#24 Mara Dyer.Tajemnica


Tytuł oryginalny: The Unbecoming of Mara Dyer
Autor: Michelle Hodkin
Wydawnictwo: Ya!
Ilość stron: 480
Książek w serii:Trzy
Cena z okładki: 39.90 zł
Ocena: 9/10

Każdy kryje w sobie tajemnicę, wystarczy ją obudzić. Kim jest Mara Dyer?
W tajemniczych okolicznościach giną dwie dziewczyny, przyjaciółki głównej bohaterki. Wygląda na to, że ich śmierć została przepowiedziana, ktoś wiedział co się wydarzy.


Książka opowiada o dziewczynie, której przyjaciele giną w wypadku. Mara chcąc uciec od bolesnych wspomnień wraz z rodziną przeprowadza się do słonecznego Miami. Jednak przeszłość jest z nią na każdym kroku. Po kilku dziwnych wydarzeniach dziewczyna jest zagubiona i nie wie co się z nią dzieje. Z pomocą przychodzi jej przystojny Noah. 

O tej książce nasłuchałam się różnych opinii. Począwszy od chwalących książkę, po takie co wyzywały i zniechęcały do przeczytania tej powieści. Ja jednak postanowiłam sięgnąć po tą książkę i bardzo mi się podobała. 

Już na pierwszych stronach pokochałam tę historię. Klimat jaki towarzyszył tej książce, utworzony przez skrywane tajemnice, dziwne zbiegi okoliczności oraz nadnaturalne moce, był nie powtarzalny. Mimo, że czasami autorka nie dokańczała rozpoczętych wątków i nie zawsze rozumiałam co czytam to i tak powieść bardzo mi się spodobała. 

Główni bohaterowie nie byli nudni, wręcz przeciwnie. Mara była postacią, która jest inna niż wszyscy. Miała swoją tajemnicę, którą znał tylko Noah. W żadnej książce nie spotkałam się z tak zagubioną bohaterką, która nie wie co się wokół niej dzieje. Młoda dziewczyna ma halucynacje, widzi i robi rzeczy, które nie pasują do zwykłego człowieka. Pod czas czytania powieści czułam się jakbym cały czas jej towarzyszyła, była przy niej. 

No i oczywiście mój ukochany Noah. On jest cudowny. Piękny, inteligentny, zabawny, ironiczny. Można by tak wymieniać w nieskończoność. On jest po prostu idealny i każda dziewczyna uczęszczająca do "jego" szkoły śni o nim po nocach. Jednak on także skrywa sekret, którego musi strzec. 

Na koniec nie zostało mi nic innego jak tylko pochwalić okładkę, która jest naprawdę śliczna. 
Gratuluję grafikom, ponieważ ta oprawa to kawał dobrej roboty. 

~ A. 


#23 Pretty Little Liars: Kłamczuchy


Tytuł oryginalny: Pretty little liars
Autor: Sara Shepart
Wydawnictwo: Otwarte
Ilość stron: 278
Książek w serii: Siedemnaście
Cena z okładki: 29.90 zł
Ocena: 9/10

Alison, szkolna gwiazda, znika w niewyjaśnionych okolicznościach. Rok później jej przyjaciółki: Emily, Aria, Spencer i Hanna, zaczynają otrzymywać niepokojące SMS-y. Ktoś zna sekrety, które chciały pogrzebać wraz z pamięcią o Ali. Jak wiele dziewczyny są w stanie poświęcić, by prawda nie wyszła na jaw?

Książka opowiada o życiu pięciu przyjaciółek, jednak przywódczyni grupki Alison DiLaurentis znika. Wkrótce po tym tajemniczym wydarzeniu przyjaźń dziewczyn rozpada się i każda na swój sposób próbuje zapomnieć o tym co się stało. Trzy lata później dziewczyny zaczynają dostawać dziwne wiadomości zawierające ich największe sekrety, a nadawcą informacji jest A. 

Po książkę sięgnęłam, ponieważ bardzo lubię serial na podstawie tej powieści. Wcześniej miałam już do czynienia z Panią Shepart, bo czytałam jej inną serię, The Lying Game. 


Mimo, że na początku powieści gubiłam się i 
nie wiedziałam o co chodzi, kto jest kim to mniej więcej w połowie wszystko zrozumiałam. Niestety, autorka lubi przeplatać ze sobą różne wątki, o których nie było mowy wcześniej i które zostaną wyjaśnione w dopiero w następnych tomach. Jest to największy minus tej książki, ponieważ niektórzy mogą pomieszać fakty i źle zrozumieć całą fabułę. 
Cała seria Pretty Little Liars jest młodzieżowym kryminałem. Zdrady, romanse, ujawnione tajemnice, które znała tylko Alison oraz największa zagadka - A. 

Główne bohaterki są różne, ale wszystkie na swój własny sposób denerwujące. Moimi ulubionymi bohaterkami są Spencer i Hanna. Są one barwnymi postaciami i rozdziały z nimi związane są najciekawsze (według mnie). Z kolei Aria i Emily są denerwujące i mdłe. Związek między dwoma kobietami nie przeszkadza mi, ale ze starszym mężczyzną, który jest twoim nauczycielem, to lekka przesada. 

Książka ma naprawdę piękną okładkę, dzięki której sięgnęłam po tą historię. Każdy tom ma inny przedmiot na "stronie tytułowej" oraz przymiotnik za tytuł. Na niektórych okładkach można zauważyć literę A. 
Polecam tę serię każdej dziewczynie, każdemu chłopakowi. Książki te są naprawdę wciągające, pełne dreszczyku emocji i zwrotów akcji. 



~ A. 

