#116 Wybrana o zmroku


Tytuł oryginalny: Chosen at Nightfall
Autor: C.C. Hunter
Wydawnictwo: Feeria
Ilość stron: 432
Książek w serii: Pięć
Cena z okładki: 34.90 zł
Ocena: 10/10 

Kylie musiała opuścić Wodospady Cienia ze swoją rodziną. Gdy jej trop wpada najpotężniejszy wróg, dziewczyna widzi przed sobą tylko jedną możliwość: musi przejść przemianę i w pełni zawładnąć swoją mocą. Tylko to pozwoli jej powstrzymać Maria. Jej podróż ku własnej tożsamości nie zakończy się jednak, dopóki jej serce nie dokona ostatecznego wyboru. Wszystko zmierza ku tej decydującej chwili, gdy Kylie ostatecznie przypieczętuje swój los i na zawsze odda komuś serce.

Kilka dni temu zawitał do mnie listonosz z ostatnim tomem jednej z najlepszych serii jakie miałam szanse przeczytać w tym roku. Muszę powiedzieć, że bardzo ucieszyłam się zaczynając powieść, ale jednocześnie myślałam tylko o tym co będzie jak serię skończę. Na szczęście Wydawnictwo Feeria postanowiło jesienią tego roku wydać pierwszy tom nowej trylogii Pani Hunter, Odrodzoną. Już nie mogę się doczekać!

Kylie na reszcie wie kim jest, do tego znalazła ludzi podobnych do niej samej. Musi nauczyć kontrolować swoje umiejętności, ponieważ zło czyha za rogiem, a wystarczy jedna chwila nieuwagi i dziewczyna może stracić wszystkich, których kocha. 

Sposób w jaki autorka zakończyła serię usatysfakcjonował mnie w stu procentach. Wszystkie najważniejsze wątki zostały zakończone, ale Pani C.C. Hunter zostawiła kilka niewytłumaczonych informacji, żebyśmy sami dopowiedzieli sobie wydarzenia następujące po piątej części. 
Wybrana o zmroku jest zdecydowanie najlepszym tomem. Wartak akcja sprawiała, że od książki nie chciało się oderwać, ale ja, jako ogromna fanka serii musiałam co jakiś czas przerywać czytanie ze względu na - na przykład - obowiązki domowe. 

Rozstanie z Kylie, Derekiem, Mirandom było bardzo trudne. Po tych pięciu częściach zżyłam się z bohaterami. Razem z nimi przeżywałam trudne i szczęśliwe chwile w ich życiu. Śmiałam się z nimi, a czasami z nich - nawet w momentach nie wskazanych do śmiechu. 

Wątek miłosny nie był aż tak denerwujący jak zwykle. Ja wręcz nie mogłam doczekać się aż Kylie na reszcie zrozumie, że kocha Lucasa i przestanie się dąsać. A skoro o Lucasie mowa, polubiłam go znacznie bardziej niż w poprzednich tomach. Właściwie to w Wybranej o zmroku to Derek strasznie mnie irytował co dziwne, bo wcześniej wolałam go, jednak jak widać należę do osób zmiennych. 

Powieść oczywiście polecam. Jeśli jeszcze nie zapoznaliście się z Wodospadami Cienia to serdecznie polecam. Ale jak jesteście po przeczytaniu ostatniej części i już tęsknicie za obozem w Fallen to bez obaw, Odrodzona będzie opowiadać o losach Delli, wampirzycy z charakterkiem. Jeszcze raz zachęcam do zapoznania się z twórczością Pani Hunter, bo naprawdę warto.

~ A. 

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Feeria.

#115 Julia. Trzy Tajemnice


Tytuł oryginalny: Unite Me
Autor: Tahereh Mafi
Wydawnictwo: Otwarte
Ilość stron: 124 (tyle stron zajmuje ta powieść w wydaniu z sierpnia 2015 r. wszystkich tomów w jednym zbiorze)
Książek w serii: Cztery
Cena z okładki: 34.90 zł (cena zbioru wszystkich powieść z tej serii to 89.90 zł)
Ocena: 6/10

Zostałam przeklęta Mam niezwykły dar
Jestem potworem Mam nadludzką moc
Jestem narzędziem zniszczenia Będę walczyć o miłość


Specjalny dodatek do bestsellerowej trylogii Tahereh Mafi – nowa książka o losach Julii. Zawiera niezwykły pamiętnik głównej bohaterki, dzięki któremu dowiemy się, co poprzedziło wydarzenia opisane w pierwszym tomie, oraz dwie nowele: Destroy Me i Fracture Me.

Julia. Trzy Tajemnice to zbiór trzech nowelek ze świata Dotyku Julii. Pierwsza z nich dotyczy Warnera i jest opowiadana pomiędzy pierwszym i drugim tomem. Druga z nich, Fracture Me jest opowiadana z punktu widzenia Adama mówi o wydarzeniach rozgrywających się pod koniec drugiej części. Trzecia część książki jest to Dziennik Julii. 

Pierwsza nowelka, czyli Destroy Me bardzo mi się podobała. Opowiadanie zaczyna się zaraz po ucieczce Julii i Adama do Punktu Omega. Dzięki temu, że historia pisana jest z punktu widzenia Aarona miałam szanse lepiej poznać jego uczucia względem Julii. Do tego dowiedziałam się kilku prywatnych informacji o Warnerze - między innymi, chłopak jest perfekcjonistą. Ta nowelka zdecydowanie najbardziej mi się podobała, no bo wiecie, Team Warner!

