#124 Byłam tu


Tytuł oryginalny: I Was Here
Autor: Gayle Forman
Wydawnictwo: Bukowy Las
Ilość stron: 328
Książek w serii: Jedna (książka jest dziewiątą powieścią z serii "Myślnik") 
Cena z okładki: 34.90 zł
Ocena: 8.5/10

Ta przejmująca do głębi powieść jest historią Cody Reynolds, zmagającej się z samobójstwem najlepszej przyjaciółki. Poszukiwanie odpowiedzi na pytanie: „czemu Meg odebrała sobie życie?” rzuci Cody w wir podróży tropem przyjaciółki, która z zapyziałego miasteczka wyjechała na prestiżowe studia, ale też do granic samopoznania i na spotkanie z wielkim niebezpieczeństwem. Bohaterka będzie zmuszona zakwestionować wszystko, co dotąd uważała za pewnik. Nie tylko swoją relację z wspaniałą, charyzmatyczną Meg – ale i znaczenie takich pojęć, jak życie, miłość, śmierć i przebaczenie.

Chyba nikt z Nas nie chciałby, żeby jedna z naszych ukochanych, bliskich osób zabiła się. Szczególnie człowiek, któremu bezgranicznie ufamy i nigdy nie przyszłoby Nam do głowy, że może Ta osoba jest nieszczęśliwa, a Jej  zachowanie nie wskazywałoby na to, że chce podjąć ostateczną decyzję odnośnie swojego życia. Powieść opowiada o nastolatce imieniem Cody, której najlepsza przyjaciółka popełniła samobójstwo. Razem z główną bohaterką oraz jej nowymi znajomymi próbujemy dowiedzieć się dlaczego Meg zrobiła to co zrobiła, tym samym sprawiła, iż jej rodzina i przyjaciele byli na skraju załamania. 


" - Czy ty w ogóle widziałaś kiedyś świetlika? - spytałam, gdy kleiła w przejęciu swoją playlistę.
Wiedziałam, że odpowiedź brzmi "nie". Tak jak i ja, Meg nigdy nie była na wschód od Gór Skalistych.
- Mam czas - odpowiedziała wtedy, rozkładając szeroko ramiona. Jak gdyby chciała pokazać, ile życia przed nią."

Byłam tu to moje drugie, a właściwie trzecie spotkanie z twórczością Pani Forman. Po niezbyt dobrym Wróć, jeśli pamiętasz nie miałam ochoty sięgać po następne książki tej autorki, ale opis historii Meg i Cody był zbyt intrygujący, żeby nie spróbować. Powieść ta jest już dziewiątą książką wydaną przez wydawnictwo Bukowy Las w serii "Myślnik". Wszystkie pozycje z tej serii opowiadają o ciężkich przeżyciach i nie unikają trudnych tematów. 

Główną bohaterkę polubiłam. Zdarzało się, że była denerwująca, ale znam o wiele gorsze postacie. Szczególnie zaimponowała mi swoją siłą. Straciła najlepszą przyjaciółkę, nie w wypadku czy innym tragicznym zdarzeniu, na który nikt nie miał wpływu. Meg popełniła samobójstwo, a mimo to Cody trzymała się dzielnie, jakby bała się, że jeśli pozwoli sobie na słabość, to nie uda jej się już pozbierać. Jasne, każdy ma ciężkie chwile, jednak ona nie siedziała cały czas bezczynnie tylko próbowała odkryć co skłoniło Megan do samobójstwa. Drugą postacią, tym razem męską jest Ben. Jest to taki typowy facet z książek młodzieżowych. Gra w zespole, lubi się upić i sprowadza do domu codziennie inną dziewczynę. I muszę przyznać, że go pokochałam. Była arogancki, impulsywny i irytująco wspaniały (jeśli można być irytująco wspaniałym). Jednak jest jedna osoba, w stosunku do której mam mieszane uczucia. Chodzi o postać, wokół której kręci się cała powieść, czyli Meg. Jednocześnie uwielbiam ją za jej zachowanie, chęć wyróżniania się, ale także nienawidzę jej za to co zrobiła Cody. Zanim podjęła ten ostateczny krok mogła chociaż spróbować poszukać pomocy u swojej przyjaciółki, rodziny. 

"- Chcesz, żebym zadzwonił do drzwi? - oferuje się Ben.
- Jako kto?
- Bo ja wiem...Domokrążca?
- A co będziesz sprzedawał?
- Cokolwiek. Kablówkę. Kosmetyki. Boga.
- Będziesz potrzebował lepszych ciuchów, jeśli zamierzasz handlować Wszechmogącym."

Wątek miłosny jest tutaj, to chyba oczywiste. Nie jest on aż tak przewidywalny, ale odkąd poznałam Ben'a wiedziałam już jak skończy się ta historia, przynajmniej pod romantycznym aspektem. Pomiędzy początkiem, a końcem znajomości głównej bohaterki i Bohatera Tragicznego (tak Ben nazywany był przez Megan). Ale nie byłam w stanie przewidzieć kilku faktów dotyczących samobójstwa najlepszej przyjaciółki Cody. Szczególnie informacje, które odkrywa przed Nami autorka, mniej więcej w środku książki, zmieniają bieg wydarzeń całej historii. 

Muszę poruszyć temat okładki. Według mnie jest ona śliczna, nawet trochę zbyt wesoła jak na powieść o tematyce samobójstw. Mimo to można znaleźć na niej kilka elementów związanych z samą treścią książki. Na przykład, w jednym z kwadratów znajduje się fragment listu pożegnalnego Meg. 