#22 Przez burzę ognia


Tytuł oryginalny: Under the Never Sky
Autor: Veronica Rossi 
Wydawnictwo: Otwarte
Ilość stron: 362
Książek w serii: Trzy
Cena z okładki: 34.90 zł
Ocena 8/10

Aria żyje w Reverie – rozwiniętym technologicznie świecie oddzielonym od dzikiej natury szczelną kopułą. Jak wszyscy Osadnicy spędza czas w wirtualnych Sferach dostępnych tylko za pomocą specjalnego Wizjera. Kiedy zostaje wygnana za przestępstwo, którego nie popełniła, wie, że śmierć jest blisko.
Perry jako Wykluczony musi walczyć o przetrwanie w brutalnym świecie plemiennych wojen, kanibali i eterowych burz. Udaje mu się przeżyć tylko dzięki wyjątkowym zmysłom pozwalającym wyczuć niebezpieczeństwo i ludzkie emocje.

Drogi Arii i Perry’ego się przecinają. Tylko Perry może ocalić dziewczynę od śmierci. Tylko Aria może pomóc mu odkupić winy. Razem rozpoczynają niebezpieczną podróż…

Zakup tej książki był spontanicznym pomysłem. Nic o niej nie wiedziałam, ale coś mówiło mi, że ta powieść spodoba mi się. Miałam rację. 

Aria żyje w ogromnej kopule i dzięki Wizjerowi może być gdzie chce. Jednak pewne wydarzenia sprawiają, że dziewczyna zostaje zmuszona opuścić bezpieczne lokum i zamieszkać pośród Wykluczonych. Aria jest zagubiona w nowym środowisku i uważa, że zginie. Jednak z pomocą przychodzi jej przystojny Perry. Razem przeżywają przygody i ratują siebie na wzajem. 
Wszystko co napisałam powyżej o tej powieści brzmi jak typowa młodzieżówka, dwójka zakochanych ludzi, zagubiona dziewczyna, którą chce ktoś zabić i która zostaje na końcu bohaterką. Ale czy prawie nie każda książka z tego gatunku tak wygląda? 

Plusem tej "lektury do poduszki" jest to, że bohaterowie nie zachowują się sztucznie.Każdy z nich ma inny, niepowtarzalny charakter.  
Żadne z uczestników nie ukrywa swoich słabości. Przez całą książkę możemy zauważyć jak zmieniają się ich zachowania w stosunku do świata i siebie nawzajem. Nie ma czegoś takiego, że na jednej stronie główna bohaterka boi się iść koło Perry'ego, a na następnej rzuca mu się w objęcia. Od początku swojej znajomości Aria i Peregrine mają swoje cele i postanowienia, których trzymają się. 
Niestety, czasami główna bohaterka zachowywała się głupio i naiwnie. Próbowała zwracać uwagę na siebie, co nie zawsze kończyło się dobrze. 

Głównym wątkiem powieści było uczucie rodzące się pomiędzy młodymi ludźmi i tak jak zazwyczaj bardzo mnie to denerwuje to w tej książce nie przeszkadzało mi to.

Autorka bardzo dobrze poprzeplatała ze sobą różne wydarzenia. Stworzyła nowy świat, który potrafi wciągnąć i zaciekawić. Po przeczytaniu tej książki musiałam wiedzieć co będzie dalej, ponieważ Pani Rossi przerwała w najgorszym, możliwym momencie. Jak już kiedyś napisałam, takie zakończenia powinny być surowo wzbronione. 

Uważam, że książka jest bardzo dobra i zasłużyła na ocenę jaką jej przyznałam. 

~ A. 


#21 Cyboria: Przebudzenie Galena


Tytuł oryginalny: Cyboria. Il risveglio di Galeno
Autor: Pierdomenico Baccalario
Wydawnictwo: Olesiejuk
Ilość stron: 318 
Książek w serii: Trzy
Cena z okładki: 24.90 zł
Ocena: 7/10

Otto Błyskawica Perotti ma 13 lat, czerwony rower, kocha liczby i zagadki.
Na łożu śmierci dziadek zostawia mu dziwna szkatułkę pokrytą liczbami i bilecik, na którym napisano "Idź ty!". Ale dokąd? 
Gdzieś daleko, w nieznanej części świata, doskonałe miasto Cyboria od ponad 90 lat czeka na nowych mieszkańców. Jednak droga, która do niego prowadzi, nie jest dostępna dla wszystkich.

Czytałam już kilka książek tego autora i przyznam, że ta wciągnęła mnie najbardziej. Mimo, że powieść skierowana jest raczej do młodszego grona odbiorców to zainteresowała mnie historia młodego odkrywcy. 
Otto Błyskawica Perotti, bo tak nazywa się główny bohater, ma 13 lat i wraz z rodzicami i dziadkiem mieszka w starej willi we Włoszech. Młody chłopak uwielbia rozwiązywać łamigłówki. Pewnego dnia los zsyła na niego bardzo trudną i dość dziwaczną zagadkę. Kiedy umierający dziadek wręcza mu tajemniczą szkatułkę chłopiec nie wie jeszcze, że przeżyje fantastyczną, acz niebezpieczną przygodę. 
Pan Baccalario stworzył niesamowity świat pełen łamigłówek i sekretów, od którego trudno było się oderwać. Bohaterowie występujący w powieści byli zwykłymi ludźmi o różnych charakterach. Nie zawsze się ze sobą zgadzali i to sprawiło, że byli bardziej realni. Świat przedstawiony w powieści także był interesujący. 
Na prawdę fajnym pomysłem było oznaczenie rozdziałów. Mi przypominało to coś w stylu windy. Pierwszy rozdział miał numer dwudziesty, a czwarty siedemnasty. To tak jakbyśmy jechali w dół, a potem znów w górę. 
Książka jest w twardej okładce i ma zdejmowaną nakładkę, pod którą widnieje tytułowy Galen. W środku możemy znaleźć piękne ilustracje przedstawiające niektóre wydarzenia. 

