#150 Will Grayson, Will Grayson


Tytuł oryginalny: Will Grayson, Will Grayson
Autorzy: David Levithan, John Green
Wydawnictwo: Bukowy Las
Ilość stron: 368
Książek w serii: Jedna (powieść pochodzi z serii Myślnik)
Cena z okładki: 34.90 zł
Ocena: 8/10

"jestem cały czas rozdarty pomiędzy decyzją, czy zabić siebie, czy też zabić wszystkich wokół."

Pewnego zimnego wieczoru w Chicago przecinają się ścieżki dwóch Willów Graysonów. Nazywają się tak samo, ale do tej chwili żyli w zupełnie różnych światach. Teraz ich życie rusza w całkiem nowym i nieoczekiwanym kierunku. Po drodze jest miejsce na przyjaźń i miłość, muzykę i futbol, a emocjonalna plątanina znajduje kulminację w najbardziej szalonym i spektakularnym musicalu, jaki kiedykolwiek wystawiono na deskach licealnych scen.

John Green słynie z powieści Gwiazd Naszych Wina. Z kolei Levithan'a możecie kojarzyć jako autora Każdego Dnia. Ta dwójka razem stworzyła świetną historię o problemach młodych ludzi, pierwszych zauroczeniach, depresji. A wszystko to - w pewnym sensie - łączy szkolny musical, Kruchy Tancerz.


"willupleasebequiet: po prostu nie mogłem być dla niego właściwą osobą.
WGrayson7: właściwą?
willupleasebequiet: tą, której naprawdę chce.
willupleasebequiet: szkoda, że to się odbywa metodą prób i błędów.
willupleasebequiet: bo tak właśnie jest, prawda?
willupleasebequiet: próby i błędy."


Zdecydowanie bardziej przypadł mi do gustu styl pisania Levithana. W jego rozdziałach nie był wielkich liter, a dialogi nie zaczynały się od myślników (jak to zwykle bywa w książkach). Przypomniało mi to trochę podział na role. Green pisał "normalnie", trzymał się reguł. A Levithan nie i to najbardziej mnie urzekło w jego części książki. 

Książka pisana była z perspektywy dwóch Will'ów Grayson'ów. Pierwszy z nich, Will Grayson, czyli bohater John'a Green'a jest typowym bohaterem książek tego autora. Odludek, unikający ludzi, trzymający się swoich najbliższych przyjaciół. Nie mogło zabraknąć także kogoś śmiesznego (w tym przypadku Kruchego Cooper'a) oraz tajemniczej dziewczyny (tutaj była to Jane). Chyba to przeszkadzało mi najbardziej. Green znowu użył "swojego: schematu, który za pierwszym i drugim razem może był dobry, ale teraz zaczyna być nudny. 


"jestem jak
martwa begonia
wisząca do góry nogami
ponieważ
jak martwa begonia
mam wszystko w dupie."


Drugi will grayson (jak wcześniej wspomniałam, Levithan nie używał wielkich liter) był chodzącą depresją. Cały czas marudził, jednak wolę go niż pierwszego Will'a Grayson'a. Nie wiem czemu. Zawsze tak jakoś wybieram na moich ulubieńców te postacie, które mają problemy różnego rodzaju. Przemoc, trauma z dzieciństwa, depresja. Według mnie tacy bohaterzy są bardziej realni. 

Książkę bardzo polecam. Jednak wiem, że ze względu na tematykę jaką porusza (homoseksualizm, depresja) nie każdemu się ona spodoba. Mi bardziej przypadły do gustu rozdziały o will'u grayson'ie niżeli o Will'u Grayson'ie, ale z tego co słyszałam wiele osób denerwował pierwszy z wymienionych przeze mnie bohaterów. 

~ A.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu Bukowy Las.

9 komentarzy:

  1. Też bardziej polubiłam Willa Levithana niż Wila Greena, który akurat mnie ciągle denerwował swoim zachowaniem.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wstyd się przyznać, ale Greena czytałam tylko dwie książki, a Levithana nic. Czas to zmienić i zapoznać się z tą dwójką. Buziaki, Idalia <33

    http://k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeszcze nie czytałam tej książki, ale od jakiegoś czasu jestem nią zaintrygowana :) Na pewno za jakiś czas po nią sięgnę :) /Claudie

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie też męczy już ten schemat Greena, dlatego wątpię, że sięgnę po tę powieść :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeśli bohaterowie wywołują emocje, to jest to dla mnie plus. :) Chętnie przeczytałabym tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie czytałam, ale z chęcią nadrobię te zaległości :) Recenzja naprawdę ciekawa.

    Pozdrawiam serdecznie, Julia!
    countrywithbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Will Grayson Will Grayson nie zawiodło mnie tak jak inne książki Greena. Dodatkowo polubiłam styl Davida Levithana przez co przeczytałam wiecej wspaniałych książek ;)
    Pozdrawiam
    isareadsbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam i kocham♥ Dzięki tej książce bardzo polubiłam Davida Levithana i chociaż czytałam tylko 2 jego książki, muszę sięgnąć po kolejne. A Green, jak to Green zachwyca pod każdym względem ;)
    http://k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie czytałam, ale ostatnio złożyłam dosyć duże książkowe zamówienie, w którym znalazła się ta książka. Bardzo intryguje mnie styl pisania Levithana, skoro piszesz, że jest oryginalny i ciekawy. W końcu to byłoby moje pierwsze spotkanie z tym autorem :)
    Pozdrawiam, u mnie recenzja Drugiej szansy!

    OdpowiedzUsuń