Powieść polecam, ponieważ daje ona do myślenia. Szczególnie spodoba się fanom literatury z gatunku "young adults". Osoby lubiące fantastykę może nie będą aż tak zachwycone, ale ja, jako ogromna zwolenniczka dystopii pokochałam tę książkę i mam nadzieję, że Wy także dacie jej szanse. 

~ A.


Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Bukowy Las.

#123 Plaga samobójców. Program


Tytuł oryginalny: The Program
Autor: Suzanne Young
Wydawnictwo: Feeria Young
Ilość stron: 456
Książek w serii: Trzy
Cena z okładki: 34.90 zł
Ocena: 9/10

Nastolatki masowo popełniają samobójstwa. W niektórych szkołach władze wprowadzają więc pilotażowy program przeciwdziałania tej epidemii. Wszelkie objawy depresji są skrupulatnie notowane, a ci, którzy się załamują, są poddawani leczeniu w odizolowanych klinikach. Leczenie wydaje się skuteczne, ale każdy, kto brał udział w programie, wraca do zwykłego życia kompletnie pozbawiony wspomnień. Rodzice Sloane stracili już jedno dziecko i są gotowi na wszystko, by tylko ją uratować. Dziewczyna tłumi więc swoje prawdziwe uczucia. Jedyną osobą, przy której czuje się swobodnie, jest James, jej chłopak. Obiecał jej, że ich dwojgu nic się nie stanie, a Sloane jest pewna, że ich miłość przetrwa wszystko.

"Tak bardzo za nim tęskniłam, a przecież siedział tuż obok."

Sloane żyje w Stanach Zjednoczonych, w których panuje niecodzienna epidemia. Nastolatki chorzy na depresję masowo popełniają samobójstwa. Brat głównej bohaterki, Brad (to imię jest bardzo kreatywne) również zabił się skacząc do wody prosto w skały. Dziewczyna nie może nikomu ufać poza dwójką osób - swojemu chłopakowi James'owe i przyjacielowi Miller'owi. Niestety, po kolejnym samobójstwie ukochanej osoby dwójka nastolatków "choruje" i zostaje wysłana do Programu, czyli organizacji mającej na celu "wyleczenie" osób zakażonych. Jednak leczenie to nie polega tylko na podawaniu kolorowych pigułek mających wprawiać pacjentów w dobry nastrój. Nie. Ludzie, którzy trafili do Programu mają kasowane wszystkie wspomnienia i w pewien sposób zastąpione nowymi, bezpieczniejszymi. Jak James i Sloane poradzą sobie bez wspomnień? Czy ich związek przetrwa mimo problemu jakim jest Program? 

Musicie przyznać, że tytuł książki jest dość...dziwny. No bo przecież samobójstwa, do tego takie na ogromną skalę są tragedią i trudno - przynajmniej mi - wyobrazić sobie, że ktoś napisał o tym dystopijną powieść dla młodzieży. A jednak! Na początku byłam nastawiona na przeciętną książkę, która nie zmieni jakoś szczególnie mojego życia. Czy zmieniła? Nie wiem. Zdecydowanie się zakochałam w Programie i chyba jest to jedna z najlepszych książek przeczytanych dotychczas  w ciągu tego roku. Ale z drugiej strony jestem sfrustrowana, wręcz wściekła za zakończenie, jednak zauważyłam, że pisanie "bolesnych" końcówek powieści sprawiają autorom nie małą radość. 

" - Nie wierzę - jęknął Realm, odkładając na bok karty. - Jakim cudem przegrywam, skoro gram sam ze sobą?"

Powieść podzielona jest na trzy części, no i oczywiście epilog. Ach, epilog, który kompletnie zbił mnie z tropu i nie wiem jeszcze co myśleć na temat jednego z bohaterów. Kiedy skończyłam Plagę siedziałam chwilę w bezruchu próbując przyswoić to co przeczytałam i powiem Wam szczerze, że nadal zastanawiam się, DLACZEGO. Dlaczego Pani Young zrobiła to co zrobiła, chyba chciała żebyśmy my, czytelnicy zmarli na zawał. 

Styl autorki jest młodzieżowy, nie ma w nim żadnych skomplikowanych fraz. Tylko proste zdania, śmieszne cytaty oraz momenty mrożące krew w żyłach. Akcja nie rozkręca się długo, praktycznie od pierwszej strony jesteśmy wprowadzani w fabułę kręcącą się wokół samobójstw. Program jest jednocześnie książką poruszającą ważny temat, ale zawiera także elementy fantastyki. Takie połączenia nie są popularne w świecie młodzieżowej literatury, poza paroma wyjątkami. 

"Są rzeczy, które trwają wiecznie i odrodzą się w każdych okolicznościach."

Sloane uwielbiam. Kolejna ulubiona damska bohaterka. Może nie była odważna, nie uratowała świata, bo nie na tym jej zależało. Pragnęła tylko tego, by ona i jej najbliżsi byli bezpieczni, z dala od Programu. 
Postacią, która nie raz sprawiła uśmiech na moich ustach był James. Jego poczucie humoru momentami było tak specyficzne, że aż przekomiczne. Ale w każdej powieści musi być czarna owca. W tym przypadku dwie. Pierwszą z nich jest matka głównej bohaterki, którą miałam ochotę udusić za każdym razem gdy się pojawiała. Jak można tak potraktować swoje dziecko? Drugą osóbką jest Realm. Boże, dawno nie spotkałam się z tak bardzo irytującą męską postacią. Sprytny, wie czego chce. Fascynujące jest to, że jednocześnie chciałabym, żeby ktoś go zabił, ale z drugiej strony zdecydowanie jest on  najbardziej tajemnicza osobą z całej książki. 

