Albo Albo TAG 2.0


Tag, tag, tag! Dzisiaj mam dla Was tag książkowy: Albo albo Tag, wersja 2.0. Za nominację dziękuję Kubie z bloga Blue Kuba Books. Szczerze mówiąc to nie robiłam pierwszej wersji tej zabawy książkowej, bo z tego co widziałam na żadne z pytań bym chyba nie odpowiedziała. No ale zaczynajmy! 

1. Wolałabyś na swoim blogu publikować tylko recenzje czy tylko posty około książkowe?
Oł gat. Nie mam pojęcia. Chyba tylko recenzje, bo jednak na moim blogu są głównie recenzje. No więc wybieram opcję pierwszą. 

2. Wołałabyś zawsze widzieć ekranizacje książki najpierw, zanim ją przeczytasz, czy przeczytać książkę i nigdy nie obejrzeć filmu?
Najpierw obejrzeć ekranizację, nie ważne, że spoilery ;_; 

3. Wolałbyś mieć listę wszystkich książek w swoim życiu czy posiadać egzemplarz swojej pierwszej ulubionej książki?
To pytanie jest według mnie bez sensu. No ale dobra, wybieram opcję numer jeden. 

4. Wolałbyś należeć do klubu książkowego, w którym nie ma osób z blogosfery i spotkać się w nim regularnie czy spotykać się raz w roku z najlepszym przyjacielem z blogosfery?
Zdecydowanie opcja druga. Po pierwsze, codziennie spotykam się z taką jedną, która zabrania mi o sobie tutaj mówić (niektórzy ją znają) i jest ona moją przyjaciółką. Poza tym bardzo chciałbym kiedyś spotkać się z Izą z Isabel czyta i Karoliną z In Bookland 

5. Wolałabyś mieć czas, by przeczytać wszystkie książki, jakie tylko chcesz, czy mieć pieniądze, by kupić wszystkie książki jakie tylko chcesz?
Zdecydowanie kupić. Czytać potrafię bardzo szybko, a na aż tak duży brak czasu nie narzekam (po co się uczyć). 

6. Gdyby ekranizowano Twoją ulubioną książkę, wolałabyś mieć kontrolę nad tym, kto będzie w obsadzie, czy nad tym, co znajdzie się w scenariuszu?
Chciałbym decydować co znajdzie się w scenariuszu. Na przykład do Kosogłosa kazałbym dokręcić scenę z Finnick'iem w majtkach. 

7. Wolałabyś mieć ulubioną książkową supermoc czy ulubioną książkową technologie?
Szczerze to nie wiem. Chciałabym władać mocą Mary Dyer lub Ruby z Mrocznych Umysłów, ale jednocześnie chciałbym mieć serafickie ostrze (nie wiem czy to można nazwać technologią) lub łuk Katniss z Kosogłosa. 

8. Wolałabyś przeczytać niesamowitą książkę ze słabym zakończeniem czy słabą książkę z dobrym zakończeniem?
Oczywiście, że niesamowitą ze słabym zakończeniem! Według mnie tak właśnie skończył się Kosogłos i nie chodzi tu o wybranka Kotny.

9. Wolałabyś nie być w stanie czytać w jadącym pojeździe czy nie być w stanie czytać na leżąco?
To zależy jak na leżąco. Jeśli miałabym leżeć na plecach to wybrałabym opcję drugą, jeśli na brzuchu to opcję pierwszą...Dobra, wybieram niemoc czytania na leżąco.

10. Wolałabyś zapomnieć treść ulubionej książki lub serii, by móc ją przeczytać ponownie po raz pierwszy, czy zapomnieć treść wszystkich kiepskich książek, które przeczytałaś?
Dałbym wiele, by zapomnieć treść Igrzysk Śmierci...Oj wiele.

Nominuję: 
- Karolinę z http://my-life-in-bookland.blogspot.com/
- Izę z http://isabelczyta.blogspot.com/
- Agę z http://ksiazka-od-kuchni.blogspot.com/
- Eleonorę z http://stronice-pelne-slow.blogspot.com/

~ A. 

3 komentarze:

  1. A ja chyba wolałabym przeczytać słabą książkę ze świetnym zakończeniem, bo czasami to właśnie ono potrafi całkowicie zmienić moje zdanie na temat jakiejś powieści ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Też dałabym wiele żeby zapomnieć treść pewnych ksiązek i "odkrywać je na nowo.
    karmeloweczytadla.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. O, zdecydowanie w Kosogłosie zabrakło sceny z majtkami Finnicka! :)

    OdpowiedzUsuń