Q&A #1

Dzisiaj w Pogodynce Q&A. Za pytanka dziękuję i bez dłuższych wstępów zaczynajmy :)

1. Co bym ze sobą wzięła na bezludną wyspę?
Myślę, że łódź, ale jeśli ma to być coś mniejszego to magiczną różdżkę. A jeśli nie ma to być nic magicznego to nie wiem co.

2. Gdybyś miała zostać wybranym zwierzęciem jakim byś została?
Lwem. To są cudowne zwierzęta. Ale mogłabym też być wilkiem.

3. Znajdujesz lampę z dżinem masz 3 życzenia co sobie życzysz?
1. Peleryny niewidki 
2. Willa Herondale
3. Trzecie życzenie bym komuś oddała.

4. Masz rodzeństwo?
Młodszą o 9 lat siostrę.

5. Do jakiego państwa chcesz pojechać?
Anglii, Francji, Holandii.

6. Jakie jest twoje motto życiowe?
"Wszyscy jesteśmy szaleni, ale niektórzy ukrywają to lepiej od innych". Przerobiony cytat z Alicji w krainie czarów. 

7. Jakiego typu ludzi nie lubisz?
Może to się wydawać śmieszne lub dziwne, ale ja nie lubię za bardzo ludzi. Wolę spędzać czas w swoim towarzystwie. To między innymi dlatego nienawidzę szkoły - za dużo tam ludzi.

8. Czego się boisz?
Kaczek, pająków, ludzi, małych przestrzeni. 

9. Jaki jest twój ulubiony smak czekolady?
Czekoladowy. A tak na serio to uwielbiam milkę z tymi śmiesznymi fasolkami-żelkami.

10. Gdybyś została jednorożcem co byś robiła ?
Patatajowała na tęczy.

11. Nagrasz kiedyś filmik jeśli tak o nagraj go teraz i wstaw pod tym pytaniem ( to takie połączenie pytania z wyzwaniem).
Robi się.

12. Jaka jest Twoja ulubiona postać z baśni np. Grimmów?
Rumpelstiltskin. 

13. Co robisz gdy atakuje cię zombie?
Biorę mój łuk i strzelam w jego głowę <3 

14. A gdyby tak nagle wszyscy znikli co byś zrobiła?
Imprezę.

15. Ile masz lat?
Dokładnie 29 sierpnia kończę 15.

Koniec, koniec, koniec. Starałam się odpowiedzieć w miarę sensownie, ale no cóż...chyba nie wyszło :D Na pewno jeszcze kiedyś coś takiego powtórzę. Na 100 %. A i co do filmiku, to próbuję. Na serio.

~ A. 

#98 PRZEDPREMIEROWO Fangirl

29.07.2015 r. 

Tytuł oryginalny: Fangirl
Autor: Rainbow Rowell
Wydawnictwo: Moondrive
Ilość stron: 464
Książek w serii: Jedna
Cena z okładki: 39.90 zł
Ocena: 9/10

Wren i Cath to siostry bliźniaczki „podobne” do siebie jak ogień i woda. Wren chce w życiu spróbować wszystkiego. Lubi imprezować, randkować i poznawać nowych ludzi. Cath woli siedzieć w ich wspólnym pokoju i pisać fanfiction do książki, która zawładnęła całym jej światem. Jest fanką nastoletniego czarodzieja Simona Snowa. Wróć! Jest Prawdziwą Fanką, która… ma swoich własnych fanów, bo pisze fanfiki o Simonie.
Mimo że tak różne, dziewczyny są nierozłączne. 
Gdy bliźniaczki rozpoczynają naukę w college’u, ich drogi się rozchodzą – Wren nie chce już mieszkać z siostrą. Cath musi opuścić swój bezpieczny świat i stawić czoła rzeczywistości. Na swojej drodze spotyka Reagan (Cath prędzej dogadałaby się z Marsjaninem niż z nią) i wiecznie uśmiechniętego Levi’ego (czy on kiedyś zrozumie, co to jest przestrzeń osobista?) oraz panią profesor od kreatywnego pisania (która wszelkie fanfiki uważa za plagiaty).

O tej powieści było naprawdę głośno na zagranicznym BookTubie. Po przeczytaniu Eleonory & Parka tej autorki niezbyt miałam ochotę przeczytać Fangirl. Jednak dlaczego przekreślać jakąś książkę tylko ze względu nie za dobre pierwsze spotkanie z Rainbow Rowell. 

Fangirl opowiada o losach bliźniaczek, które diametralnie się od siebie różnią. Cath jest zamknięta w sobie, nieśmiała, nie przepada za ludźmi. Z kolei Wren jest duszą towarzystwa. Chodzi na imprezy, umawia się na randki, ma pełno znajomych. Ale pomimo tych różnic siostry zawsze mogą na siebie liczyć. No przynajmniej do dnia kiedy lądują w college'u. Wtedy ich drogi rozchodzą. Samotna Cather musi stawić czoła rzeczywistości i zamieszkać z kimś innym niż siostra. Tak właśnie poznaje Reagan i Leviego - ludzi, którzy naprawdę istnieją, a nie są wymyślonymi postaciami z książek o Simonie Snowie.