Plagę samobójców serdecznie polecam. Świetna dystopia, od której łatwo się nie oderwiecie. Właściwie to każdy powinien ją przeczytać. Tak, każdy. Nakazuję Wam ją czytać! Żartuję...chyba. Już nie mogę doczekać się następnej części, czyli Kuracji. Mam nadzieję, że będzie równie dobra. 

~ A. 
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Feeria.

#122 Księga Cmentarna


Tytuł oryginalny: The Graveyard Book
Autor: Neil Gaiman
Wydawnictwo: MAG
Ilość stron:
Książek w serii: Jedna
Cena z okładki: 29.90 zł
Ocena: 6/10

Kiedy małemu dziecku udaje się uciec przed mordercą zamierzającym zabić całą rodzinę, kto mógłby przypuszczać, że schronienia udzieli mu miejscowy cmentarz? Wychowany przez zamieszkujące go duchy, zjawy i widma, Nik musi uczyć się życia od umarłych. Ale wciąż grozi mu niebezpieczeństwo, bo morderca nie ustaje w wysiłkach, żeby dokończyć swoje zadanie...

Powieść opowiada o Niku Owensie (jego pełne imię brzmi Nikt), chłopcu który został uratowany przed mordercą swojej rodziny przez duchy "straszące" na cmentarzu.Dziecko dorastało wśród grobowców, zjaw zamieszkujących miejsce spoczynku tysiąca ludzi. Nik, który został obdarzony "swobodą cmentarza" mógł odwiedzać każdy zakamarek, grób, ale jego dom po pewnym czasie stał się również więzieniem. Chłopak nie mógł opuszczać rodziny i przyjaciół z obawy przed mordercą, który - jak podejrzewali - nadal polował na swoją niedoszłą ofiarę. 


"Ludzie wierzą, że będą szczęśliwi, jeśli
przeprowadzą się w jakieś inne miejsce, lecz przekonują się, że to tak nie działa. Gdziekolwiek się udasz, zabierasz tam siebie."


Księga Cmentarna była moim pierwszym spotkaniem z Gaimanem. Po ochach i achach nad tą pozycją musiałam sięgnąć po nią i ja. 
Styl pisania autora nie jest wymagający. Mimo, że tytuł jak i sama okładka wyglądają jak rodem z horroru to sam tekst nie jest zbytnio przerażający. Zaczynając miałam nadzieję na thriller ze zbrodnią i elementami horroru w tle. Niestety, otrzymałam raczej książkę dla młodzieży (11-12 lat) niż powieść jakiej oczekiwałam. 
Sam pomysł na fabułę jest bardzo dobry i interesujący. Jednak kilka elementów sprawiło, że tylko czekałam na moment aż wreszcie skończę Księgę. 
Pierwszym z nich są dialogi. Banalne, nieprzemyślane. Niekiedy miałam po prostu rzucić książką o ścianę, by jak najszybciej przestać. Mimo to, było tutaj coś, przez co nie porzuciłam pozycji tylko ją skończyłam, ale nie powiem Wam co to było, bo sama nie wiem (logiczne, jak wszystko). 
Następnym minusem są dość chaotyczne wydarzenia. Raz jesteśmy na cmentarzu, a chwilę potem magicznym trafem autor przenosi Nas i głównego bohatera w sam środek miasta. Można? Można. To własnie między innymi dlatego nie mogłam się "wbić" w fabułę, ponieważ kiedy już zaczęłam rozumieć co, gdzie, jak nagle zmieniało się otoczenie, lata i w ogóle wszystko. I jak tu czytać?!

"Strach jest zaraźliwy, potrafi się udzielić. Czasami wystarczy, by ktoś powiedział, że się boi, i strach staje się prawdziwy."

Myślę, że całą powieść ratowali bohaterzy. Nik był spokojny, ale mimo ze wychowany z dala od istot żywych był ciekawy, sympatyczny. Jego rodzice nie pojawiali się często, ale z każdej ich rozmowy można było wyczytać, że bardzo kochają swojego przybranego syna. Jedyną postacią, która mi kompletnie nie podeszła był Silas, opiekun Nika. Nie wiem czemu tak szczerze mówiąc, po prostu. Tak, troszczył się o chłopca, ale tak naprawdę zawsze był wobec niego zimny (o ile duch może być zimny bądź ciepły). 

Książkę polecam raczej młodszym czytelnikom, ponieważ, teraz po przeczytaniu stwierdzam, że starsi mogą się zawieść. Mimo to nie przekreślam Pana Neila Gaimana i kiedyś na pewno sięgnę po jakąś jego powieść.

~ A. 