Druga część książki pisana była z perspektywy Adama. Ta historia podobała mi się znacznie mniej niż poprzednia. Jednak miło było zajrzeć do jego głowy i poznać uczucia Adama względem swojej  "dziewczyny". Jedną dość smutną rzeczą jest to, że Kent chyba nie był gotowy na stały związek, ponieważ w przeciwieństwie do Warnera nie poświecił by wszystkiego dla Julii. No, ale nie mogę zaprzeczać, cieszę się z takiego obrotu spraw. 

Dziennik Julii to trzecia nowelka i muszę powiedzieć, ze nie znalazłam ta nic nowego. Wszystkie fragmenty tekstu napisanego przez główną bohaterkę pojawiały się już, może nie w całości, ale w kawałkach. Myślę, jednak, że Fracture Me było gorsze ze względu na bohatera opisującego. 

Więc tak, książka mnie nie zachwyciła. Tak na dobrą sprawę tylko pierwsza nowelka mi się podobała. Reszta zawiodła. Jeśli jesteście ogromnymi fanami to sięgnijcie, może Wam bardziej przypadnie do gustu. Ale jeśli przeczytaliście trylogię i jesteście obojętni to ten dodatek może tylko jeszcze bardziej popsuć Wam zdanie o historii Julii, Warnera i Adama.

~ A.


Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Otwartemu.

Once Upon a Time Charakter Book Tag



Witam! Dzisiaj kolejny tag, który wymyśliłam. Jako, że ostatnio mam obsesję na punkcie serialu Once Upon a Time postanowiłam wymyślić tag związany właśnie z moją nową miłością. Wiem, ludzie robią teraz tagi ze wszystkiego, ale ja musiałam, bo to OUAT! Kto także ma obsesję? 


1. Emma Swan - Ulubiony książkowy bohater/wybawca
Od razy pomyślałam o Katniss z Igrzysk Śmierci. No, bo powiedzmy sobie szczerze, ta dziewczyna starała się pokonać tyrana, pozbyć się Głodowych Igrzysk i pomóc ludziom odzyskać wiarę w świat. 


2. Henry Mills - Twój ulubiony bohater drugoplanowy
Szron z Alicji w Krainie Zombi. Mimo, że pojawiał się dość często to autorka nie poruszała jakoś szczególnie jego historii, ale podobno w czwartym tomie serii ma się to zmienić.


3. Evil Queen/Regina Mills - Bohater, który wiele przeszedł 
Ruby z Mrocznych Umysłów. Była zamknięta w ośrodku, musiała cały czas uciekać. Do tego miała moce, których nie kontrolowała.

4. Rumpelstiltskin/ Mr. Gold - Twój książkowy/serialowy mąż.
Okey, wiem. Teraz nasuwa się pytanie: dlaczego, akurat jego musiałaś wziąć do tego pytania? Bo go uwielbiam! Zdecydowanie jest najlepszym facetem z całego serialu *dziwna jestem*.
Ale do rzeczy, z książkowego świata moim mężem jest William Herondale z Diabelskich Maszyn. Moim ideałem z seriali jest nie kto inny jak Rumpelstiltskin we własnej osobie *nadal jestem dziwna*. #sorrynotsorry


5. Belle - Osoba, która w każdym postrzegała dobro 
Tessa Grey z Diabelskich Maszyn. 


6.  Killian Jones/ Captain Hook - Bohater, który ze złego stał się dobrym. 
Wybrała Warnera z Dotyku Julii. Wiem, że on nie był zły, ale na początku mogło się wydawać, że taki właśnie był.


7. Neal - Bohater, który nigdy się nie poddawał
Mara Dyer z Mara Dyer Tajemnica. Cały czas szukała odpowiedzi kim jest, czemu ma moce, które ma.


8. Snow White/ Mary Margaret - Najlepszy książkowy rodzic 
Po dość krótkim namyśle wybrałam mamę Tris z Niezgodnej.


9. Prince Charming/ David - Książkowy "przystojniak" 
Co tu dużo mówić, książkowym Davidem zostaje Patch z Szeptem. Musicie przyznać, na pewno jest przystojny.


10. Rumbell - Para, która ma wzloty i upadki
To było jedno z najtrudniejszych pytań, ale podołałam. Wybrałam Abby i Travisa z Pięknej Katastrofy. Ta dwójka rozstawała się i do siebie wracała kilka razy, co po jakimś czasie było trochę męczące. 

Nominuję każdego Oncera, który magicznym sposobem znalazł się na moim blogu! Nawet jak nie macie blogów to swoje odpowiedzi piszcie w komentarzach, chętnie poczytam. 
Rumpelstiltskinowego dni życzę! 

~A. 

#114 Silver. Powrót na Wyspę Skarbów


Tytuł oryginalny: Silver. Return to Treasure Island
Autor: Andrew Motion
Wydawnictwo: Sine Qua Non
Ilość stron: 376
Książek w serii: Jedna
Cena z okładki: 34.90 zł
Ocena: 6/10

Czas na nową wspaniałą przygodę. Porzucony skarb kapitana Flinta znów czeka na odkrycie!