Poprzednia powieść Pani Tęczy była raczej poważna, a zakończenie niezbyt dobre dla bohaterów i czytelników. Z kolei Fangirl jest przeuroczą historią opowiadającą o dziewczynie, dla której ważniejsze niż ciuchy czy chłopcy są książki oraz fanfiki, czyli opowiadania pisane przez fanów dotyczące ulubionych powieści. Szczerze mówiąc, to ta książka nie różni się praktycznie niczym od innych obyczajówek. Znajdziemy tutaj problemy rodzinne, pierwsze miłości, przyjaźń. Jednak jest jedna rzecz, która sprawia, że ta powieść jest wyjątkowa, mianowicie fandomy. Pani Rowell jako pierwsza współczesna pisarka pokazała jak ważne dla ludzi mogą być ulubione historie, że bycie fangirl/fanboy jest czymś co nie sprawia, że cały świat będzie uważał Cię za wariata. Ona sama przyznała na końcu książki, że jest wielką fangirl co sprawiło, iż polubiłam ją jeszcze bardziej. 

Bohaterzy wykreowani są bardzo dobrze. Znamy ich wady i zalety, historie miłosne, rodzinne. Cather jest postacią zupełnie inną od reszty. Zamknięta na ludzi, nieśmiała, momentami wredna by wszystkich od siebie odstraszyć, wielka fanka książek. Przyznam, że się z nią utożsamiłam. Jest wiele bohaterek, które podziwiam za odwagę, ale Cath uważam za siebie w wersji książkowej. Levi z kolei jest żywiołowy i nie wie kompletnie nic o przestrzeni osobistej. Miły dla wszystkich wokół, otwarty na ludzi. Kompletne przeciwieństwo Cath. Go po prostu nie da się nie lubić. Kiedy się tylko pojawiał buzia sama mi się uśmiechała. Reagan także lubiłam, bo jest ona typem osoby, której nigdy nie brak chamskich komentarzy, ale która od razu przybiegłaby na pomoc gdyby zaszła taka potrzeba. Wren nie lubiłam. Odrzuciła siostrę na rzecz imprez, ludzi, którzy wystawiliby ją gdyby znaleźli kogoś lepszego. Jej styl bycia, charakterek doprowadzały mnie do szału. Nie przepadam za ludźmi, którzy robią wszystko na pokaz, pewnie dlatego ona mi niepodeszła. 

Rzeczą, która mnie zdenerwowała były rozpoczęte, a nie dokończone wątki. Kilka tematów zostało poruszonych, ale w pewnym momencie urywały się bez śladu dając ślepą nadzieję na następną część historii Cath, Leviego i Reagan. 

Na koniec zostawiłam szatę graficzną. Okładka jest według mnie śliczna. Barwy, czyli róż, mięta - taki kolor ma okładka, ale na zdjęciu z niewiadomych mi przyczyn jest niebieska - pięknie się komponują tworząc dobre pierwsze wrażenie, ponieważ moi drodzy, kto nie chciałby mieć w swojej biblioteczce tak ładnej książki? 

Fangirl jest zabawną książką o przyjaźni, pierwszej miłości, ale najważniejsze są tam fanfiki oraz fandomy. Kiedy skończyłam ostatni rozdział wpadłam w lekką panikę, że już nigdy nie przeczytam opowieści o bohaterce jaką jest Cather. Powieść serdecznie polecam, szczególnie osobą, które mają własne fandomy. One na pewno zrozumieją tę książkę, zachowania postaci. 

~ A. 
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Otwartemu.

R.I.P IT or SHIP IT Book TAG - Papers of Truth #1


Dzień dobry moi kochani! Dzisiaj kolejny tag, który bardzo mi się podobał, więc go robię. Jest to oczywiście R.I.P IT or SHIP IT Book Tag. Mam przygotowane 16 karteczek, czyli będzie 8 rund. Ze słoiczka muszę wylosować dwie karteczki z imionami. A potem sprawdzić czy do siebie pasują czy nie. Wydaje mi się to fajną zabawą na ponury dzień. 

1. Katniss (Igrzyska Śmierci) i Noah (Mara Dyer) SHIP IT
Dwoje moich ulubionych postaci razem - to by było cudowne! Katniss ma co prawda charakterek, ale jest w pewien sposób podobna do Mary, więc jestem pewna, że mogliby być razem. Oczywiście, że shipuję!

2. Mara (Mara Dyer) i Maxon (Rywalki) SHIP IT
Znowu, ta sama sytuacja co wyżej. Mara może i jest pewna siebie, wredna, ale jestem pewna, że z Maxonem mogliby być razem. No bo przecież on jest taki cudowny! Nadużywam dzisiaj słowa cudowny. Ale oni, razem, no po prostu tak. 

3. A (Pretty Little Liars) i Cztery (Niezgodna) R.I.P IT
Nie, nie, nie, nie, nie. Nie przepadam za Tobiasem, a A uwielbiam. Zresztą oni by się nigdy nie dogadali, Cztery jest dobry i takie tam, a A... no wiecie, raczej nie. 

4. Gwen (Trylogia Czasu) i Paige (Czas Żniw) SHIP IT
Mimo, że może obie mają trudne charakterki to chciałabym zobaczyć czy im się uda. Tak, zdecydowanie SHIP IT.

5. Cole (Kroniki Białego Królika) i Noah (Oddam ci słońce) R.I.P. IT
Nie, oni nie mogą być razem. Noahowi taki związek by nie przeszkadzał, ale Cole jest kobieciarzem i wątpię, żeby to kiedykolwiek się zmieniło. 

6. Liam (Mroczne Umysły) i Tessa (Diabelski Maszyny) SHIP IT
Oboje są spokojni, zrównoważeni, więc oczywiście, że mogą być razem! Myślę, że by się dogadali. 

7. Ruby (Mroczne Umysły) i Alec (Dary Anioła) R.I.P. IT
Nie, ten związek nie miałby szans. Alec jest jaki jest, więc nawet pewnie nie spojrzałby na Ruby. 