Niestety, jak każda książka ta także ma kilka wad. Pierwszą z nich jest przyspieszona akcja. Czasami wydarzenia pędziły i żeby zrozumieć o co chodzi w kolejnym rozdziale musiałam wracać do poprzedniego. Następną rzeczą, która mnie denerwowała to naiwność bohaterów, którą postacie wykazywały się w niektórych rozdziałach. 

Mimo tych dwóch wad książkę polecam raczej dla dzieci. Ale nie tylko, ponieważ mi podobała się chociaż mam więcej niż 10 lat. To zależy od gustu. Książka jest krótka, ma ponad 300 stron i napisana jest dużą czcionką. 

~ A. 

#20 Zniszcz ten dziennik

Tytuł oryginalny: Wreck this Journal
Autor: Keri Smith
Wydawnictwo: Grupa Wydawnicza K.E. Liber
Ilość stron: 224
Książek w serii: Dwie
Cena z okładki: 29.99 zł
Ocena: 5/10

To książka inna niż wszystkie, które dotąd widzieliście. To dziennik który pozwala przekształcić destrukcję w kreację, uruchomić wyobraźnię i wyrazić swoje emocje! Wykorzystując pomysłowo, lecz osobliwie zilustrowane szablony, uznana artystka Keri Smith zachęca do dokonywania aktów destrukcji i eksperymentów w dzienniku, aby rozbudzić prawdziwy proces tworzenia. 

Ta "książka" za zadanie ma pobudzić naszą wyobraźnię. Kiedy pierwszy raz o tym usłyszałam uznałam, że to genialny pomysł, ale z czasem kiedy na Facebook'u i YouTube pojawiło się miliard i ciut ciut filmów jak ludzie niszczą swoje dzienniki to miałam już po dziurki w nosie tej kreatywnej zabawy. 

Nie rozumiem za bardzo dlaczego coś takiego jest tak drogie, popularne i bezużyteczne. Ta "książka" mogłaby uchodzić za kolorowankę. Czemu ludzie cieszą się z niszczenia dziennika, nie mam pojęcia. 
Przestudiowanie całego dziennika zajęło mi jakieś 15 minut w księgarni. I uważam, że wydanie 30 zł na coś takiego to jest marnotrawstwo. To tak jakby wziąć te pieniądze i oblać je czymś, opluć, porysować i wyrzucić do kosza.  

Mimo, że posiadam swój dziennik ( od koleżanki ) i od czasu do czasu obleję go czymś i rzucę o ziemię to myślę, że kupienie tej kolorowanki nie opłaca się. 
A jeśli już naprawdę chcecie go mieć to poproście o niego na urodziny, imieniny lub inną okazję, bo po wydaniu tych 30 zł możecie gorzko żałować. 

~ A. 

#19 Rywalki: Książę i gwardzista



Tytuł oryginalny: The Selection Stories: The Prince and the Guard
Autor: Kiera Cass
Wydawnictwo: Jaguar
Ilość stron: 224
Książek w serii: Cztery
Cena z okładki: 32.90 zł
Ocena: 6/10

"Książę" pokazuje wydarzenia sprzed eliminacji i pozwala czytelnikowi śledzić młodego władcę od pierwszego dnia ich rozpoczęcia. W drugiej z opowieści przekonamy się, jak płynęło życie Aspena w pałacowych komnatach- i ujrzymy prawdę o świecie gwardzistów, której nigdy nie pozna America...

W tym zbiorze dwóch opowiadań możemy dowiedzieć się więcej na temat życia Maxona oraz Aspena. Z przykrością muszę stwierdzić, że ta książka nie była aż tak dobra jak się spodziewałam. 

Opowiadanie Maxona było interesujące i momentami zabawne. Oczywiście, nie obyło się bez smutnych chwil. Dzięki tej krótkiej historii lepiej poznałam swojego ulubionego bohatera. Dowiedziałam się o jego rodzinie, przyjaciołach oraz stosunkach do dziewcząt z Elity. Miło było poczytać myśli młodego księcia, który nie wie jak zachowywać się w towarzystwie młodych dam. To opowiadanie było dla mnie naprawdę ciekawe. 

Drugie opowiadanie było o znienawidzonym przeze mnie Aspenie. Czytanie o dawnej miłości Mer nudziło mnie. Ta nowelka nie wniosła nic nowego do tej serii. Wszystkie wydarzenia w niej ukazane pojawiły się już w Rywalkach. Czytanie jego przemyśleń było dla mnie straszne. Może to dlatego, że nie lubię tej postaci ? 

Na końcu książki znajdują się dodatki do serii. M.in.: lista kandydatek na przyszłą królową, lista klas, oficjalne playlisty do dwóch pierwszych tomów, czyli Rywalek i Elity oraz drzew genealogiczne głównych bohaterów. 

Więc książkę polecam każdemu fanowi tej serii, ale ostrzegam, że fanom Maxona drugie opowiadanie może się nie spodobać. 
Jak zwykle na koniec chcę pochwalić piękną okładkę, chociaż myślałam, że na "stronie tytułowej" będzie Maxon lub Aspen, ale to tylko moje przemyślenia na ten temat.

~ A. 

#18 Jedyna


Tytuł oryginalny: The One
Autor: Kiera Cass
Wydawnictwo: Jaguar
Ilość stron: 320
Książek w serii: Cztery
Cena z okładki: 37.90 zł
Ocena: 8/10


America jest jedną z czterech dziewcząt, które utrzymały się w ścisłej czołówce Eliminacji. Ukochana przez zwykłych ludzi, znienawidzona przez obecnego króla, dziewczyna wciąż nie jest pewna swych uczuć. A jednak nadchodzi moment ostatecznego wyboru, tym trudniejszego, że cały los Illei może spoczywać właśnie w rękach Ami. 
Czy dziewczyna powróci do swej dawnej miłości, czy zdecyduje się zostać królową i podjąć walkę o lepszy świat dla siebie i wszystkich mieszkańców Illei?