Dzięki tej książce razem z dwójką nastolatków – Jimem, synem Jima Hawkinsa, i Natty, córką niesławnego Długiego Johna Silvera – wyruszysz w niezapomnianą podróż na legendarną Wyspę Skarbów. Odwiedzisz bajeczne miejsca, wiatr zmierzwi Ci włosy, a morska woda schłodzi w upalny dzień. Staniesz też oko w oko z groźnymi piratami, a na każdym kroku będą czekać nowe kłopoty. No ale nikt nie mówił, że będzie łatwo… Nie obawiaj się jednak – dla Jima i Natty nie ma rzeczy niemożliwych. Liczy się przygoda!

Pewnego dnia Jim, syn Jima Hawkinsa spotyka Natty - córkę Johna Silvera -, która proponuje mu powrót na Wyspę Skarbów. Wraz z dziewczyną młody chłopak wyrusza w podróż mającej na celu ponowne odnalezienie srebra ukrytego gdzieś na wyspie. Jednak na ich drodze ku bogactwie pojawiają się różne przeszkody. 

Chyba każdy słyszał o niesamowitej powieści autorstwa Roberta Louisa. Nie była co to prawda moja lektura, ale, w którejś klasie podstawówki trafiłam na tę powieść w bibliotece szkolnej. Pamiętam, że byłam oczarowana historią pełną przygód, piratów. To przypominało mi moje dzieciństwo oraz pragnienie zostania piratem (jak dobrze wiemy, dziecko zmiennym jest i już kilka dni później chciałam zostać kimś innym). 

Pan Motion podjął się trudnego zadania. Napisanie kontynuacja kultowej powieści przygodowej na pewno nie było łatwe. Jednak mimo wszystko Silver równie dobrze mógłby być zupełnie inną książką o piratach gdyby nie kilka znanych z oryginalnej wersji Wyspy Skarbów postaci oraz ponowna podróż na tytułową wyspę. 
Książka nie jest napisana trudnym językiem, ale można w niej znaleźć słowa zapożyczone z gwary marynarskiej. Powieść zawiera także bardzo dużo opisów czego ja nie lubię. Na początku były interesujące, ale po pewnym czasie stały się one nużące.

Pomysł na wykorzystanie jako głównych bohaterów potomstwa Hawkinsa i Silvera było genialnym pomysłem. Bohaterowie są dobrze wykreowani, można było wyłapać ich poszczególne cechy i informacje o życiu, które zostawili za sobą. Narratorem jest Jim, który mimo dość zimnych stosunków z ojcem tęsknił za nim, martwił się czy daje sam sobie radę. Natty z kolei opiekuje się swoim, znajdującym się na łożu śmierci, ojcem. Z matką nie ma najlepszych kontaktów. Dziewczyna jest odważna i nie raz to pokazała, ale ma także dobre serce. 

Czymś co mnie niezwykle zdenerwowało było zakończenie. Zupełnie jakbyśmy mieli spodziewać się kolejnego tomu przygód Natty i Jima lub byśmy sami mogli je wymyślić. To jest jedna z tych rzeczy, których nienawidzę. 

Powieść serdecznie polecam. Na pewno będzie to gratka dla fanów Roberta Louisa. Zatem jeśli uwielbiacie książki o poświęceniu, przygodzie i z delikatnym wątkiem miłosnym w tle, Powrót na Wyspę Skarbów zdecydowanie jest dla Was! Teraz tylko mieć nadzieję na kolejny tom. 

~ A. 

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Sine Qua Non.

#113 Dar Julii


Tytuł oryginalny: Ignite Me
Autor: Tahereh Mafi
Wydawnictwo: Otwarte
Ilość stron: 267 (tyle stron zajmuje ta powieść w wydaniu z sierpnia 2015 r. wszystkich tomów w jednym zbiorze)
Książek w serii: Cztery
Cena z okładki: 34.90 zł (cena zbioru wszystkich powieść z tej serii to 89.90 zł)
Ocena: 10/10

Julia już wie, że tylko ona może zatrzymać Komitet Odnowy. Ale aby go pokonać, potrzebuje pomocy kogoś, komu nigdy nie potrafiła zaufać – Warnera. Podczas współpracy z nim przekona się, że nie wszystko, co wie o nim i o Adamie, jest prawdą.


"- ZAMORDUJĘ cię... 
– Nie – mówi, celując we mnie palcem. Znowu się cofa. – Niedobra Julia. Nie lubisz zabijać ludzi, pamiętasz? Jesteś temu przeciwna, pamiętasz? Wolisz rozmawiać o uczuciach, o tęczach..."

Po nie za dobrej przygodzie z Sekretem Julii byłam bardzo ciekawa czy autorka utrzyma poziom Dotyku Julii czy - niestety - powieść będzie podobna do tomu drugiego. Dar zdecydowanie spełnił moje najśmielsze oczekiwania. 
W tej części dowiadujemy się, że tylko Julia może powstrzymać Komitet Odnowy. Towarzyszyć jej będą starzy znajomi oraz - niespodzianka - Warner. Czy można mu zaufać?

Ta książka zdecydowanie była najlepsza z tej serii. Po pierwsze cały czas coś się działo. Nie było tak jak w Sekrecie, że tylko siedzieli, jedli, szli spać i tak w kółko. Oczywiście, tutaj także były takie momenty, ale zdecydowanie mniej niż w drugim tomie przygód Julii. Jedyne co mnie lekko zaskoczyło to zakończenie, które jest dziwne. Niby to koniec trylogii, ale ostatni rozdział mnie nie usatysfakcjonował. 