#121 Morze potworów


Tytuł oryginalny: The Sea of Monsters
Autor: Rick Riordan
Wydawnictwo: Galeria Książki
Ilość stron: 276
Książek w serii: Pięć
Cena z okładki: 34.90 zł
Ocena: 5/10

W porywającym, dowcipnym i cieszącym się ogromną popularnością dalszym ciągu opowieści rozpoczętej w Złodzieju pioruna Percy wraz z przyjaciółmi musi udać się w rejs po Morzu Potworów, aby ocalić obóz. Najpierw jednak odkryje szokującą rodzinną tajemnicę, która każe mu się zastanowić, czy to, że Posejdon uznał go za syna, jest zaszczytem czy okrutnym żartem. Siódma klasa była dla Percy’ego Jacksona wyjątkowo spokojna. Żaden potwór nie przedostał się na teren jego nowojorskiej szkoły. Ale kiedy niewinna gra w zbijanego z kolegami z klasy zmienia się w śmiertelną rozgrywkę z brutalną bandą olbrzymów-ludożerców… sprawy przyjmują paskudny obrót. Niespodziewana wizyta Annabeth, przyjaciółki Percy’ego, oznacza kolejne złe wieści: magiczna granica broniąca Obozu Herosów została zniszczona przez truciznę podrzuconą przez tajemniczego wroga. Jeśli lekarstwo nie znajdzie się na czas, jedyna bezpieczna przystań dla herosów przestanie istnieć.

"Hermes się uśmiechnął.
- Znałem kiedyś chłopaka... o, sporo od ciebie młodszego. Właściwie to niemowlaka...
- Zaczyna się - odezwał się Greg. - Znów będzie gadał o sobie.
- Zamknij się! - warknęła Marta. - Chcesz przejść w tryb wibracji?"

Po udanym roku szkolnym Percy nie mógł spodziewać się, że jego drugie życie da się we znaki. A jednak. 
No bo tylko Percy'emu przypada zaszczyt grać w zbijaka, a chwilę później walczyć na śmierć i życie z potworami. Chłopak wraz z Annabeth i Tysonem - jego dość dziwnym kolegom muszą udać się do Obozu Herosów, gdzie dzieje się dużo złego. Sosna (czemu mnie to śmieszy) Thalia została otruta, a Chejron został wyrzucony i oskarżony o zdradę. Na deser Percy pozna nowego członka rodziny, z którego nie jest zbytnio zachwycony. Główny bohater wraz z przyjaciółmi musi odnaleźć jedyny lek - Złote Runo, ale także uratować Grovera przetrzymywanego przez wielkiego cyklopa. 

Po przeczytaniu Złodzieja Pioruna od razu zabrałam się za następną część. Nie wiem co jest z drugimi tomami trylogii/serii, ale to zazwyczaj własnie one są najgorsze. Niestety, ta reguł sprawdziła się także w przypadku Morza Potworów Ricka Riordana.

"Młodzi ludzie nie zawsze słuchają poleceń, ale jeśli im się powiedzie i zrobią coś wspaniałego, czasem udaje im się uniknąć kary."

Musze przyznać, że Morze strasznie mi się ciągnęło. Czekałam tylko na ten moment, aż nareszcie skończę i zabiorę się za coś innego. Na początku nic się nie działo. Dopiero pod koniec powieść mnie wciągnęła. Niektóre sytuacje były absurdalne nawet jak na powieść fantastyczno-przygodową dla młodzieży. 

Strasznie irytował mnie Tyson. Jeden z najgorszych postaci jakie znam. Jasne, pomógł kilka razy Percy'emu, ale tak to był zbędny i kiedy o nim czytałam miałam ochotę pominąć tą jedną/dwie strony. 
Kolejną irytującą postacią był Luke. Wspomniałam, że go nie lubię już w recenzji pierwszej części, ale tutaj był nie do zniesienia. Całą sytuację ratowali Percy i Annabeth, bo nie wiem czy gdyby nie oni kontynuowałabym tę książkę. 

Ta powieść nie podobała mi się. Było kilka śmiesznych i interesujących sytuacji, ale to tyle. Mam nadzieję, że następna część, czyli Klątwa Tytana będzie lepsza, bo jeśli nie to chyba zostawię sobie serię o Percym Jacksonie na kiedy indziej...

~ A. 

#120 Wstyd


Tytuł oryginalny: Shame
Autor: Rachel Van Dyken
Wydawnictwo: Feeria
Ilość stron: 360
Książek w serii: Cztery
Cena z okładki: 34.90 zł
Ocena: 10/10

Lisa stara się grać wesołą, bezproblemową studentkę z college'u, za jaką ją wszyscy uważają. Ale mroczna przeszłość nie pozwala o sobie zapomnień. Przepełniają ją lęk, wstyd i przeświadczenie, że jest zła i nie warta miłości.
Tristan jest profesorem psychologii. Jest wyjątkowo poważny i zasadniczy, ceni dyscyplinę, a przy tym kryje wiele tajemnic.
Między nimi jest mnóstwo ciemności... i to ona ich do siebie przyciąga. Łączy ich więcej, niż mogliby przypuszczać...

Dwa pierwsze tomy serii zachwyciły mnie pod każdym względem. Każdy z nich opowiada o traumatycznych przeżyciach, wstydliwych zdarzeniach, o których bohaterzy najlepiej by zapomnieli. Jednak nie jest to możliwe, ponieważ ich mroczna przeszłość zaczyna dawać się we znaki. 
Tym razem poznajemy historię Lisy, studentki otwartej, szczęśliwej, ale to tylko pozory. Dziewczyna przeszła wiele i kiedy już wszystko dobrze się układało, zaczęły przychodzić anonimowe groźby. 
Drugą ważną postacią jest Tristan, syn bogatego polityka, nauczyciel psychologii, który od początku nienawidzi Lisy i nie stara się tego ukrywać. Dlaczego profesor Blake żywi taką niechęć wobec studentki? Jaką tajemnicę ona skrywa?