Po przeczytaniu nie zbyt interesującej Elity, czyli drugiego tomu trylogii chciałam jak najszybciej dostać w swoje łapki Jedyną. Teraz, po przeczytaniu mogę z uśmiechem na ustach powiedzieć, że Jedyna jest idealnym zakończeniem historii o Eliminacjach. 

Książka uzupełnia braki, które niestety znalazły się w drugim tomie. Zostaje rozbudowany wątek z rebeliantami. W powieści nie zabrakło także romansu. Ostatnia część była bardziej smutna i dramatyczna dla głównej bohaterki niż poprzednie tomy. Skoro już mowa o Ami to zmieniła się ona. Dorosła, przestała zachowywać się jak małe dziecko, które nie może się zdecydować kogo wybrać. Zaczęła przejmować się ważniejszymi sprawami i pokazała nam swoje inne oblicze. Polubiłam ją w tej książce. 

Wątek miłosny był bardziej wzruszający i kilka razy byłam pewna, że książka skończy się inaczej niż bym tego chciała. Na szczęście Pani Cass najwyraźniej wie co dobre i zakończenie było zgodne z moimi przemyśleniami na ten temat. 

"Będę cię kochał do ostatniego tchnienia. Każde uderzenie mojego serca jest twoje. Nie chcę umrzeć, zanim się tego nie dowiesz."

Na koniec jak zwykle chcę pochwalić przepiękną okładkę. Jest ona naprawdę śliczna i zachęca do przeczytania książki. 

~ A. 

#17 Kroniki Bane'a


Tytuł oryginalny: The Bane Chronicles
Autor: Cassandra Clare, Sarah Rees Brennan, Maureen Johnson
Wydawnictwo: MAG
Ilość stron: 492
Książek w serii: Jedna
Cena z okładki: 39.90 zł
Ocena: 7/10

Zbiór opowiadań jak nigdy przedtem przybliża wielbicielom „Darów Anioła” i „Diabelskich Maszyn” postać czarownika Magnusa Bane’a, którego uwodzicielska osobowość, ekstrawagancki styl i cięty dowcip oczarowały fanów bestsellerowych cykli.

Kroniki Bane'a jest to dodatek do dwóch, bardzo popularnych serii autorstwa Cassandry Clare. Dzięki tej książce fani autorki mogli więcej dowiedzieć się na temat zagadkowego i czarującego Najwyższego Czarownika Brooklynu. 

Powieść podzielona jest na 10 opowiadań i dodatek, czyli pocztę głosową Magnusa. Książka opowiada o wydarzeniach po Mieście Zagubionych Dusz, czyli po 5 tomie serii.

Powiem wam,że dzięki tym "rozdziałom" lepiej poznałam postać Magnusa Bane'a.  W Darach Anioła i Diabelskich maszynach było kilka rzeczy, których nie do końca rozumiałam. Pojawiały się postacie, o których nie słyszałam. Kiedy przeczytałam Kroniki wszystko stało się jasne. Zrozumiałam więzi pomiędzy nie którymi postaciami, oraz historie, które wypłynęły dopiero w tym tomie. Miałam także zaszczyt poznać pewną interesującą historię dlaczego Magnus nie ma wstępu do Peru. 
Do tego miałam szansę znów spotkać się z moim ukochanym Williamem Herondale'm. Dowiedzieć się co działo się z nim i Tessą po Diabelskich maszynach i jak potoczyło się życie James'a Carstairs'a. 

Kiedy kupiłam tę książkę miałam, powiem szczerze, wysokie wymagania. Jako, że Cassandra jest moją ulubioną autorką trochę zawiodłam się na tym zbiorze opowiadań. Nie które były bardzo interesujące, podczas czytania innych myślałam, że umrę z nudów. Może to przez to, że Cassie nie pisała sama ? Nie wiem. 

Choć nie które opowiadania nie są warte przeczytania to większość z nich zaciekawiła mnie i przybliżyła postać Magnusa. Polecam ją każdemu fanowi DM i DA, a jeśli nie czytałeś Diabelskich Maszyn i Darów Anioła to nie kupuj jej, tylko najpierw przeczytaj poprzednie serie. 

Jak według mnie powinno się czytać książki C.Clare:
1. Miasto Kości
2. Miasto Popiołów
3. Miasto Szkła
4. Mechaniczny Anioł
5. Miasto Upadłych Aniołów
6. Mechaniczny Książę
7. Miasto Zagubionych Dusz
8. Mechaniczna Księżniczka
9. Miasto Niebiańskiego Ognia
10. Kroniki Bane'a 

Czytając książki według tego schematu unikniecie spoilerów, które mogą popsuć wam radość czytania tych serii. 

~ A.


#16 Szukając Alaski


Tytuł oryginalny: Looking for Alaska
Autor: John Green
Wydawnictwo: Bukowy las
Ilość stron: 320
Książek w serii: Jedna
Cena z okładki: 34.90 zł
Ocena: 10/10

Życie Milesa Haltera było totalną nudą aż do dnia, gdy zaczął naukę w szkole z internatem. Wtedy spotkał Alaskę Young. Piękną, inteligentną, zabawną, seksowną i do bólu fascynującą. Alaska owinęła sobie Milesa wokół palca, wciągając go do swojego świata i kradnąc mu serce. Czy dzięki niej chłopak odnajdzie to, czego szuka?

Głównym bohaterem i narratorem powieści jest Miles Halter. Kiedy przeprowadza się do szkoły z internatem poznaje czwórkę przyjaciół: Pułkownika, Takumiego, Larę oraz zabawną, nieziemsko seksowną Alaskę Young. Wraz z pozostałymi członkami grupy przeżywa wspaniałe jak i okropne chwile, które scalają ze sobą uczniów Culver Creek. 

"Gdyby ludzie byli deszczem, to ja byłbym mżawką, a ona huraganową ulewą."