8. Dorian (Szklany Tron) i Cath (Fangirl) R.I.P. IT
Cath jest zamknięta w sobie i zakochana w fikcyjnych bohaterach (Boże, to ja). Dorian jest jej przeciwieństwem. Zresztą ja wolę Cath z kim zupełnie innym. Ripuję ten związek!

To koniec! Świetna zabawa. Nikogo nie nominuję, ale myślę, że ten tag spodoba się każdemu. Zachęcam do zrobienia na swoich blogach, wstawiajcie linki w komentarzach! 

~ A. 

#97 52 powody, dla których nienawidzę mojego ojca


Tytuł oryginalny: 52 reasons to hate my father 
Autor: Jessica Brody 
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Ilość stron: 420
Książek w serii: Jedna
Cena z okładki: 34.90 zł
Ocena: 7/10

Historia Kopciuszka opowiedziana od tyłu.

Zbliża się najszczęśliwszy moment w życiu Lex. W dniu swoich osiemnastych urodzin ma otrzymać od „kochającego tatusia” czek na 25 milionów dolarów. To jej upragniona swoboda i wolność, która należy się „z urodzenia” każdemu członkowi rodziny. Tymczasem ojciec odracza środki z funduszu powierniczego o 52 tygodnie. Młoda celebrytka znana dotychczas z pierwszych stron gazet, kanałów informacyjnych oraz imprez dla vipów, musi poznać smak pracy. 

Przyznam szczerze, że sięgając po tę książkę nie oczekiwałam wiele. Zwykły "odmóżdżacz" wprost idealny na wakacje. 52 powody na początku są właśnie taką książką umilającą popołudnia i wieczory. Jednak w pewnym momencie historia tak mnie wciągnęła, że nie wiadomo kiedy minęła pierwsza w nocy, a ja nadal czytałam. 

Szczegółem, który nie zbyt zachęcał mnie do sięgnięcia po tę powieść była okładka, która moim zdaniem jest po prostu kiczowata. Rażąca oczy pomarańcz oraz skąpo ubrana dziewczyna kucająca przy wiadrze - niezbyt zachęcające. Sam tytuł również nie brzmiał dla mnie zachęcająco. Może jest to płytkie podejście, ale no błagam, kto z Was nie zwraca uwagi na takie rzeczy.

Pozycje tą czyta się bardzo szybko ze względu na styl pisania autorki. Jest on lekki i nieskomplikowany dzięki czemu - jak wcześniej wspomniałam - powieść nadaje się na dwumiesięczną przerwę od szkoły.
Fabuła także jest przemyślana. Żeby wpaść na pomysł wykonywania przez kogoś 52 przypadkowych, nisko płatnych prac w ramach kary to jedno, a wymyślenie schematu dotyczącego każdego z zajęć to już coś zupełnie innego. Autorka musiała sporo szperać w Internecie oraz innych źródłach informacji, by dopiąć historię na ostatni guzik. 

Lexi na początku bardzo mnie denerwowała swoim zachowaniem. Jednak z każdą następną stroną/pracą poznajemy jej sytuację rodzinną. Niby ma wszystko. Pieniądze, wspaniałe domy, samochody na każdą okazję, ale tak naprawdę brakuje jej do szczęścia jednego, bardzo ważnego elementu - szczęśliwej rodziny. Odkąd jej matka zginęła, ojciec cały czas był poza domem. Kompletnie nie obchodziło go nic co wiązało się ze swoimi dziećmi, chyba że coś przeskrobały. To właśnie między innymi dlatego Lexi była taka jak była - arogancka, rozpuszczona, pragnąca uwagi ze strony taty. 

Podsumowując, książka podobała mi się. Nie była wybitna, ale śmieszna i miło spędziłam z nią te kilka dni. Powieść serdecznie polecam, ale nie nastawiajcie się na arcydzieło. Mimo, że 52 powody mogą wydawać się płytką historią o bogatej nastolatce, dla której liczą się tylko pieniądze, ale taką nie jest. Ta pozycja ma drugie, tragiczne dno. 

~ A. 

Za książkę dziękuję Isabel z bloga Isabel Czyta, która podczas Amerykańskiej Wymiany obdarowała mnie tą powieścią, pysznymi słodyczami i bardzo długim listem :)  

#96 Zabrana o zmierzchu


Tytuł oryginalny: Taken at Dusk
Autor: C.C. Hunter
Wydawnictwo: Feeria 
Ilość stron: 400 
Książek w serii: Pięć
Cena z okładki: 34.90 zł
Ocena: 8/10

Kylie Galen pragnie prawdy aż do bólu. Prawdy o tym, kim naprawdę jest jej rodzina, prawdy o chłopaku, z którym powinna być – i prawdy o znaczeniu jej ogromnych mocy. Ale jest tylko o krok od odkrycia, że pewne sekrety mogą zmienić jej życie na zawsze… i to niekoniecznie na lepsze.
W końcu, gdy ona i Lucas się zbliżają, Kylie odkrywa, że jego paczka zabroniła im być razem. Popełniła błąd wybierając jego zamiast Dereka? A nie tylko ten romans ją niepokoi. Nawiedza ją dotknięty amnezją duch, przynosząc ze sobą przerażające ostrzeżenie: ktoś żyje i ktoś umiera. Kylie rozpoczyna wyścig, aby odkryć tajemnicę i chronić tych, których kocha i w końcu odkrywa prawdę o swoim nadnaturalnym pochodzeniu, które jest zupełnie inne – i bardziej zadziwiające – niż mogłaby sobie kiedykolwiek wyobrazić.