Pani Dyken pisze w lekki sposób, ale w jej książkach można znaleźć wiele pouczających cytatów, czasami mogących odnosić się do naszego życia. Powieść -, mimo że dla młodzieży - jest "głęboka", pełna bólu i cierpienia głównych bohaterów, ale jednocześnie opowiada o miłości pomiędzy dwójką zupełnie różnych ludzi, którzy powinni się nienawidzić. Autorka bardzo dobrze potrafi manipulować akcją. Na początku nie mamy kompletnego pojęcia o co chodzi, jaki wstydliwy sekret ukrywa Lisa, jednak z każdym następnym rozdziałem historia zaczyna się wyjaśniać. Pani Rachel w swoich powieściach porusza wiele trudnych, kontrowersyjnych tematów, ale za każdym razem potrafi wszystko wytłumaczyć oraz połączyć w logiczną całość. Naprawdę jej tego gratuluję. 

Jednakże, nie wszystko ww Wstydzie było takie idealne. Tristan strasznie mnie denerwował. Tak jak w książkach dla młodzieży to kobiety były niezdecydowane co zrobić, to w tym przypadku profesor Blake wahał się cały czas. Być miły, czy nie. Powiedzieć, że mi się podoba, czy nie. Na szczęście później się poprawił i zaczął zachowywać jak mu przystało. 
Z kolei Lisa była zdecydowanie najlepszą damską postacią z całej serii. Nie mogę powiedzieć, ze nie lubię Saylor, bo także jest cudowna, ale w porównaniu do Kierstin, Lis była kilkaset razy lepsza. 

Jeśli jeszcze nie przeczytaliście żadnego z tomów Zatraconych lub jesteście po lekturze pierwszej i drugiej części to szybko marsz po trzecią, bo Wstyd jest najmroczniejszą z trzech opowieści o Wesie, Gabe, Tristanie, Lisie, Saylor oraz Kierstin. Naprawdę warto, naprawdę. 

~ A. 


Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Feeria.

#119 Złodziej Pioruna


Tytuł oryginalny: Percy Jackson and the Lightning Thief
Autor: Rick Riordan
Wydawnictwo: Galeria Książki
Ilość stron: 360
Książek w serii: Pięć
Cena z okładki: 34.90 zł
Ocena: 8/10

Co by było, gdyby Bogowie Olimpijscy wciąż żyli w XXI wieku? Co by było, gdyby nadal zakochiwali sie w śmiertelnikach i śmiertelniczkach i mieli z nimi dzieci, z których mogą wyrosnąć wielcy herosi - jak Tezeusz, Jazon czy Herakles? Jak to jest być takim dzieckiem?

To właśnie się przydarzyło dwunastoletniemu Percy'emu Jacksonowi, który zaraz po tym, jak dowiedział się prawdy, wyrusza na niezwykle niebezpieczną misję. Z pomocą satyra i córki Ateny Percy odbędzie podróż przez całe Stany Zjednoczone, żeby schwytać złodzieja, który ukradł przedwieczną broń masowego rażenia - należący do Zeusa piorun piorunów. Po drodze zmierzy się z zastępami mitologicznych potworów, których zadaniem jest go powstrzymać. A przede wszystkim będzie musiał stawić czoła ojcu, którego nigdy nie spotkał, oraz przepowiedni, która ostrzegła go przed zdradą przyjaciela.


"- Percy, - powiedziała Annabeth. - Ja przywitałam się z pudlem, to ty też się z nim przywitasz.

Pudel warknął.
Przywitałem się z pudlem."


Książka opowiada o 12-letnim chłopcu zmieniającym szkoły jak rękawiczki, z podejrzeniami ADHD oraz dysleksją. Jego życie nie jest łatwe, a komplikuje się jeszcze bardziej kiedy Percy trafia do Obozu Herosów, bezpieczniej przystani dla dzieci półkrwi, potomków bogów oraz ludzi. Jednak syn jednego z trójki największych bogów musi wyruszyć na niebezpieczną wyprawę wraz z córką Ateny i satyrem, by odnaleźć skradzioną własność Zeusa. 

Mam słabość do mitologii, szczególnie greckiej. Wszystkie te niesamowite historie o bogach, herosach fascynują mnie dlatego Percy Jackson był dla mnie lekturą obowiązkową. Jednak czy książka okazała się tak wspaniała jak oczekiwałam? Oczywiście. 


Styl pisania Riordana jest lekki i młodzieżowy, co sprawia, że powieść czyta się dość szybko. Każdy rozdział miał śmieszny tytuł potrafiący od razu przywołać uśmiech na usta. Autorowi bardzo dobrze wyszło przeplatanie mitów z rzeczywistością. No, bo przecież tylko w serii Pana Ricka Ares jeździ na motorze, a Hermes ma telefon z dwoma wężami. 

Akcja toczy się szybko, chociaż na początku trochę się ciągnie. Na szczęście potem jest znacznie lepiej więc warto poczekać aż Percy wyruszy na wyprawę. Wtedy zaczyna być baaardzo interesująco. 
Muszę wspomnieć o filmie, który - oglądając bez przeczytania książki - podobał mi się, jednak teraz stwierdzam, że bardziej niż ekranizacja była to adaptacja, bo jak na mój gust, wprowadzili zbyt dużo zmian. 
"- A jak umarliście, co?
Szturchnąłem Grovera.
Och - powiedział. - No... utonęliśmy... w wannie.
- Cała trójka? - zapytał Charon.
Potaknęliśmy.
- To musiała być naprawdę duża wanna."

