Favs of November 2015



Ave, dzisiaj mam dla Was kolejną odsłonę serii Favs. Wiem, minęło już sporo czasu od końca listopada, ale jakoś nie mogłam zebrać się do napisania tego posta. Wszystko przez Igrzyska Śmierci. Poza tym listopad była bardzo zabieganym miesiącem i nie było aż tak dużo rzeczy, które mnie zachwyciły. Ale koniec tego gadania, przejdźmy do konkretów. 


W listopadzie miał premierę film. Nie byle jaki. Kosogłos jest moją ulubioną części trylogii Igrzyska Śmierci. Ja byłam w nocy z 20 na 21 na maratonie w toruńskim Cinema City na maratonie. Byłe epicko. Po pierwsze galerie handlowe w nocy są świetne. Serio. Szczególnie nadają się na udawanie Golluma w drodze do toalet. Po drugie bawiłam się świetnie. Kiedy skończyła się ostatnia część miałam łzy w oczach (płakałam jak jakiś bóbr, ale tylko chwilę, bo ludzie się gapili). Nawet moje najlepsze przyjaciółki się wzruszyły. Powiem Wam tylko, że ten film jest zdecydowanie najlepszą części i emocje bijące z niego przytłaczają.  


24 listopada w księgarni Hobbit w Toruniu odbyło się spotkanie z pewnym autorem. Mianowicie moje rodzinne miasto odwiedził Jakub Ćwiek. Uwielbiam Chłopców, więc oczywiście musiałam się tam zjawić chociaż na chwilkę i zdobyć autograf Ćwieka. Było warto. Ludzi było sporo, a atmosfera świetna. Ćwiek odpowiadał na pytania, do tego kilka osób przyszło w przebraniach. Warto brać udział w takich spotkaniach.



W listopadzie na okrągło słuchałam dwóch utworów. Jeden z nich to True Friends Bring Me The Horizont. Piosenka świetna, jednak od razu mówię, że nie każdemu się spodoba. Do tego bardzo spodobał mi się tekst, który nie należy do tych głupich i bezsensownych. 
Drugą rzeczą, którą słucham i nucę jest soundtrack z Kosogłosa, a dokładniej z epilogu, który mnie zniszczył ;_; Serio, jest ge-nial-ny. Jak go słyszę to znowu ryczę. Super. 




~ A. 

5 komentarzy:

  1. Cieszę się, że twój listopad był taki ciekawy. Mój raczej zniknął w tłumie wydarzeń grudniowych.
    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  2. Widzę, że było ciekawie ;) Ja w listopadzie nie robiłam nic, minął mi ten miesiąc jak z bicza strzelił ;) Pozdrawiam :*
    k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Na maratonie chyba bym nie wysiedziała, ale w kinie na ostatniej części byłam i bardzo mi się film podobał.

    OdpowiedzUsuń
  4. Hej^^
    Twoja książka w wyzwaniu Read More Books Challenge to: 'Łuska w cieniu' Rachel Hartman :)
    Mam nadzieję, że mój wybór się spodoba ;)
    Buziaczki! :*

    OdpowiedzUsuń