Zabrana o zmierzchu jest to już trzeci tom bestsellerowego cyklu dla młodzieży autorstwa C.C. Hunter. Obóz w Wodospadach cienia z dnia na dzień co raz bardziej przypomina szkołę. Ale to czy zdążą na czas przed rozpoczęciem roku ze wszystkim lub czy rodzice pozwolą Kylie tam zostać nie jest jej największymi zmartwieniami. Dziewczyna nadal nie wie kim jest. Na szczęście ma swoje najlepsze przyjaciółki, dwóch chłopców, którzy są w nią zapatrzeni jak w obrazek, wampira-policjanta oraz komendantkę obozu. 

"- Drugie miejsce oznacza, że jesteś po prostu pierwszą przegraną."

Akcja zaczyna rozkręcać się od razu. Już na pierwszych stronach poznajemy ludzi uważających się za rodzinę Kylie. Jednak spotkanie nie jest im dane, bo po paru minutach zostaje przerwane. 
Tym razem autorka wystawia cierpliwość czytelników na próbę. Podaje nam różne informacje, które łączą się w całość, żeby po chwili zniszczyć wszystko. Już wiemy kim jest Kylie kiedy nagle..ups, jednak nie wiemy. Tak to wyglądało przez całą książkę, ale - uwierzcie lub nie - nie przeszkadzało to aż tak jak może się wydawać. 

W tym tomie Kylie była niezwykle irytującą bohaterką, ale nikt nie jest idealny. Jej rozterki sercowe sprawiały, że miałam ochotę rzucić książką o ścianę i nigdy więcej jej nie otwierać. Niby była z Lucasem, a tak naprawdę czuła coś także do Dereka, którego było bardzo mało niestety (Team Derek Forever). Czasami można było się w tym pogubić. Wszystko nadrabiały Miranda i Della, które ja uwielbiam. Ich nie kończące się kłótnie oraz groźby pozbawienia siebie nawzajem życia na tysiące sposobów w pewien sposób mnie śmieszyły. 


"- Mówiłam, żebyś zapukał - warknęła Holiday do Burnetta.
- Zapukałem - odparł wampir.
- Zwykle po pukaniu się czeka, aż ktoś ci powie, że możesz wejść."


Poza romansem, ważnym i często poruszanym tematem było kim jest Kylie. Przez całą powieść towarzyszymy bohaterce w odnalezieniu grupy istot nadnaturalnych, do których należała. W tej części znowu mamy ducha, tym razem ma on amnezję i  nie pamięta nic ze swojego życia, które - jak się później okazało - było przerażające. 

Podsumowując, Zabrana o zmierzchu bardzo mi się podobała. Akcji było bardzo dużo, ale wszystko psuł ten nieszczęsny trójkącik pomiędzy Derekiem (najlepszy), Kylie i Lucasem. Nie mogą powiedzieć, że ten tom był najgorszym w całej serii. Z trzech części, które dotychczas przeczytałam najwięcej się w nim działo, ale wątek romantyczny kompletnie mi nie podszedł, czyli tak jakby wszystko się zeruje. Mam nadzieję, że Szepty o wschodzie księżyca będą jeszcze lepsze od swoich poprzedniczek. 

~ A. 

#95 Zakon Mimów


Tytuł oryginalny: The Mime Order
Autor: Samantha Shannon
Wydawnictwo: Sine Qua Non
Ilość stron: 544
Książek w serii: Siedem
Cena z okładki: 34.90 zł
Ocena: 8/10

Paige Mahoney uciekła z brutalnej kolonii karnej Szeol I, ale jeśli myślała, że to koniec jej problemów, to bardzo się pomyliła. Od teraz jest bowiem najbardziej poszukiwaną osobą w Londynie. Kiedy Sajon zwraca swoje wszystkowidzące oko w stronę Paige, mim-lordowie i mim-królowe gangów miasta zostają zaproszeni na bardzo rzadkie wydarzenie. Jaxon Hall i jego Siedem Pieczęci są gotowi na pojawienie się w samym centrum uwagi. W społeczności jasnowidzów pojawia się jednocześnie coraz więcej gorzkich oskarżeń, a za każdym rogiem czają się mroczne sekrety. Z cieni wypełzają Refaici...

Akcja powieści ma miejsce dosłownie kilka minut po ucieczce Paige i jej towarzyszów. Jednak powrót do Londynu, "normalnego" życia nie jest taki łatwy jak się wydaje. W Syndykacie nie dzieję się dobrze. Za każdym rogiem na Bladą Śniącą czyha niebezpieczeństwo. Jak to się skończy dla Pale Dreamer? Kto okaże się dobry, a kto zły? 

Często zdarza się, że drugi tom serii jest gorszy od pierwszego. Nie tym razem. Powrót do świata wykreowanego przez autorkę, wciągnięcie się w fabułę nie było już takie trudne. Po zapamiętaniu kto jest kim bez najmniejszego problemu rozpoczęłam drugi tom przygód Paige Mahoney - jednej z najbardziej poszukiwanych osób w całym Londynie. 

Cały czas nie mogę wyjść z podziwu. Jak ktoś tak młody (24 lata) mógł stworzyć coś czego nie wymyślił jeszcze nikt inny. Nie oszukujmy się, na naszym rynku wydawniczym pojawia się co raz więcej książek bardzo do siebie podobnych. Z kolei Pani Shannon udało się wykreować tak wspaniałe uniwersum Dopracowała Ona wszystkie szczegóły, nawet te nieistotne na pierwszy rzut oka detale sprawiały, że cała historia łączyła się w całość. 