"- Dlaczego mówisz do niej "skarbie"? – pyta James. – Słyszałem jak mówiłeś to też wcześniej. Dużo. Zakochałeś się w niej? Myślę, że Adam się w niej zakochał. Kenji jednak się w niej nie zakochał. Już go pytałem.
Warner mruga na niego.
- Więc? – pyta James.
- Więc co?
- Czy ty się w niej zakochałeś?
- A czy ty się w niej zakochałeś?
- Co? – James się rumieni. – Nie. Jest starsza ode mnie jakieś milion lat.
- Czy ktoś chciałby przejąć tę rozmowę? – pyta Warner, rozglądając się po grupie."




W głównej bohaterce zaszła ogromna zmiana. Nie jest już nieśmiałą, płaczliwą "sarenką", którą poznajemy w na początku. Teraz jest silną kobietą walczącą o to co według niej słuszne. Jasne, czasami wracała do formy zamkniętej dziewczynki, ale na jej miejscu zachowywałabym się identycznie. 

Pamiętacie jak w recenzji pierwszego tomu mówiłam, że Adam jest jakiś taki podejrzany. No, teraz przyszła pora na WIELKIE "A nie mówiłam". Gość zwariował. Dosłownie. 
A teraz moi Drodzy Państwo oto Warner, czyli osoba, która w pewnym momencie sprawiła, że prawie się popłakałam. Czemu on musi być idealny? W tej części było go najwięcej (czyt. więcej od Adama) dlatego to kolejna zaleta Daru. 

Był jeszcze Kenji. Dla Julii był jak najlepszy przyjaciel, niczym bardzo zadziory i zboczony brat. Ale chyba nie ma osoby, która by nie lubiła tej postaci, ponieważ ten facet należy do grupy bohaterów lubianych przez praktycznie wszystkich. 

"I grieve nothing. I take everything."

Muszę poruszyć temat wątku romantycznego. Nie lubię romansów, trójkącików miłosnych itc. Nope. Jeszcze kiedy bohaterka nie wie czego chce czuje się torturowana. Na początku kiedy Julia nie wiedziała kogo kocha, kogo nie irytowała mnie tak bardzo, że byłam gotowa wskoczyć do książki, zabić Adama, podstawić jej Warnera pod drzwi i czekać na ślub. Ale mniej więcej w połowie nasza Julcia na reszcie zaczęła doceniać mojego faworyta. Czego chcieć więcej? A tak, kontynuacji... Na szczęście zostały mi do przeczytania nowelki. 

Powieść serdecznie polecam. Fani Warnera, łączymy się! Warto pomęczyć się z Sekretem, ponieważ Dar jest rewelacyjny. Gwarantuję Wam, że się nie zawiedziecie. No, ale jeśli po zakończeniu będziecie czuć pustkę i smutek to nie jesteście sami. Oto obrazek opisujące moje uczucia:

~ A.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Otwartemu.

#112 Dzieci Gniewu


Tytuł oryginalny: Children of Wrath
Autor: Paul Grossman
Wydawnictwo: Sine Qua Non
Ilość stron: 368
Książek w serii: Jedna
Cena z okładki: 34.90 zł
Ocena: 6/10

W Stanach Zjednoczonych wybucha wielki kryzys, a Berlin musi radzić sobie z własnymi problemami. Oto bowiem w mieście wybucha epidemia zachorowań. W tym samym czasie młody detektyw żydowskiego pochodzenia – Willi Kraus – dokonuje szokującego odkrycia. W jednym z miejskich kanałów spoczywa worek zawierający wygotowane dziecięce kości oraz Biblię z zakreślonymi cytatami. Berlińskie media natychmiast podchwytują temat tajemniczego Dzieciożercy. Obywatele żądają ujęcia zbrodniarza, ktoś musi ponieść karę… Podczas gdy policja zdaje się szukać zaledwie kozła ofiarnego, sprawę na własną rękę bada odsunięty od śledztwa Willi Kraus. Jest gotowy kosztem własnej kariery dopaść okrutnego mordercę. Jednocześnie musi radzić sobie z prześladowaniami wynikającymi z rodzącej się w Niemczech ideologii nazistowskiej.

"- Nie chodzi o to, co zrobiliście. Tylko o to, kim jesteście. Nie jesteście Niemcami. [...] Chcemy się trzymać z dala od was [...]. Jak od każdej szkodliwej bakterii."

Willi Kraus - detektyw żydowskiego pochodzenia przypadkiem natyka się na worki z kośćmi dzieci (tylko chłopców) i Biblią z wykreślonymi cytatami. Detektyw gotów jest poświęcić swoją karierę, żeby tylko złapać Dzieciożercę. Do tego wszystkiego w Berlinie wybucha epidemia zachorowań przez...kiełbaski. Jak potoczy się ta historia? Czy Williemu uda się odnaleźć osobą odpowiedzialną za śmierć wielu młodych chłopców?

Początek książki jest naprawdę ekscytujący. Zagadki, pędząca akcja oraz morderstwa dokonywane przez prawdziwego szaleńca cofnęły mnie do Niemiec z 1929 roku. Jednak z każdą następną niewiadomą powieść zaczynała mnie nużyć. Wydarzenia ciągle się powtarzały: znajdują kości, szukają przestępcy, a kiedy już prawie Go mają, dzieję się coś co odwraca ich uwagę. I tak w kółko. 