Miles jest zwykłym chłopakiem, który nie ma znajomych. Jego pasją są ostatnie słowa różnych znanych osób. Kiedy przeprowadza się do prywatnej szkoły poznaje tam grupkę przyjaciół. Jednym z nich jest Pułkownik, który zna na pamięć stolice wszystkich państw, pije ambrozje i gra w gry video. Później główny bohater poznaje innych członków grupy, w tym Alaskę, w której się zakochuje. Miles nienawidzi sportu. Lubi czytać, ale gustuje głównie w biografiach. 

"Ostatnie słowa Thomasa Edisona to: "Tam po drugiej stronie jest bardzo pięknie". Nie wiem, gdzie to jest, ale wierzę, że jest gdzieś ta druga strona, i mam nadzieję, że jest tam pięknie."

Alaska jest jedną z moich ulubionych książkowych bohaterek. To z tej książki częściowo wzięłam mój nick. Młoda dziewczyna w dzieciństwie przeżyła wielką traumę, której nie mogła się pozbyć. Była ona miła, ale potrafiła być też wredną laską, która myśli tylko o sobie. Na początku książki była ona dla mnie jedną wielką zagadką. Nie które jej teksty były odrobinę przerażające. Alaska uwielbiała czytać i była mądrą osobą. 

"Wy palicie dla przyjemności, ja palę po to, aby umrzeć."

Z czystą przyjemnością mogę powiedzieć, że Szukając Alaski jest według mnie 100 razy lepsze niż Gwiazd naszych wina. Książka zaciekawiła mnie i wciągnęła do tego stopnia, że nie mogłam się od niej oderwać. Mimo, że wiedziałam co się stanie, bo pewna miła adminka na stronie o książkach lubi spoilerować, to z chęcią przeczytałam tę książkę. I jestem pewna, że tak jak w przypadku innych powieści Pana Zielonego, wrócę do tej  jeszcze nie raz.  

~ A. 

#15 Gwiazd naszych wina


Tytuł oryginalny: The fault in our stars
Autor: John Green
Wydawnictwo: Bukowy las
Ilość stron: 312
Książek w serii: Jedna
Cena z okładki: 34.90 zł
Ocena: 8/10

Hazel choruje na raka i mimo cudownej terapii dającej perspektywę kilku lat więcej, wydaje się, że ostatni rozdział jej życia został spisany już podczas stawiania diagnozy. Lecz gdy na spotkaniu grupy wsparcia bohaterka powieści poznaje niezwykłego młodzieńca Augustusa Watersa, następuje nagły zwrot akcji i okazuje się, że jej historia być może zostanie napisana całkowicie na nowo.

Na początku byłam bardzo przeciwna tej pozycji. Opis mnie nie zaciekawił, więc od razu skreśliłam GNW z mojej listy. Kiedy zaczął się szał na film miałam już po dziurki w nosie tej powieści. Jednak pewnego czerwcowego dnia nie miałam co czytać, więc ściągnęłam sobie na mojego Kundelka tę oto książkę. Przeczytałam w 3 godziny. I uważam, że jest bardzo ciekawa. 


"Może okay będzie naszym zawsze ?"

Hazel Grace była interesującą postacią. Bardzo spodobał mi się jej charakter, czasami była miła i wesoła, ale potrafiła być też sarkastyczna. Uwielbiam takich bohaterów. Dziewczyna mimo, że była chora na raka nie chciała by było komuś jej żal, nie zadawała sobie pytania Dlaczego ja ? Była zamknięta w sobie, nie miała przyjaciół, chyba że irytującą modnisię której imienia nie pamiętam. Czytała na okrągło jedną książkę, która nie miała zakończenia i całymi dniami oglądała Top model
Hazel uczęszczała na spotkania grupy wsparcia, której skład ciągle się zmieniał, bo członkowie stowarzyszenia umierali. Chyba jedyna osobą, z którą rozmawiała był Isaak. 
Wszystko zmieniło się gdy poznała nastoletniego Augustusa Watersa, najlepszego przyjaciela ślepego na jedno oko Isaaca. Młody mężczyzna jest przystojny, ale brakuje mu jednej ważnej części ciała. Mianowicie nogi, którą zabrał mu kostniakomięśniak. 
Chłopak zakochał się w głównej bohaterce i starał się zdobyć jej serce, ale nie było to takie proste jak myślał. Augustus był barwną postacią. Jego niektóre teksty powaliły mnie na kolana nie raz. 

"Panie, daj mi siłę, abym zmienił to, co zmienić mogę; daj mi cierpliwość, abym zniósł to, czego zmienić nie mogę, i daj mi mądrość, abym odróżnił jedno od drugiego."

 Było tez kilka rzeczy, które mnie w Gwiazd naszych wina denerwowało. Po pierwsze, dla mnie zakończenie książki było przewidywalne i już na początku spodziewałam się takiego końca. Po drugie postacie zachowywały się bardzo filozoficznie. To tylko nastolatki i wątpię żeby w prawdziwym życiu młodzi ludzie by się tak zachowywali. A może to także jest efekt umierania...


Książka ta była wzruszająca, opowiadająca o pięknej miłości dwojga ludzi, których połączyło spotkanie w Dosłownym Sercu Jezusa. Nie żałuje, że jednak ją przeczytałam i pewnie nie raz do niej wrócę. 

"Ale ja wierzę w prawdziwą miłość, wiesz? Nie uważam , że wszyscy muszą mieć oboje oczu, nie chorować i tak dalej, ale każdy powinien przeżyć prawdziwą miłość, a ona powinna trwać przynajmniej do końca jego życia."

~ A. 