Czas Żniw skupiał się głownie na przedstawieniu nam Sajonu oraz jego historii. Akcja także pędziła, ale to nic w porównaniu z Zakonem Mimów. Tutaj mamy znacznie więcej kłamstw, intryg. Cały czas myślałam tylko o tym kto faktycznie jest dobry, a kto tylko udaje dobrego. 
Poza tym mamy szanse lepiej poznać współpracowników Paige. Jaxona Hilla, bezwzględnego mim-lorda, którego szczerze nienawidzę od początku. Nicka, przyjaciela Śniącej. Wraz z główną bohaterką poznajemy ich inne strony, cechy charakteru mogące zaskoczyć, i to bardzo. Musze poruszyć jeszcze kwestię Naczelnika. Było go stanowczo za mało. Nadal uważam, że jest najlepszą postacią. Mimo, że poznajemy część jego historii, to jest owiany tajemnicą. Jax był także fascynującym bohaterem. Nigdy nie było wiadomo co akurat zrobi. To chodzący człowiek-zagadka. Co nie zmienia faktu, że go nie lubię. 

Zakon Mimów przypadł mi do gustu bardziej niż tom pierwszy. Zakończenie, które zaserwowała autorka jest tak straszne, że aż wspaniałe. Powieśc na pewno przypadnie do gustu fanom dobrego fantasy, dystopii. Kłamstwa, zdrady, tajemnice. Do tego jasnowidzowie mogący zabić swoim duchem, Refaici, którzy zachowaniem mogą przypominać krwiożercze bestię. Czego chcieć więcej niż tylko następnego tomu?

~ A. 

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Sine Qua Non.


Liebster Blog Aword #5

Kolejna nominacja do LBA tym razem od Alinki Malinki z bloga Siostry w bibliotece. Serdecznie dziękuję! W skrócie: chodzi o to, że muszę odpowiedzieć na 11 pytań, które zadała mi Alinka. Później sama muszę wymyślić 11 i zadać kolejnym osobom. Zaczynajmy!

1. Jak często chodzisz do biblioteki i czy wypożyczasz stamtąd dużo książek?
Nie chodzę do bibliotek. Zazwyczaj sama kupuję książki, a poza tym nie mieszkam w mieście więc koło mnie nie ma żadnej biblioteki ;_;

2. Jak kupujesz nową książkę to odkładasz ją na półkę, żeby przeczytać później czy zaczynasz od razu? 
To zależy od tego czy: po pierwsze jest rok szkolny. Wtedy jest dużo nauki i gdybym miała od razu zaczynać każdą powieść, którą kupię tkwiłabym teraz w pierwszej gimnazjum. Po drugie, jestem recenzentem więc dostaję książki do recenzowania, a jako, ze jestem osobą, która nie zostawia wszystkiego na ostatnią chwilę, to najpierw obowiązki później przyjemność. Chociaż czytanie i recenzowanie nie nazwałbym pracą, bo to bardzo przyjemne zajęcia. 

3. Kupiłaś książkę, przeczytałaś i Ci się nie podoba. Sprzedajesz, oddajesz komuś/do biblioteki czy sobie zostawiasz? 
Zazwyczaj mam je na półce, ale wystawiam je na Lubimy czytać na półkę wymiana/sprzedaż, bo po co mam trzymać książkę, o której najchętniej bym zapomniała?

4. Słuchasz muzyki podczas czytania? Jeśli tak, to czy są to zwykłe piosenki z tekstem, czy tylko podkład?
Nie słucham muzyki, bo mnie to rozprasza. Niestety. 

5.Masz swój słoiczek TBR, czy na bieżąco wybierasz, co aktualnie będziesz czytać?
Tak jak wspomniałam wyżej, najpierw recenzenckie, później moje zakupy. Nie, nie mam takiego słoiczka, bo zazwyczaj - nie licząc recenzenckich - sięgam to na co mam ochotę.

6. Czytasz wszystkie lektury szkolne, czy tylko te, które Cię interesują?
Czytam wszystkie lektury szkolne, a przynajmniej próbuję. Nie zawsze mi to wychodzi :P

7. Jeśli zaczynasz serię, to musisz ją skończyć, czy jeśli któryś tom z kolei nie podoba Ci się, to odkładasz i nigdy więcej nie wracasz do niej?
To, że jeden tom mi się nie spodobał nie znaczy, że od razu skreślam całą serię. Nie, zazwyczaj odkładam ją po prostu na dłuższy czas, nie kontynuuję jej. Kiedy najdzie mnie ochota to po nią sięgnę.

8. Kupujesz zakładki, czy robisz sama? 
Czasami robię, ale częściej kupuję. Chociaż po Targach w Warszawie mam całkiem spory zapas.

9. Lubisz książkowe gadżety, takie jak torby, plakaty, bluzy/koszulki, biżuteria etc.? Jeśli tak i masz, to chętnie pooglądam zdjęcia :) 
Mam. Zdjęcie postaram się dodać później. 
- Naszyjnik z kosogłosem, 
- Bransoletkę z kosogłosem, 
- Torbę z Darów Anioła/Diabelskich Maszyn z napisem "I'm shadowhunter, you're mundane. Ave atque vale"
- Case na telefon z PLL "You're mine now, kisses -A".
- Koszulkę z kosogłosem.
- Dwa plakaty/wydrukowane duże zdjęcia kosogłosa. 
Tak, jestem wielką fanką Igrzysk Śmierci. 