"Którzyście byli umarli w upadkach i w grzechach [...]
z przyrodzenia dziećmi gniewu."


Bohaterowie są "płascy". Nie wiemy o nich nic poza ich imionami, a czasami nazwiskami. Nie mogę powiedzieć, że polubiłam głównego bohatera, ponieważ był on zwyczajny, nijaki. Nie różnił się od innych niczym, może tylko tym, iż był żydowskiego pochodzenia. A skoro o tym mowa, to strasznie denerwowały mnie docinki ze strony znajomych z pracy czy sąsiadów detektywa dotyczące jego korzeni.

Czy powieść jest warta przeczytania? Tak, ale nie nastawiajcie się na nie wiadomo co, ponieważ możecie bardzo się zawieść. Książka na pewno przypadnie do gustu fanom kryminałów historycznych/psychologicznych, ale osobom takim jak ja - czytelnikom fantastyki - Dzieci Gniewu nie szczególnie mogą się spodobać. 

~ A. 

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Sine Qua Non.

The First Sentence Challange


Hello! Dzisiaj coś niespodziewanego aczkolwiek oczekiwanego (zdanie bezsensu). Oto filmik! Tak właśnie, pytaliście, prosiliście, więc przedstawiam Wam First Sentence Challange wraz z dwoma osóbkami - jedna z nich prowadzi bloga pod pseudonimem "Eleonora". Z góry przepraszam za mój cholerny akcent znikąd ;_; A i jak na razie nie planuję założyć kanału na YT (może kiedyś, coś, gdzieś) i filmiki będą pojawiały się raz na jakiś czas. Życzę miłego oglądania! 



#111 Sekret Julii


Tytuł oryginalny: Unravel Me
Autor: Tahereh Mafi
Wydawnictwo: Otwarte
Ilość stron: 305 (tyle stron zajmuje ta powieść w wydaniu z sierpnia 2015 r. wszystkich tomów w jednym zbiorze)
Książek w serii: Cztery
Cena z okładki: 34.90 zł (cena zbioru wszystkich powieść z tej serii to 89.90 zł)
Ocena: 8/10

Julia z Adamem uciekają z kwatery Komitetu Odnowy i trafiają do Punktu Omega, przystani dla dzieci o szczególnych zdolnościach. Wreszcie są bezpieczni. Sielanka zakochanych trwa jednak krótko. Julia poznaje sekret, który może przekreślić ich wspólne marzenia o szczęściu…

"Jestem tylko głupią dziewczyną, która wykrwawia się na podłodze w domu psychopaty."

Dotyk Julii pozytywnie mnie zaskoczył. Po skończeniu innego egzemplarza recenzenckiego od razu wzięłam się za drugi tom bardzo popularnej dystopicznej trylogii. 
Początek powieści był nudny. Nie działo się nic ciekawego, aż do momentu, w którym pojawia się Warner. Wtedy zaczęło się robić interesująco. 
W książce nadal można znaleźć przekreślone słowa, jednak jest ich znacznie mniej niż w tomie pierwszym. Szkoda, ponieważ jest to jedna z największych zalet serii. 

Tak jak w przypadku Dotyku język, którym posługiwała się Mafi oczarował mnie. Poza cytatami śmiesznymi pojawiały się także takie, które mogą dać człowiekowi do myślenia. Podziwiam autorkę, że potrafi pisać w tak "barwny" sposób. Opisy są interesujące, ale nie za długie, dialogi nie wymuszone lub spełniające roli "zapychaczy", by powieść była dłuższa. To właśnie styl Pani Tahereh ratował tę pozycję. 

"Piekło jest puste, wszystkie diabły są tu."

Jak w Dotyku Julii polubiłam tytułową Julię, to tutaj strasznie działa mi na nerwy. Jej ciągłe rozżalanie się nad sobą było po pewnym czasie naprawdę uciążliwe. Do tego znienawidziłam Adama i Castla. Ich obojga nie mogłam znieść. Ten drugi strasznie przypominał swoim zachowaniem Alme Coin z Igrzysk Śmierci, a wszyscy, którzy czytali trylogię wiedzą jakie były jej prawdziwe zamiary. Ale Warner, on był najlepszy w tej części. Dziękuję autorce, że stworzyła znacznie więcej momentów, w których występował. Bardzo polubiłam także Kenjiego. Jego prostacki humor i czasami niestosowne zachowanie od razu poprawiało mi nastrój. 

Książka jest gorsza od swojej poprzedniczki. Zakończenie należy do takich, za które ma się ochotę tylko znaleźć i zabić. Mam ogromną nadzieję, że ostatnia część trylogii spodoba mi się bardziej oraz, iż nie zawiodę się na niej jak na Sekrecie. 

" -Więc co waszym zdaniem powinniśmy zrobić? Zadzwonić do drzwi? - Kenji prowadzi nas słabo oświetlonymi tunelami do wyjścia z Punktu Omega. 
Patrzę prosto przed siebie. choć czuję się tak, jakbym miała w żołądku stado dzięciołów. 
- Jak myślicie? - pyta Kenji ponownie - Czy to byłaby przesada? Może lepiej zapukać?"

~ A. 

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Otwartemu.

