#126 W sieci umysłów


Tytuł oryginalny: The Eye of Minds
Autor: James Dashner
Wydawnictwo: Albatros
Ilość stron: 384
Książek w serii: Jedna (na razie)
Cena z okładki: 34.90 zł
Ocena: 8/10

Michael jest graczem. I – jak większość graczy – więcej czasu niż w realnym świecie spędza w wirtualnej rzeczywistości VirtNet. Do VirtNetu można wejść i umysłem, i ciałem, a jeśli jesteś hakerem, czeka cię jeszcze więcej zabawy. Bo przecież najfajniej jest łamać zasady, prawda? Ale pewne reguły powstały nie bez powodu… Kiedy jeden z hakerów zaczyna seryjnie mordować, rząd wie, że aby go schwytać, potrzebny będzie równie dobry haker. I to właśnie Michael wygląda na osobę, która może włamać się do najbardziej skomplikowanego systemu na świecie. Jeśli zgodzi się podjąć tej misji, będzie musiał wejść do VirtNetu nigdy nieodkrytymi ścieżkami. I uważać, aby nie stracić z oczu bardzo cienkiej granicy między grą a rzeczywistością…

W codziennym życiu praktycznie cały czas mamy styczność z technologią. Smartfony, tablety, nawet tablice interaktywne w szkołach są rzeczami, których jeszcze kilka lat temu nie było. Teraz wyjście z domu bez telefonu porównywalne jest do katastrof, a młodzi ludzie co raz częściej uzależniają się od gier komputerowych. A co by było gdybyśmy mogli "wejść" do cyfrowego świata i poczuć się jakbyśmy byli jego częścią? Wygrywać, spotykać się ze znajomymi, a nawet...umierać. 

James Dashner jest autorem bardzo popularnej ostatnimi czasy serii Więzień Labiryntu. Jako, że trylogia o Thomasie bardzo mi się podobała musiałam sięgnąć po nowy cykl Dashner'a , Doktrynę Śmierci. 
Zaczynając książkę byłam gotowa na miliard nowych nazw do zapamiętania. Tym czasem otrzymałam tylko kilka niezbyt zawiłych terminów, z czego muszę przyznać bardzo się cieszę. 

Według mnie pomysł na powieść jest genialny. Ludzie kładką się do "trumien", w których podłączani są do różnego rodzaju rurek, przez które do naszego organizmu dostarczane są różne substancje i sprawiają, że gra jest jeszcze bardziej rzeczywista. Czy Wy nie chcielibyście po ciężkim dniu w szkole/pracy przenieść się do świata, w którym możecie udawać kogokolwiek? 

Bohaterowie są zwykłymi nastolatkami, ale wyróżniają się swoimi hakerskimi zdolnościami. Należą do grupy ludzi potrafiących łamać kody, co nie raz uratowało im życie. 
Michael zachowywał się jak człowiek, miał chwile słabości, załamania, ale nigdy się nie poddawał. Szczególnie, kiedy na szali było jego prawdziwe, nie wirtualne życie. 
Bardzo polubiłam Sam. Dziewczyna silna, niezależna. Potrafiła sobie radzić i bardzo zależało jej na Michaelu i Brysonie. 

Powieść serdecznie polecam. Jej ogromnym plusem jest fakt, że spodoba się dziewczyną i chłopakom. W sieci umysłów nie znajdziecie romansu, tylko dużą dawkę akcji, ponieważ praktycznie cały czas autor rzucał głównym bohaterom kłody pod nogi. Chyba największym minusem jest zakończenie, czyli wprowadzenie dość ważnej informacji na ostatnich stronach powieści. Ale to normalne w książkach dla młodzieży. 

~ A.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Albatros.


KONKURS!

3 komentarze:

  1. Książka zapowiada się świetnie. Sama tematyka jest intrygująca, a okładka i tytuł sprawiają, że mam na nią jeszcze większą chrapkę! :)

    Nie ma romansów - jakiś plus. :D Nareszcie coś bez płytkich wątków miłosnych.

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie Iza z bloga ksiazkomaniacyrecenzje.blogspot.com

    Niech książki będą z Tobą! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bałam się, że główny bohater jest takim strasznym samotnikiem, który nie ma przyjaciół i wszystko robi na własną rękę, ale jeśli skoro nie (cóż za zdanie :P) to z całą pewnością przeczytam :D Mam nadzieję, że mi przypadnie do gustu ^*^

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja na razie przeczytałam tylko "Więźnia labiryntu" Dashnera i raczej mnie on nie zachwycił. Thomas był niezwykle irytujący ze swoimi zmiennymi humorami, styl autora też nie przypadł mi do gustu, ale "W sieci umysłów" zapowiada się naprawdę ciekawie. Zawsze interesowali mnie hakerzy, więc chętnie się przekonam, jak to wszystko będzie wyglądało w książce.

    Books by Geek Girl

    OdpowiedzUsuń