10. Czy w przypadku każdej książki, najpierw musisz poznać wersję papierową nim obejrzysz ekranizację, czy czasem odchodzić od tej "zasady"?
Najpierw staram się przeczytać książkę, ale czasami o tym, że są powieść, na których podstawie powstał film dowiaduje się po fakcie. Tak było w przypadku Niezgodnej, Więźnia Labiryntu, Trylogii Czasu. 

11. Zaznaczasz ołówkiem/karteczką ulubione cytaty w książce, czy szukasz ich w Internecie/przepisujesz do zeszytu lub na kartkę?
Szukam w Internecie. Rzadko zaznaczam coś w książkach, nie licząc cudownej Mary Dyer i Szeptem. 

NIE NOMINUJĘ NIKOGO :D 
~ A. 

My Little Pony TAG

Dzień dobry, kochani! Dzisiaj znowu tag, tym razem o kucykach Pony. Za nominację dziękuję Isabel z bloga Isabel czyta. Może zacznijmy od moich nominacji :) 

- Eris z bloga Nowa książka - nowe życie
- Dominika z bloga Czytelnia Dominiki
- Limonette z bloga LimoBooks
- Eleonorę z bloga Stronice pełne słów, która dopiero zaczyna swoją przygodę z blogowaniem.



Apple Jack - Książka, w której bardzo ważne są więzi rodzinne.
Wydaje mi się, że tutaj pasuje Oddam ci słońce, której premiera jest zapowiedziana na 12 sierpnia. W powieść bardzo ważna jest rodzina, stosunki pomiędzy jej członkami. 


Pinkie Pie - Najzabawniejsza książka jaką spotkałaś w całej swojej "karierze" czytelniczej.
Dziennik cwaniaczka był wspaniały. Nadal chętnie powracam do tej serii, szczególnie gdy mam zły humor lub się czymś stresuję. To mój sposób na stres. Inni kolorują, ja czytam książki dla dzieci.


Rarity - Książka z silną, niezależną bohaterką, która ma wielu adoratorów. 
Tutaj nie mogłam wybrać nikogo innego jak Eadlyn z Następczyni. O jej rękę ubiega się 35 mężczyzn z całej Ilei. Poza tym ma ona naprawdę trudny charakter i nie należy do osób, którymi da się pomiatać. Ale i tak za nią nie przepadam. Nadal nie mogę zrozumieć jak ze związku tak fantastycznych ludzi jakimi są jej rodzice mogła powstać tak straszna osoba. Koszmar.


Fluttershy - Książka, o której istnieniu wiedzą nieliczni.
Cała seria Czarodzieje Jamesa Pattersona oraz innych autorów. Nie jest ona zbyt znana, ale mnie bardzo przypadła do gustu i nie mogę doczekać się czwartego tomu (nie ważne, że jakieś dwa tygodnie temu była premiera trzeciego, to nie ważne).


Twilight Sparkle - Książka z bohaterką, która mogłaby zostać Twoją przyjaciółką.
Alicja vel Ali-gator Bell z Kronik Białego Królika. 



Rainbow Dash - Książka, do której masz sentyment.
Mam tylko jeden wybór. To Igrzyska Śmierci wprowadziły mnie do tego niesamowitego świata jakim jest czytanie. Do tej powieść mam ogromny sentyment i nie raz do niej wracam.


Spike - Książka z nieszczęśliwie zakochaną postacią.
Gale z Igrzysk Śmierci.
Alec z Darów Anioła (ale tylko na początku).

Koniec. Mam nadzieję, że się podobało :) Jak zrobicie ten tag, zostawcie w komentarzu link do swoich odpowiedzi. Chętnie zajrzę. A i obrazki pochodzą z bloga Izy, ponieważ mi się bardzo spodobały. Mam nadzieję, że nie jesteś zła :D

~ A. 

ZAPOWIEDŹ Źródło


Tytuł oryginalny: The Source
Autor: J.D.Horn
Wydawnictwo: Feeria Young
Data premiery: 12 sierpnia 2015r.

Pod południowym splendorem Savannah, pełnego dostojnych, starych drzew i historycznych budynków, biegną mroczne, magiczne korzenie miasta. Członkowie miejscowych klanów wiedźm za wszelką cenę starają się ochronić miasto przed niszczycielskimi siłami. Wiedzie w tym prym rodzina Taylorów – najpotężniejszych wiedźm Południa. Teraz kotwiczącą tego klanu jest Mercy, która jeszcze niedawno sądziła, że nie ma żadnych magicznych mocy. Teraz za wszelką cenę stara się je opanować, ale nie jest to łatwe – jest w ciąży, a do tego wciąż próbuje dojść do siebie po zdradzie, której doznała od swojej siostry bliźniaczki, najbliższej jej osoby. Gdy w mieście pojawia się jej matka, od dawna uważana za zmarłą, Mercy zaczyna się zastanawiać, ile jeszcze nierozszyfrowanych tajemnic ukrywa jej rodzina, i czy komukolwiek w niej jeszcze można ufać. Za wszelką cenę musi odkryć prawdę na temat swoich krewnych.

Książkę możecie kupić już w przedsprzedaży na stronie Empik.com

Podróż marzeń TAG


Dzień dobry o 12 godzinie! Dzisiaj mam dla Was iście wakacyjny tag, bo związany z podróżami. Do zabawy zaprosiła mnie Limonette z bloga LimoBooks. Dziękuję serdecznie :) Zaczynajmy. 
Najpierw na mapie muszę zaznaczyć miejsca, które chciałabym odwiedzić. Ja wybrałam pięć:
1. Anglia
2. Stany Zjednoczone
3. Kanada
4. Francja
5. Kolumbia


1. Anglia - książka z "rozmokłym" bohaterem.
Tutaj pasuje Ginny z Harrego Pottera. Szczerze jej nienawidzę. Postać ta nie wniosła nic dobrego do powieść J.K. Rowling. 