#110 Ogień i Woda


Tytuł oryginalny: Fire and Flood
Autor: Victoria Scott
Wydawnictwo: IUVI
Ilość stron: 368
Książek w serii: Dwie
Cena z okładki: 34.90 zł
Ocena: 9/10

W życiu 16-letniej Telli Holloway wszystko jest nie tak. Jej brat jest umierający, a gdy kilkunastu lekarzy nie może ustalić, co mu dolega, rodzice decydują się zamieszkać w „Zapadłej Dziurze w Montanie”, by Cody miał „świeże powietrze”. Tella traci ukochane życie w Bostonie i przyjaciół, rodzice doprowadzają ją do szału, jej brat jest bliski śmierci, a ona jest kompletnie bezradna. Do dnia, w którym otrzymuje tajemnicze instrukcje. Wraz z innymi 122 osobami musi stanąć do walki podczas czterech etapów: oceanu, gór, pustyni i dżungli. Czy dziewczyna z wielkiego miasta jest w stanie pokonać innych? Czy uratowanie życia swojego brata jest wystarczającą motywacją, by wygrać? 


" - Jaki mamy plan kapitanie? - pyta Jaxon.
- Chyba musimy użyć tych krzaków. - Guy spogląda na rękę, którą pocierał liściem, i wygląda na zadowolonego. - Rosną wszędzie w okolicy. Może ty, ja i Dink pójdziemy je zbierać, a dziewczyny będą pilnowały ognia.
- Tak, tylko do tego się nadajemy - wtrąca Harper - Dlaczego nie możemy przy okazji popilnować piasku? Żeby nam go nie wywiało. 
Guy spogląda na nią poirytowany.
- Chcesz iść z nami? Proszę bardzo.
Harper patrzy za niego, potem w ciemne gardło pustyni i zaczyna się wahać.
- Popilnuje piasku. 
- Tak myślałem. - Wstaje i podaje Dinkowi dłoń."

Zaczynając czytać te powieść czułam się jakbym czytała mieszankę Igrzysk Śmierci i Endgame. Jednak już po kilkunastu stronach przekonałam się, że myliłam się. Jasne, znalazłam kilka podobieństw, ale autorka wplotła w fabułę różne elementy, z którymi nie miałam dotychczas styczności w książkach.
Zacznijmy od tego, że wydarzenia mają miejsce w teraźniejszości. Świat nie jest po katastrofie, globalnym ociepleniu czy innym wypadku niszczącym naszą planetę. Nie. 
Kolejną ciekawą rzeczą są pandory - "zwierzęta" stworzone przez Aptekarzy . Ich zadaniem jest bronienie swoich "właścicieli" za pomocą posiadanych zdolności. Ten pomysł naprawdę mi się spodobał i muszę przyznać, że Pani Scott wpadła na genialny pomysł. 


"Uświadamiam sobie, że praktycznie nie widziałam go śpiącego. Tylko dziś rano i kiedy śledziłam go w dżungli, a on spał na drzewach. Może on wcale nie musi odpoczywać tak jak inni ludzie. Może rzeczywiście jest maszyną. Chciałbym go zranić. Tylko odrobinę. Żeby zobaczyć, czy krwawi. A potem pocałować tam gdzie boli, żeby przestało.
Co jest ze mną nie tak?"

Na początku nie mogłam pojąć co tytuł ma do fabuły. Dopiero przed chwilą to zrozumiałam, przynajmniej tak mi się wydaje... Ogień nawiązuje do gorącej pustyni, woda do dżungli/lasu deszczowego. Sprytne prawda? Drugi tom będzie się nazywał Kamień i sól. Sól dotyczy oceanu, a kamień gór. 
Okładka, mimo że nie jest jakaś nadzwyczajna bardzo mi się podoba. Szczególnie połączenie kolorów. 

Bohaterzy są dobrze wykreowani. Tella zachowuje się jak zwyczajna nastolatka. Czasami jest próżna, uwielbia zawsze dobrze wyglądać i żyć w luksusie. To właśnie dlatego ją polubiłam, bo nie jest jedną z tych wyidealizowanych postaci, ma swoje wady oraz zalety. Jedyne co mnie w niej denerwowało to jej nie pewność. Kiedy miała podjąć ważną decyzję, kilka razy dotyczącą życia pewnego dupka, uciekała pozostawiając "brudną robotę" innym.  
Guy. Kolejny idealny facet. Szczerze mówiąc na początku nie lubiłam go, ale z każdym następnym rozdziałem co raz bardziej się do niego przekonywałam. Teraz, po skończeniu Ognia i Wody jedyne o czym marze to przeczytać kolejną książkę z jego udziałem. 


"- Może to ślady Harper - podpowiada Caroline. 
- Nie, mają inny rozmiar - Guy zmiata piasek ręką i ogląda się przez ramię na Jaxona. - Byłeś tu wczoraj w nocy? Szedłeś za Harper?
Jaxon unosi rękę w obronnym geście.
- Co ja jestem, jakiś zboczeniec?
- Łazisz za nią jak pies - mruczy Olivia ze słonia."

Czy polecam? Oczywiście! Ta pozycja dostarcza wielu sprzecznych emocji. Nie raz krzyczałam do głównej bohaterki, żeby wzięła się w garść i wygrała ten cholerny lek. Po przeczytaniu czuję niedosyt, ponieważ tak bardzo chcę już następny tom! Kolejna książka ląduje na liście ulubionych. 