#14 ELITA


Tytuł oryginalny: The Elite
Autor: Kiera Cass
Wydawnictwo: Jaguar
Ilość stron: 328
Książek w serii: Cztery
Cena z okładki: 37.90 zł
Ocena: 7/10


Drugi tom "Rywalek". Do pałacu przybyło trzydzieści pięć dziewcząt. Teraz zostało ich tylko sześć. Ami i książę Maxon stają się sobie coraz bliżsi, jednak dziewczyna wciąż pamięta o Aspenie, chłopaku, którego darzyła szczerą miłością jeszcze zanim trafiła do pałacu.

Chyba każda z nas kiedyś marzyła o zamieszkaniu w pałacu, noszeniu pięknych sukien i wyjściu za księcia. Na pewno znajdą się osoby, które nadal o tym marzą. America Singer miała to wszystko na wyciągnięcie ręki. 

Dziewczyna, która na początku była zwykłą nastolatką, z dnia na dzień zamieszkał w pałacu, by ubiegać się o rękę księcia Maxona. Wszystkie uczestniczki o tym marzyły, oprócz naszej głównej bohaterki, która aż do dnia, w którym zrozumiała, że zakochała się w młodym dziedzicu tronu, była dla księcia tylko przyjacielem. 

Elita jest to drugi tom serii Selekcja, autorstwa Kiery Cass, pisarki, której powieści mają rzesze fanów na całym świecie. Ja także do nich należę, ponieważ ta seria zawładnęła moim sercem. 
Niestety, książka nie była tak dobra jak pierwszy tom. Jednym z powodów mojego niezadowolenia jest, nie kto inny jak America. Jej zachowanie w tej książce jest bardzo dziecinne i głupie. Do tego nie może się zdecydować czy wybrać Maxona czy swoją dawną miłość, Aspena. 

Prawie cały tom opierał się na rozterkach sercowych Ami. Oczywiście, pojawiło się kilka ciekawych wydarzeń i informacji związanych z innymi uczestniczkami, historią rodziny Maxona czy Illeą. Mimo tych wad przez książkę przebrnęłam stosunkowo szybko. 

Książka nie była zbyt interesująca. Była po prostu zapychaczem. Nie ma porównania pomiędzy tym tomem, a poprzednikiem. jednak zakończenie tej, jakże nudnej książki rozbudziło moją ciekawość i nie mogę doczekać się kiedy zacznę następną powieść z tej serii. 

~ A.

NAJBARDZIEJ WYCZEKIWANE 2015


Mamy styczeń. Zaczął się nowy rok. Co oznacza, że zbliżają się premiery książkowe i filmowe! Bardzo się cieszę, bo 2015 na razie zapowiada się obiecująco. Tyle książek, które chcę przeczytać, tyle filmów do obejrzenia, ale ja wybiorę tylko 8 najbardziej wyczekiwanych premier 2015 roku. 


 KSIĄŻKI


Wybrałam 5 książek, na których premiery czekam, czekam i nie mogę się doczekać. Pierwsza książka, czyli Powiedz wilkom, że jestem w domu ma premierę 14 stycznia. O tej pozycji usłyszałam nie dawno, ale zaciekawiła mnie okładka, a co najważniejsze, spodobał mi się opis. Następna książka, kontynuacja Zostań, jeśli kochasz czyli Wróć, jeśli pamiętasz. Tę książkę muszę przeczytać, bo pierwszy tom bardzo mi się spodobał i chcę wiedzieć jak potoczą się losy dwojga młodych ludzi, których połączyła muzyka. Tak jak Powiedz wilkom, że jestem w domu, Wróć jeśli pamiętasz ma premierę 14 stycznia. Dalej mamy Eleonora & Park. Bardzo, ale to bardzo podoba mi się okładka, a opis także mnie zainteresował. ma premierę 18 marca. Czas na książkę, na którą czekam od dawna, czyli Kroniki Bane'a. Bardzo dobrze, że postanowili wydać ten zbiór opowiadań, bo czytałam tylko trzy pierwsze opowiadania i spodobały mi się. W końcu nie da się nie lubić Najwyższego Czarownika Brooklynu. Tak jak dwie z trzech poprzednich książek, ta ma premierę 14 stycznia. Ostatnim tytułem, a właściwie dziennikiem jest Rywalki. Dziennik. jestem wielką fanką tej serii i nie wyobrażam sobie, żebym nie kupiła tego dodatku. Dla niektórych to strata pieniędzy, ale wyjątki się zdarzają. Ma premierę 6 lutego. 


FILMY


Tak, wiem. Wybrałam tylko filmy dla młodzieży, ale jestem fanką wszystkich trzech trylogii i muszę obejrzeć kontynuacje kinowe. Na pierwszy ogień idzie Zbuntowana, czyli ekranizacja drugiego tomu Niezgodnej. Mimo, że w zwiastunie widziałam już kilka błędów to z chęcią obejrzę ten film. Ma premierę 20 marca. Dalej wybrałam Próby ognia. Jest to kontynuacja Więźnia labiryntu, który podobał mi się i w postaci filmu, i w postaci książki. Niestety, wszyscy fani tej trylogii muszą poczekać na premierę, która odbędzie się 25 września. Ostatnim hitem filmowym, którego z niecierpliwością wyczekuję jest Kosogłos Cz. II. Pierwsza część ekranizacji trzeciego tomu książki ( to skomplikowane ) ma premierę 20 listopada i jest mi z tego powodu bardzo przykro. Pierwsza część była rewelacyjna RECENZJA, ale beznadziejnie się skończyła. 


~ A.

STOSIK GRUDNIOWY




Wiem, jest styczeń, ale wcześniej nie miałam czasu, by zrobić podsumowanie, ale już jestem więc oto moi drodzy... książki, które dostałam, kupiłam i przeczytałam w ostatni miesiąc roku !
Więc jako, że w grudniu były Święta oraz sporo wolnego ten stosik jest całkiem obfity. 