2. Stany Zjednoczone - najgrubsza/najcięższa książka z mojej biblioteczki.
Najgrubsza to Miasto Niebiańskiego Ognia Cassandry Clare.
Najcięższa to Harry Potter and the half-blood prince J.K. Rowling.

3. Kanada - książka, która zmroziła mi krew w żyłach.
Myślę, że cała trylogia Mara Dyer pasuje idealnie do tej kategorii. To co stworzyła Pani Hodkin przechodzi ludzkie pojęcie. 

4. Francja - ulubiony klasyk.
Bardzo lubię Buszującego w zbożu Salingera. Wielki Gatsby Fitzgeralda także był wspaniały. 

5. Kolumbia - książka, o której ostatnimi czasy było głośno. 
Zdecydowanie Maybe Someday Colleen Hoover. Nie dość, że była reklamowana w telewizji, internecie to także została zorganizowana akcja "Bookathon".

To koniec! Przy robieniu tego tagu świetnie się bawiłam, dlatego zachęcam Was do zrobienia go. Jeśli go zrobicie wstawcie linki w komentarzu, chętnie poczytam Wasze odpowiedzi :D 

~ A.

#94 Chłopcy 3: Zguba


Tytuł oryginalny: Chłopcy 3: Zguba
Autor: Jakub Ćwiek
Wydawnictwo: Sine Qua Non
Ilość stron: 352
Książek w serii: Cztery
Cena z okładki: 34.90 zł
Ocena: 8/10

"Gdzie są moi Chłopcy?!”

Krótkie wakacje Dzwoneczka nieomal kończą się tragedią. Gdy wróżka budzi się po wielomiesięcznej śpiączce, odkrywa, że całe życie, jakie znała, to tylko twór podświadomości, a prawda jest… zupełnie inna. Jaką rolę w intrydze odgrywa Cień i sam Piotruś Pan? I gdzie podziali się Chłopcy? Za odpowiedzi na te pytania Dzwoneczek będzie musiała zapłacić wysoką cenę. O ile w ogóle zdąży je poznać…

Zguba to trzeci tom przygód Zagubionych Chłopców i Dzwoneczka, którzy uciekli z Nibylandii. Osiedlili się w Polsce, a za swój "dom" mają stary lunapark nazywany przez nich Drugą Nibylandią. 
Na początku książki ma miejsce wypadek, przez który wróżka spędza pół roku w śpiączce. Kiedy budzi się, jest w Polsce. Okazuje się, że całe jej dotychczasowe życie było kłamstwem. Nie ma z nią nikogo bliskiego, Chłopcy zniknęli, został tylko Luby, mężczyzna, który uważa się za jej partnera w interesach. 
Jakie zamiary ma biznesmen? Czy Dzwoneczek naprawdę zwariowała? I najważniejsze: gdzie są Chłopcy?!

"- Jak matka znajdzie to u ciebie, młody, obaj mamy przesrane jak toi-toi na pielgrzymce."

Trzecia części jest zupełnie inna od swoich poprzedniczek. Wszystko co dotychczas było nam znane zniknęło wraz z dorośnięciem Chłopców. W tym tomie nie ma już głupich żartów podchodzących pod czarny humor, w zamian za to otrzymaliśmy smutną, szarą rzeczywistość jaką jest dorosłość. Oczywiście, autor nie szczędził przekleństw i  złego traktowania kobiet. Bez tego Chłopcy nie byliby Chłopcami. 

Po zakończeniu jakie zaserwował Pan Ćwiek w Bangarang byłam bardzo ciekawa jak potoczą się losy małych chłopców w skórach dorosłych mężczyzn. Początek powieść jest zagadkowy i poplątany, nie mogłam zrozumieć co się stało. Mimo, że w mniej więcej połowie rozwiązałam "zagadkę" to byłam bardzo ciekawa jak rozwinie się wątek i z zaintrygowaniem śledziłam historię bohaterów. 

"Po dziecięcemu niewinny, a to najgorszy rodzaj niewinności. Jesteś taki, bo zwyczajnie nie rozumiesz, że robisz coś złego. Możesz być okrutny, zawistny, egoistyczny, ale dopóki nie wiesz, co to złe, tak szczerze, głęboko w sercu nie wiesz, nadal jesteś niewinny. Taki własnie jest Piotruś Pan. To najbardziej przerażająco niewinna osoba w tym i wszystkich światach."

Skoro przy postaciach jesteśmy to muszę wypowiedzieć się na temat - od teraz - mojego ulubionego bohatera. W trzeciej części nareszcie pojawia się Piotruś Pan w własnej osobie. Nie mogło zabraknąć także żyjącego własnym życiem Cienia. Bohater znany nam z bajki J.M. Barriego został w poprzednich tomach przedstawiony jako zimny, zepsuty drań. Ale w rzeczywistości wcale taki nie był. Cały czas niewinny i wesoły, ale momentami stanowczy, wręcz szalony. Postać miała dwa cele: znaleźć nową Wendy i skrzywdzić Dzwoneczka.

Chłopców w Chłopcach było bardzo mało. Cały czas poszukiwałam ich. Udało mi się dostrzec tylko Kruszynę, Stalówkę, Milczka i Kędziora.  Scen z nimi było niewiele co nie za bardzo mi odpowiadało, ponieważ pokochałam "synków" Dzwoneczka takimi jakimi są i nie wyobrażam - nawet po przeczytaniu tej książki - ich jako dorosłych. 

