.blogspot.com/2015/09/the-courtship-book-tag.html

    OdpowiedzUsuń
  5. Zaraziłam się do autorki po przeczytaniu " Zostań, jeśli kochasz" i raczej nie planuję wracaj prędko do jej twórczości :)

    http://zaczarowana-me.blogspot.com/?m=0

    OdpowiedzUsuń