Zacznijmy od książek, które dostałam.
Pod choinką znalazłam Trylogię czasu oraz Trylogię Selekcja. Obie przeczytałam i powiem, że były cudowne. Wciągające i nie mogłam się oderwać nawet na chwilę. 
6 grudnia były Mikołajki i w bucie zobaczyłam Księcia i gwardzistę oraz Cztery. 
Na mikołajki klasowe, od koleżanki z klasy dostałam Zostań, jeśli kochasz, a od przyjaciółki Pamiętniki wampirów: Księga III  (chociaż nie przeczytałam jeszcze I tomu). 
Od cioci dostałam Lato opowieści., które także już przeczytałam. 

Dla siebie kupiłam W śnieżną noc, W pierścieniu ognia, Księgę cmentarną oraz Zniszcz ten dziennik, z którego bardzo się cieszę. 

I na koniec książki, które już przeczytałam. 
Jak już wiecie są to:
Trylogia czasu, Trylogia Selekcja, Lato opowieści. Poza tym przeczytałam Zostań, jeśli kochasz, Księcia i gwardzistę, Przez burzę ognia, Kłamczuchy ( na Kindlu ), Cztery, W śnieżna noc. 

RANKING MIESIĄCA:

Najlepsza przeczytana książka bez kontynuacji:    ---
Najlepsza przeczytana książka z trylogii/serii: Czerwień rubinu
Najgorsza przeczytana książka: Lato opowieści
Zaskoczenie miesiąca: Przez burzę ognia

RECENZJE:
 W śnieżną noc
 Czerwień rubinu
 Błękit szafiru
 Zieleń szmaragdu
 Zostań, jeśli kochasz
 Cztery
 Rywalki
 Elita
 Jedyna
 Rywalki: Książę i gwardzista
 Lato opowieści
 W pierścieniu ognia
 Zniszcz ten dziennik
 Przez burzę ognia

~ A. 



#13 RYWALKI


Tytuł oryginalny: The Selection
Autor: Kiera Cass
Wydawnictwo: Jaguar
Ilość stron: 333
Książek w serii: Trzy
Cena z okładki: 37.90 zł
Ocena: 8/10


Dla trzydziestu pięciu dziewcząt Selekcja jest szansą ich życia. To dzięki niej mają szansę uciec z ponurej rzeczywistości. Ze świata, w którym panują kastowe podziały, wprost do pałacu, w którym będą spełniane ich życzenia. Z miejsca, gdzie głód i choroby są na porządku dziennym, do krainy jedwabi i klejnotów. Celem Selekcji jest wyłonienie żony dla czarującego i przystojnego księcia Maxona. 
Każda dziewczyna marzy o tym, by zostać Wybraną. Każda poza Americą Singer.
Dla Ameriki Selekcja to koszmar. Oznacza konieczność rozstania z Aspenem - jej sekretną miłością i opuszczenie domu. A wszystko tylko po to, by wziąć udział w morderczym wyścigu o koronę, której wcale nie pragnie. 
Jednak gdy spotyka Maxona, który naprawdę przypomina księcia z bajki, America zaczyna zadawać sobie pytanie, czy naprawdę chce za wszelką cenę opuścić pałac. Być może życie o jakim marzyła wcale nie jest lepsze niż to, którego nawet nie chciała sobie wyobrazić...



Książka opowiada o dziewczynie, która wraz ze swoją sporą rodziną mieszka w państwie leżącym na ziemiach dawnej Ameryki Północnej, gdzie władzę sprawia król i jest podział klasowy. Każdy człowiek należy do jednej z 8 klas. America jest 5. Tak jak każda osoba z tej klasy zajmuje się muzyką. 
America jest szczęśliwa. Ma kochającą rodzinę, wspaniałego chłopaka, dzięki któremu wysłała swoje zgłoszenie do Eliminacji. Jednak kiedy udaje jej się dostać, jedyną rzeczą o czym myśli jest to, by jak najszybciej się stamtąd wydostać. 

Powiem wam, że pani Cass bardzo mile mnie zaskoczyła i zaciekawiła swoją książką. Kiedy pierwszy raz o niej usłyszałam nie miałam zamiaru jej przeczytać, bo myślałam, że będzie to coś o księżniczkach, które martwią się tylko o siebie i ich najgorszym zmartwieniem jest złamany paznokieć. Myliłam się. Powieść bardzo mnie wciągnęła i nie mogę doczekać aż przeczytam dwie pozostałe części. 

Plusem tej książki jest bohaterka. Nie jest przemądrzałą postacią, wręcz przeciwnie. Jest troskliwa i ciepła, lecz potrafi być nie przewidywalna i pyskata w stosunku do osób, które powinna szanować. America jest mądrą osoba, ale czasami jej przemyślenia na temat różnych rzeczy, powodowały że załamywałam ręce. Mam szczerą nadzieję, że będzie ona jednak z Maxonem, któremu kibicuję od samego początku. Jest on bardzo miły i nieśmiały w stosunku do kandydatek. Jest także mądry i ciepły, a nie nadęty i chamski jak niektórzy wysoko postawieni bohaterowie książek i filmów. 

Ta powieść należy do tych, na które wystarczy żebym zerknęła i już zaczynam przypominać sobie wszystkie śmieszne momenty moich ulubionych bohaterów. 



 " - Jaka jest twoja rodzina?
- Co masz na myśli?
- Tak po prostu, twoja rodzina musi się bardzo różnić od mojej.
- Faktycznie - roześmiałam się. - No cóż, na przykład u mnie w domu nie nosi się korony przy śniadaniu.
- Jak rozumiem, w domu Singerów to zwyczaj zarezerwowany do obiadu?
- Oczywiście. "


W tej książce pojawił się tzw. trójkąt miłosny. Należą do niego America, Maxon oraz Aspen Leger. Były chłopak Ameriki, którego dziewczyna kochała na zabój. Razem spotykali się w domku na drzewie w środku nocy. Planowali wspólną przyszłość, ale on wszystko popsuł przez swoją głupotę i niewdzięczność. No, a później America trafiła do pałacu. 