Percy jest jednym z najlepszych męskich bohaterów o jakim miałam przyjemność czytać. Dobry przyjaciel, odważny wojownik. Do tego jego humor potrafiłby rozbawić prawie każdego. Ale najważniejsza rzecz: jego ojciec. Najlepszy z bogów olimpijskich, władca...nie powiem czego, ale osoby, które oglądały film lub już czytały serie wiedzą o kim mówię. Annabeth także pokochałam. Ja uwielbiam każdego z bohaterów, nie licząc Dionizosa, którego najchętniej spaliłabym żywcem (o ile pierwsza bym nie zginęła). Ach, no i nie cierpię Luka. 

Powieść serdecznie polecam, bo jest warta przeczytania. Lekka, przyjemna książka przygodowa z mitami, bogami olimpijskimi w tle różni się od bardzo często spotykanych pozycji o wampirach, wilkołakach czy wróżkach. Już nie mogę doczekać się co autor wymyślił w następnych tomach.

~ A. 

#118 PRZEDPREMIEROWO Ender

09.09.2015 r.

Tytuł oryginalny: Enders
Autor: Lissa Price
Wydawnictwo: Albatros
Ilość stron: 336
Książek w serii: Dwie
Cena z okładki: 34.90 zł
Ocena: 9/10

Callie, dawniej bezdomna, mieszka teraz z Tylerem i Michaelem w okazałej rezydencji zapisanej jej przez bogatą renterkę Helenę. Pomimo zburzenia i zdelegalizowania przez rząd banku ciał, nosiciele chipów, w tym Callie, są tropieni i porywani przez nieznanych prześladowców, zainteresowanych dokonywaniem na nich eksperymentów. Callie długo unika uprowadzenia, w końcu jednak i ona zostaje uwięziona przez rządowego agenta, który poddaje ją i jej przyjaciela brutalnym testom. Po wydostaniu się z więzienia jadą na pustynię, do nowej siedziby Brockmana. Callie ma nadzieję odnaleźć tam swojego ojca i uwięzionych przyjaciół. Zdemaskowanie Brockmana okazuje się trudniejsze niż się spodziewała…

Po Starterze nie mogłam doczekać się premiery drugiego tomu jednej z najlepszych książek tego roku. Mimo, że od pierwszej części minęło zaledwie pięć miesięcy, to na początku miałam problemy z ponownym wciągnięciem się do świata po wojnie bakteriologicznej. Na szczęście nie trwało to zbyt długo, ponieważ po zaledwie jednym rozdziale powieść pochłonęła mnie bezgranicznie. (Niezbyt pomocne w trzeciej gimnazjum, prawda?)

Książka napisana jest prosto, ale dobrze. Nie znajdziecie tu żadnych problematycznych zwrotów. Akcja pędzi tak jak w poprzedniej części. W powieści nie znajdziecie także dialogów bądź opisów spełniających roli "zapychaczy". Jedynym utrudnieniem są nazwy typu "Midler", "Starter" stworzone na potrzeby tej pozycji przez Panią Lissę. Ale nie bójcie się, po pewnym czasie da się to wszystko ogarnąć. 

Callie, czyli główna bohaterka i zarazem narratorka była świetna. Opiekuńcza, troskliwa, ale potrafiła walczyć o swoje. Nie poddawała się łatwo co - według mnie - jest ogromną zaletą, ponieważ teraz praktycznie każda postać damska w książkach dla młodzieży jest łatwowierna, strachliwa. 
Bardzo polubiłam Hydena, chłopaka którego poznajemy w dopiero w tym tomie. Jak tylko się pojawił wiedziałam, że to będzie ktoś cudowny. Miałam rację, ale to co zrobiła autorka pod koniec z tą postacią złamało mi serce.  Michael, najlepszy przyjaciel Callie strasznie mnie denerwował. Hyden i Cal cały czas musieli go ratować jak jakąś damę z opresji. Poza tym trochę przypominał Gale z Igrzysk Śmierci. 

Wielkim plusem, a zarazem minusem powieści jest wątek romantyczny. Właściwie to jego brak. Z jednej strony cieszę się, że Price zostawiła ten temat i w ogóle go nie poruszała. Oczywiście, nie znaczy to, że autorka postanowiła pominąć całkowicie uczucia Callie wobec towarzysza, po prostu fabuła tejże pozycji kręci się bardziej wokół intryg oraz tajemni niżeli uczuć. Ale z drugiej strony ja, jedna z największych przeciwniczek romansów w książkach chwilami chciałam, żeby wątek miłosny jakoś się rozwinął...Niestety nie doczekałam się.

Okładka jest przepiękna. Tak jak w przypadku pierwszej części oprawa graficzna cała błyszczy i przykuwa uwagę. Niektóre elementy imitujące dysk komputerowy są wypukłe co także jest świetne. Wklejka na pierwszej stronie tak jak okładka jest we wzór pełen kabelków i łącz. 

Podsumowując, powieść jest wspaniała. Jeśli jeszcze nie czytaliście Startera to migusiem do księgarni i zabierajcie się do czytania, bo naprawdę warto. A jeśli jesteście po pierwszej części to zapewniam Was, że Ender zachwyci Was równie mocno jak Starter. 

~ A. 


Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Albatros.

Pogodynka #3 - Wrzesień 2015


Sny Bogów i Potworów. cz. II - 07.09.2015 r. 
Dawno temu Karou, dziewczyna-chimera, i zbuntowany anioł Akiva zakochali się w sobie. Miłością piękną, niebezpieczną i niemożliwą. Bo są śmiertelnymi wrogami… Zbliża się ostateczne starcie ludzi, chimer i serafinów. Uskrzydlona armia atakuje. Okrutna królowa poluje na Akivę. Niebo zasnuwa czerń. Świat ogarnia apokalipsa. Czy miłość Karou i Akivy będzie jego ostatnią nadzieją?
                                    




Ender - 09.09.2015 r.
Callie, dawniej bezdomna,  mieszka teraz z Tylerem i Michaelem w okazałej rezydencji zapisanej jej przez bogatą renterkę Helenę. Pomimo zburzenia i zdelegalizowania przez rząd banku ciał, nosiciele chipów, w tym Callie, są tropieni i porywani przez nieznanych prześladowców, zainteresowanych dokonywaniem na nich eksperymentów. Callie długo unika uprowadzenia, w końcu jednak i ona zostaje uwięziona przez rządowego agenta, który poddaje ją i jej przyjaciela brutalnym testom. Po wydostaniu się z więzienia jadą na pustynię, do nowej siedziby Brockmana. Callie ma nadzieję odnaleźć tam swojego ojca i uwięzionych przyjaciół. Zdemaskowanie Brockmana okazuje się trudniejsze niż się spodziewała...


Ten jeden rok - 09.09. 2015 r. 
Willem stracił kontrolę nad swoim życiem. Boleśnie zraniony śmiercią ojca obawia się kolejnej miłości i kolejnej (być może) straty. Nie potrafi jednak zapomnieć dnia spędzonego w Paryżu z pewną niezwykłą dziewczyną. Czuje, że musi ją odnaleźć, chociaż nie zna nawet jej prawdziwego imienia. Mimo to będzie próbował. W najbliższym roku czeka go kilka ważnych decyzji. Czy zaryzykuje? Czy otrzyma dar od losu i spotka ponownie Allyson?




Królowie Przeklęci. Tom 2 - 09.09. 2015 r.
„W Królach przeklętych jest wszystko. Królowie z żelaza, zamordowane królowe, bitwy i zdrady, kłamstwa i żądze, oszustwa, rywalizacja rodów, klątwa templariuszy, podmieniane niemowlęta, wilczyce, grzech i miecze, wielka dynastia skazana na upadek… A to wszystko (no, prawie wszystko) zaczerpnięte żywcem z kart historii. I wierzcie mi: rody Starków i Lannisterów nie mogą się nawet równać z Kapetyngami i Plantagenetami.
Bez względu na to, czy jesteś historycznym geekiem czy miłośnikiem fantastyki, od książek Druona nie będziesz się mógł oderwać. To prawdziwa gra o tron. Jeśli lubisz Pieśń lodu i ognia, pokochasz Królów przeklętych”.

George R.R. Martin


Wstyd - 10.09. 2015 r. 
Lisa stara się grać wesołą, bezproblemową studentkę z college’u, za jaką ją wszyscy uważają. Ale mroczna przeszłość nie pozwala o sobie zapomnieć. Przepełniają ją lęk, wstyd i przeświadczenie, że jest zła i niewarta miłości.
Tristan jest profesorem psychologii. Jest wyjątkowo poważny i zasadniczy, ceni dyscyplinę, a przy tym kryje wiele tajemnic.
Między nimi jest mnóstwo ciemności… i to ona ich do siebie przyciąga. Łączy ich więcej, niż mogliby przypuszczać…
Ostatni, najmroczniejszy tom trylogii Zatraceni. Tom, w którym wiele dziewczyn po trudnych przeżyciach odnajdzie siebie.



Plaga samobójców. Program - 23.09.2015 r.
Nastolatki masowo popełniają samobójstwa. W niektórych szkołach władze wprowadzają więc pilotażowy program przeciwdziałania tej epidemii. Wszelkie objawy depresji są skrupulatnie notowane, a ci, którzy się załamują, są poddawani leczeniu w odizolowanych klinikach. Leczenie wydaje się skuteczne, ale każdy, kto brał udział w programie, wraca do zwykłego życia kompletnie pozbawiony wspomnień.
Rodzice Sloane stracili już jedno dziecko i są gotowi na wszystko, by tylko ją uratować. Dziewczyna tłumi więc swoje prawdziwe uczucia. Jedyną osobą, przy której czuje się swobodnie, jest James, jej chłopak. Obiecał jej, że ich dwojgu nic się nie stanie, a Sloane jest pewna, że ich miłość przetrwa wszystko. Lecz z tygodnia na tydzień oboje stają się coraz słabsi. Coraz trudniej im zachowywać twarz, bo dopada ich depresja. A później Program.

~ A.