~ A.


Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu IUVI.

#109 Dotyk Julii


Tytuł oryginalny: Shatter Me
Autor: Tahereh Mafi
Wydawnictwo: Otwarte
Ilość stron: 240 (tyle stron zajmuje ta powieść w wydaniu z sierpnia 2015 r. wszystkich tomów w jednym zbiorze)
Książek w serii: Cztery
Cena z okładki: 34.90 zł (cena zbioru wszystkich powieść z tej serii to 89.90 zł)
Ocena: 9/10 

"Mój dotyk zabija - Mój dotyk to moja siła
Zostałam przeklęta - Mam niezwykły dar 

Jestem potworem - Mam nadludzką moc"


Nikt nie wie, dlaczego dotyk Julii zabija. Bezwzględni przywódcy Komitetu Odnowy chcą wykorzystać moc dziewczyny, aby zawładnąć światem. Julia jednak po raz pierwszy w życiu się buntuje. Zaczyna walczyć, bo u jej boku staje ktoś, kogo kocha.

Bardzo dużo osób chwaliło tę trylogię, a po pewnym czasie czułam się jakbym jako jedyna jeszcze jej nie przeczytała. Na szczęście teraz dostałam szansę zapoznania się z całą serią. Po przeczytaniu tego tomu zaczynam rozumieć czemu ludzie się nią tak zachwycają. 


"Jestem przygotowana na niewyobrażalny koszmar, jednak rzeczywistość jest jeszcze gorsza."


Julia ma talent, dar zdolność zabijania ludzi swoim dotykiem. Ze strachu przed nią rodzice oddali ją do zakładu dla obłąkanych, w którym spędziła samotnie 264 dni pośród: 1 okna, 4 ścian oraz 2.5 metrów kwadratowych powierzchni. Jednak pewnego dnia coś się zmienia. Kiedy się budzi w pokoju jest ktoś jeszcze, jej nowy "współlokator". Adam wygląda znajomo, przypomina kogoś z jej dawnego życia. Jakie zamiary ma chłopak? Czy jest tym za kogo się podaje? Czego od dziewczyny chce pewien bardzo przystojny i wpływowy młody mężczyzna? 

Bardzo podobały mi się przekreślone słowa, które główna bohaterka miała czasami ochotę powiedzieć, ale bała się lub zwyczajnie nie uważała tego za stosowne. Dzięki skreśleniom lepiej mogłam poznać Julię, zrozumieć jej myśli, postępowania. Styl autorki mnie po prostu oczarował. Nie wiadomo kiedy dobrnęłam do podziękowań. Od opisów - to głównie przez nie skończyłam w cztery godziny - nie mogłam się oderwać. Może nie były zbyt krótkie, ale Pani Mafi wspaniale opisała ludzi, świat. Powieść czyta się naprawdę szybko, ponieważ nie znajdziecie tu wyszukanych słów lub metafor, nad którymi trzeba rozmyślać godzinami, żeby je zrozumieć. Dotyk Julii wyróżniały także liczby, ponieważ Julia wszystko przeliczała. Na przykład ilość ścian, oczu, godzin. 


"- Idź spać.
- Idź do diabła.
Zgrzyta zębami. Idzie do drzwi.
- Jestem już w połowie drogi."

Bohaterzy są podobni do bohaterów innych dystopii/antyutopii. Julia bardzo przypominała mi Mare Dyer przez swój dość osobliwy "dar". Dziewczyna zdecydowanie ląduje na liście "niewkurzających głównych bohaterek". Teraz coś co mnie po prostu powaliło na kolana: Adam i Warner. Po raz pierwszy się zdarzyło, że pokochałam dwójkę męskich bohaterów ubiegających się o serce Julii. Mimo to myślę, iż to właśnie Warner -, który strasznie przypomina mi tygrysa - dostanie się do bardzo (nie)licznej grupki idealnych facetów. Poza tym Warner jest tajemniczy, nie dowiadujemy się o nim za wiele. 

Ta książka przepełniona jest emocjami, które - po jej przeczytaniu - będziecie nosić w sobie niczym największy ciężar tego świata. Zdecydowanie polecam, chociaż myślę, że wiele osób zna już tę powieść, ale jeśli nie to migusiem biegnijcie do księgarni i zaopatrzcie się w swoje egzemplarze. Ale ostrzegam, nie zaczynajcie jej czytać kiedy macie mało czasu, bo to nie wyjdzie na dobre - na przykład - osobie, z którą macie się spotkać. 

~ A.
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Otwartemu.

#108 Zła Krew


Tytuł oryginalny: Half Blood
Autor: Sally Green
Wydawnictwo: Uroboros
Ilość stron: 400
Książek w serii: Trzy
Cena z okładki: 39.99 zł
Ocena: 3/10

Wola przetrwania, która pokonuje wszelkie przeciwności.
Współczesny świat, w którym obok ludzi żyją wiedźmy – dobre białe oraz złe czarne. Piętnastoletni Nathan jest mieszańcem obu zwaśnionych, ściganym i wyalienowanym, lecz zdecydowanym przetrwać za wszelką cenę. 


Książka opowiada o nastolatku, Natanie, który jest czarownikiem pół białym, pół czarnym. Przez całe życie był ośmieszany, musiał uciekać przed Radą, która nie chciał go zabić. Chciał go wykorzystać, by zabił swojego ojca, bardzo potężnego czarownika. Czy uda mu się uciec? Być wolnym?