"Brzęknął elektroniczny dzwonek i do środka wszedł średniej postury mężczyzna z twarzą zmęczonego życiem borsuka."

Co do Zguby mam mieszane odczucia. Jednocześnie cieszę się, że powróciłam do świata wykreowanego przez Pana Jakuba Ćwieka, ale czuję niedosyt. Zakończenie, znowu wszystko skończyło się w sposób, którego nienawidzę. Coś czuję, że w czwartej części będzie się działo naprawdę dużo. 

~ A.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Sine Qua Non.


Liebster Blog Aword #3/4


W ten zachmurzony dzień przychodzę do Was z kolejnymi nominacjami do LBA. Tym  razem nominowała mnie Książkoholik i Aleja Czytelnika. Dziękuję, bierzmy się do pytań.

KSIĄŻKOHOLIK
1. Twój ulubiony polski autor?
Nie czytam książek polskich autorów, ale myślę, że ulubionym od teraz będzie Anna Sokalska. 
Jej powieść Na psa urok była wspaniała <3 I Jakub Ćwiek. 

2. Czy masz książkę, która w pewien sposób zmieniła Twoje życie?
Tak, oczywiście. Igrzyska Śmierci wprowadziły mnie w magiczny świat książek. A Byliśmy łgarzami pokazało mi jak ważne są nasze wspomnienia i dobre stosunki z rodziną. 

3. Twój ulubiony cytat?
Flectere si nequeo superos, Acheronta movebo.
Jeśli nie nakłonię niebios, poruszę piekło. 

4. Ile najwięcej stron przeczytałeś w jeden dzień (24h)?
480 - Mara Dyer. Tajemnica

5. Najbardziej denerwujący bohater?
Clary z Darów Anioła.

6. Książka, której nie poleciłbyś nawet najgorszemu wrogowi?
Nadciąga burza. 

7. Jakim magicznym stworzeniem chciałabyś być i dlaczego nim? 
Nie wiem czy się liczy, ale Nocnym Łowcą. Jeśli nie to czarownicą, bo mogłabym czarować. Lub wampirem. Lub Fearie. 

8. Jakie masz inne pasje oprócz czytania?
Lubię pływać, jeździć na rowerze. Czasem śpiewam, ale żadnej z tych czynności nie nazwałabym pasją. No może pisanie, to bardzo lubię robić. 

9. Czy zdarzyło ci się pokłócić z kimś o książkę, o której macie zupełnie inne poglądy?
Tak, ale to nie była kłótnia tylko rozmowa, w której dochodziło do krzyków. Poza tym nie lubię kiedy ktoś ma odmienne zdanie niż ja, bardzo mnie to denerwuje. 

10. Książka, którą uwielbiasz, a nie jest tak znana?
Czarownica Jamesa Pattersona. 

11. Dlaczego założyłaś bloga?
Ponieważ chciałam dzielić się z innymi moim skromnym zdaniem na temat książek, które przeczytam (chyba każdy odpowiedziałby tak na to pytanie :P). 

ALEJA CZYTELNIKA
1. Ile książek liczy Twoja biblioteczka?
158 :)

2. Masz jakieś dziwne nawyki?
Nie wiem..nie pamiętam :o

3. Chętnie pożyczasz swoje książki czy raczej wolisz tego unikać?
Nie. Pożyczam. Kropka.

4. Wolałabyś przenieść się w przeszłość i zmienić jedną rzecz czy zobaczyć przyszłość?
Zdecydowanie wolałabym zobaczyć przyszłość. 

5. Kawa vs. herbata?
KAWA.

6. Praca w bibliotece czy księgarni?
Wolałabym pracować w księgarni.

7. Wracasz do swoich ulubionych książek czy wolisz czytać nowe? 
Ja lubię wracać do swoich ulubionych momentów, książek zazwyczaj nie czytam dwa razy. Ale wolę czytać nowe książki, poznawać nowe historie.

8. Chciałabyś mieć jakieś nadprzyrodzone zdolności? Jak tak, to jakie?
Chciałabym umieć latać, stawać się niewidzialną i umieć wstrzymać czas. 

9. Która książka na twojej półce ma najładniejszą okładkę?
Cała seria Rywalki Kiery Cass, Igrzyska Śmierci Suzanne Collins, wszystkie książki Pani Cassandry Clare, Mara Dyer, Byliśmy Łgarzami. 

10. Co cię najbardziej denerwuje?
Nie lubię kiedy ktoś się ze mną nie zgadza. Albo kiedy wiem, że mam racje, ale osoba, z którą rozmawiam i tak uważa, że wie lepiej -_-

11. Najgorsza ekranizacja książki jaką obejrzałaś?
Nie wiem, może Dary Anioła: Miasto Kości. 

MOJE PYTANKA
1. Najpierw czytasz książkę czy oglądasz ekranizację?
2. Co byś wolał/-a: jechać na Igrzyska, ale nie wiedziałbyś/wiedziałabyś czy wygrasz lub zabić 5 najbliższych ci osób i być nieśmiertelnym? (takie dramatyczne ;_;)
3. Możesz wskrzesić 2 bohaterów, kto to by był?
4. Książka, która wpłynęła na Twoje życie to...
5. Masz rodzeństwo?
6. Kot vs. pies? A może tygrys? To niech będzie kot vs. pies vs. tygrys.
7.  Twój ulubiony gatunek książek?
8. Lubisz powieść o zombie?
9. Ulubiony film?
10.Ulubiony serial?
11. Co pchnęło Cię do założenia bloga?

NOMINUJĘ

~ A.