Ta książka bardzo często porównywana jest do Igrzysk śmierci. W pewnym sensie te dwie powieści są podobne. Jest odważna główna bohaterka, która zostaje wylosowana do konkursu o serce księcia, występuje nieśmiały chłopak, który od początku podkochuje się w głównej bohaterce oraz młody mężczyzna, który kocha młodą dziewczynę, ale jest o nią zazdrosny i chce zatrzymać ją tylko dla siebie. 
Władzę sprawuje zły charakter, który chce zniszczyć naszą odważną lecz zbuntowaną nastolatkę. 
Państwo powstało na terenach dawnej Ameryki i jest podzielone na dystrykty/klasy społeczne.

Na koniec pragnę pochwalić wydanie, które jest po prostu cudowne. Bardzo podoba mi się motyw luster oraz ten niebieskawy kolor sukni, która jest ładna. Tylko modelka mi tu nie pasuje. 



~ A.

#12 ZIELEŃ SZMARAGDU


Tytuł oryginalny: Smaragdgrün
Autor: Kerstin Gier
Wydawnictwo: Literacki Egmont
Ilość stron: 455
Książek w serii: Trzy
Cena z okładki: 34.99 zł
Ocena: 10/10


Co robi dziewczyna, której właśnie złamano serce? To proste: gada przez telefon z przyjaciółką, pochłania czekoladę i całymi dniami rozpamiętuje swoje nieszczęście. Ale Gwen – podróżniczka w czasie mimo woli – musi wziąć się w garść, chociażby po to, żeby przeżyć. Nici intrygi z przeszłości także dziś splatają się w zabójczą sieć. Złowrogi hrabia de Saint Germain jest bardzo bliski swego celu: Gwendolyn musi stanąć do walki o prawdę, miłość i własne życie.



Zieleń szmaragdu to trzeci i ostatni tom Trylogii czasu, niemieckiej autorki Kerstin Gier. 
Gwendolyn Shephert jest rubinem, czyli ostatnim z dwanaściorga ludzi posiadających gen podróży w czasie. Wraz ze swoim towarzyszem Gideonem musi udać się w przeszłość i pobrać odrobinę krwi od pozostałych podróżników w czasie, w celu wczytania ich krwi do drugiego chronografu, ponieważ pierwszy został ukradziony przez Paula i Lucy.
Co się stanie gdy krąg zostanie zamknięty ? Czy Hrabia de Saint Germain na pewno przejmuje się losem ludzkości ?

Kiedy Gwen dowiedziała się, że miłość Gideona do niej była tylko po to, by łatwiej było mu nią nią kierować dziewczyna robi to co każda z kobiet kiedy ma złamane serce. Je tony lodów, ciągle rozmawia z najlepszą przyjaciółką przez telefon i cały czas płacze. Niestety, jako że Gwendolyn nie jest zwykłą nastolatką, tylko podróżniczką w czasie, nie może sobie na to wszystko pozwolić. Cały czas ma misję do dokończenia i musi dowiedzieć się dlaczego Lucy i Paul ukradli chronograf oraz co ukrywa tajemniczy i niebezpieczny Hrabia. 

Ta książka jest jedna z tych książek, które ubóstwiam. Wszystko jest w niej cudowne i nie można się oderwać, więc nie radze jej czytać jeśli macie coś ważnego do zrobienia lub, gdy kładziecie się spać. 
Jak już wiecie ja nie przepadam za pierwszoosobową narracją. Lecz w przypadku tej książki zmieniam zdanie. Uwielbiam czytać myśli Gwen. Są interesujące, a szczególnie te kiedy nasza bohaterka myśli o Gideonie. Gwenny jest bardzo sympatyczną postacią, ale potrafi być naprawdę wredna ( zazwyczaj w stosunku do swego towarzysza ). 
Pani Gier wspaniale wykreowała postać Leslie. Była to wspaniała przyjaciółka głównej bohaterki. Zawsze starała się wspierać Gwen i pomagała spełniać jej nawet najdziwniejsze i najbardziej szalone pomysły. Taka przyjaciółka to naprawdę skarb !
Gideona pokochałam od razu. Ja po prostu uważam, że nie można nie kochać takich postaci. Arogancki i wredny, ale zabójczo przystojny. Chociaż kiedy pod koniec Błękitu szafiru jak powiedział, że udawał miłość do Gwen, byłam na niego wściekła i tylko czekałam aż Gwenny mu przywali. Później,  w Zieleni szmaragdu znów go pokochałam. 

Książka, mimo że ma o ok. 100 stron więcej od poprzedniczek, nie była nudna. Strony były przepełnione akcją i co jakiś czas musiałam przerwać czytanie i powiedzieć " o jaaa ". Wydarzenia przeplatały się z tymi z poprzednich dwóch tomów, ale nie powtarzały się. Wszystko w tej książce jest przemyślane i dokładnie dopracowane, a nie napisane 
" na kolanie ". Autorka chciała, żeby czytelnicy poczuli się jakby sami byli bohaterami całej trylogii. Do tego, jak w przypadku pozostałych tomów, książka napisana jest prostym językiem, dzięki któremu powieść czyta się szybko. 

Ta książka, zresztą jak reszta trylogii trafia na półkę " Ulubione ", ponieważ zasługuje na to miano. A jeśli Wy nie kupiliście jeszcze tej książki lub nie jesteście pewni co do niej to teraz, natychmiast marsz do księgarni kupić całą trylogię. To rozkaz. 
I na koniec jak zwykle muszę pochwalić polskie wydanie, chociaż ta okładka podobała mi się najmniej ze wszystkich. No i oczywiście niemiecka najpiękniejsza. Oczywiście muszę zaznaczyć, że wszystkie niemieckie okładki idealnie oddają relacje Gideona i Gwendolyn w każdym z tomów. 


~ A.