Zła Krew skusiła mnie przepiękna oprawą graficzną oraz opiniami blogerów/vlogerów, którzy wychwalali te powieść w niebiosa. W końcu nie wytrzymałam i zamówiłam tę pozycję.Niestety, ja nie przyłącze się do grona wiernych fanów Pani Green, ponieważ jej książka zwyczajnie mi się nie podobała. 

Pomysł na fabułę jest bardzo dobry, jednak widać, że jest jej to pierwsza powieść. Zdania są proste, co wcale nie ułatwia czytania, a wręcz utrudnia. Bardzo denerwowały mnie rozdziały z czasem teraźniejszym w drugiej osobie na przykład: "oglądasz", "biegniesz". Czytając je nie mogłam się skupić kompletnie na tym co się dzieje. 


Często przeskakujemy z czasu teraźniejszego w przeszłość. Na początku było to całkiem fajne, jednak potem widać było, że autorka nie miała pomysłu jak rozwinąć historię Natana. W mniej więcej połowie zaczęłam się strasznie nudzić i jakimś cudem dobrnęłam do końca książki. 

Bohaterzy są całkiem, całkiem. Natan co prawda zostaje najgorszym bohaterem tego miesiąca, ale cóż poradzić. Moim absolutnym faworytem jest Gabriel - przyjaciel Natana - oraz jego starszy brat, Arran. Oni byli najlepsi i ratowali tę książkę jak tylko mogli.


Powieści z całego serca nie polecam. Nudna, nie warta uwagi. Jedna z najgorszych książek jakie przeczytałam w moim życiu. Jeszcze raz, odradzam! Trzymajcie się od niej z daleka.


~ A. 

Seriale warte obejrzenia cz.II


Dobry! Przepraszam za spóźnienie, ale wyjechałam dlatego postu o serialach nr.2 nie było. Teraz jestem już w swojej norze, więc oto przedstawiam Wam drugą część postu o serialach, które warto obejrzeć!
Enjoy!



Tytuł oryginalny: Sherlock
Tytuł polski: Sherlock
Sezonów: Trzy

Brytyjski serial kryminalny. Jest to współczesna interpretacja powieść Sir Arthura Conana Doyle'a. Sherlocka gra Beneditc Cumberbatch, a jego przyjaciela Watsona Martin Freeman. Każdy z odcinków ma ok.90 min., a pojedynczy sezon składa się z trzech odcinków. 


Sherlock jest jednym z najlepszych seriali. Mogę go oglądać w kółko i w kółko. Beneditc jest idealnym Sherlockiem. Ja nie wiem skąd oni go wzięli :0 Minusem jest to, że trzeba baaaardzo długo czekać na następny sezon (o ile się nie mylę ma być w 2017 r.). 


Tytuł oryginalny: The Vampire Diaries
Tytuł polski: Pamiętniki Wampirów
Sezonów: Siedem

Cztery miesiące po tragicznym wypadku samochodowym, w którym giną rodzice 17-letniej Eleny Gilbert i jej 15-letniego brata Jeremy’ego ciągle próbują poradzić sobie ze smutkiem i iść naprzód. Z początkiem nowego roku szkolnego, Elena i jej przyjaciele są zafascynowani nowym przystojnym i tajemniczym uczniem Stefanem Salvatore. Stefan i Elena natychmiast zwracają na siebie uwagę, Elena nie ma pojęcia, że Stefan jest półtora wiecznym wampirem, starającym się żyć spokojnie wśród ludzi, kiedy jego brat Damon jest uosobieniem przemocy i brutalnego wampira. Teraz ci dwaj wampirzy bracia – jeden dobry, drugi zły – toczą wojnę o duszę Eleny i jej przyjaciół, rodziny i mieszkańców małego miasteczka Mystic Falls, w stanie Virginia. 


Serial, mimo że o wampirach jest naprawdę dobry. Pierwsze cztery sezony są według mnie zdecydowanie najlepsze, potem - głównie przez Elenę - robi się trochę nudno. Ach, no i zakończenie 6 sezonu jest rewelacyjna...przynajmniej dla mnie.


Tytuł oryginalny: Modern Family
Tytuł polski: Współczesna rodzinka
Sezonów: Sześć

Współczesna rodzina opowiada historie rodziny Jaya Pritchetta, jego córki Claire Dunphy oraz jego syna, Mitchella Pritchetta, mieszkających w Los Angeles. Claire jest żoną Phila i matką trójki dzieci: Haley, Alex i Luke'a. Jay ożenił się z dużo młodszą Glorią, z którą wychowuje jej syna z pierwszego związku, Manny'ego, a potem rodzi im się syn, Joe. Mitchell jest gejem i wspólnie ze swoim partnerem, Cameronem Tuckerem, wychowują adoptowaną córkę, Lily Tucker-Pritchett.


Z serialem pierwszy raz zetknęłam się kilka miesięcy temu na Fox Comedy. Zaczynając byłam pewna, że to kolejny "zabawny" serial rodzinny, a zamiast tego otrzymałam prześmieszny sit-com. Bohaterzy są świetni, szczególnie Phil i Gloria, którzy zdecydowanie potrafią poprawić humor w beznadzieją pogodę. 

~ A.