#117 Osobliwy dom Pani Peregrine


Tytuł oryginalny: Miss Peregrine's House for Peculiar Children
Autora: Ransom Riggs
Wydawnictwo: Media Rodzina
Ilość stron: 400
Książek w serii: Trzy
Cena z okładki: 35 zł
Ocena: 6/10

Życie Jacoba nie zapowiadało się ekscytująco. Pogodził się z myślą, że nigdy nie zostanie odkrywcą i nigdy nie będzie miał wielu przyjaciół. Ważne miejsce w jego życiu zajmował dziadek. To on najbardziej mu imponował i to on opowiadał mu najlepsze historie na dobranoc o pogodnym sierocińcu na walijskiej wysepce, ukrytym przed złem, wojną i potworami… Aż pewnego dnia dziadek Portman umarł w niejasnych okolicznościach. I wtedy wszystko się zaczęło…

Po Osobliwy chciałam sięgnąć już od dawna, ale za każdym razem przy zamawianiu książek rezygnowałam. Ale jako, że nadarzyła się okazja wymiany to jak mogłam nie skorzystać? Tak więc w moje łapki trafiła powieść Pana Riggsa. 

Zacznijmy od oprawy graficznej. Jak każdy, lubię ładnie wyglądające książki. Musicie przyznać, ta jest śliczna. Czytelna czcionka, zdobienia na początkach rozdziałów, specyficzna okładka to nic w porównaniu do dość osobliwych zdjęć znajdujących się w środku tejże pozycji. Te dodatki zdecydowanie przyciągają wzrok. Niestety, piękne wydanie to nie wszystko...

W opisie pisze, że historia osobliwców to thriller nie tylko dla młodzieży, jednak ja nie mogę się zgodzić z tą informacją. Thriller nie jest to na pewno, ponieważ prze najwyżej pierwsze 150  stron pozycja trzymała mnie w napięciu. Później ta świetnie zapowiadająca się książka była nudna i czytanie jej mogłoby podchodzić pod zapoznawanie się z podręcznikiem od historii, ponieważ akcja spadła wręcz do zera. 

Główny bohater był bardzo denerwujący. Cały czas narzekał, a jego żart nie śmieszyły mnie w żadnym stopniu. Ogólnie to wszystkie postacie słabo wykreowane, ale Jacob jest zdecydowanie najgorszy. 
Jedyna bohaterką, którą polubiłam była Pani Peregrine. Przerażająca postać, której nikt raczej nie wolałby spotkać (przynajmniej ja), ale to właśnie aura owiewająca tajemnicą jej postać sprawiała, że Ptaszysko zostało moją ulubioną bohaterką. 

Książka jest warta przeczytania, ale nie nastawiajcie się na żadne fajerwerki. Osobom, które łatwo przestraszyć powieść może przypaść do gustu, jednak reszta może poczuć się zawiedziona. Mimo wszystko zachęcam do zapoznania się, bo - kto wie - może właśnie to właśnie Osobliwy Dom Pani Peregrine stanie się Wasza ukochaną książką?

~ A.

STOSIK SIERPNIOWY

W ten okropny dzień jakim jest 1 września mam dla Was Book Haul. W sierpniu nie kupiłam żadnej książki. Dwie mam z wymiany, a drugie dwie dostałam jako wcześniejszy prezent urodzinowy lub wygrzebałam na półkach u babci. Reszta od wydawnictw.

Od wydawnictw:
- Piękna Katastrofa - Jamie McGuire
- Chodząca Katastrofa - jw.
- Silver, Powrót na Wyspę Skarbów - Andrew Motion
- Dzieci Gniewu - Paul Grossman
- Oddam ci słońce - Jandy Nelson
- Ogień i woda - Victoria Scott
- Wybrana o zmroku - C.C. Hunter
- Źródło - J.D. Horn
- Dotyk Julii. Trylogia. - Tahereh Mafi


Z innych źródeł:
- Gossip Girl - Cecily von Ziegesar - prezent
- W szponach mrozu - Richelle Mead - prezent
- Drużyna: Wyrzutki - John Flanagan - z wymiany na LC
- Osobliwy Dom Pani Peregrine - Ransom Riggs - z wymiany na LC


Przeczytane i zrecenzowane:
Zła Krew - Sally Green
Pod skrzydłami Matki Mroku - Kathrin Szczepanik
Ogień i woda - Victoria Scott
Szepty o wchodzie księżyca - C.C. Hunter (ebook)
Wybrana o zmroku - C.C. Hunter
Źródło - J.D. Horn
Dotyk Julii - Tahereh mafi
Sekret Julii - jw.
Dar Julii - jw.
Julia. Trzy Tajemnice - jw.

Piękna Katastrofa - Jamie McGuire
Chodząca Katastrofa - jw.
Dzieci Gniewu - Paul Grossman
Silver. Powrót na Wyspę Skarbów - Andrew Motion
Pół króla - Joe Abercrombie
Nigdy, przenigdy - Sara Shepard
Król kruków - Maggie Stiefvater

Przeczytane i niezrecenzowane:
W szponach mrozu - Richelle Mead
Osobliwy Dom Pani Peregrine - Ransom Riggs
Zabójczyni (2 pierwsze nowelki) - Sarah J. Maas

Razem książek przeczytanych: 19.5
Razem książek kupionych/otrzymanych: 13
Liczba przeczytanych stron: 7174 
Wychodzi na to, że dziennie czytałam ok. 231 stron. 

Najlepsza książka bez kontynuacji: Wybrana o zmroku - C.C. Hunter
Najlepsza książka z kontynuacją: Ogień i Woda - Victoria Scott
Największe zaskoczenie: Pod skrzydłami Matki Mroku - Kathrin Szczepanik
Najgorsza książka: Zła krew - Sally Green

TBR na wrzesień się nie pojawi, bo znając mnie i tak przeczytam coś innego niż teraz sobie wyznaczę. Zresztą zaczął się rok szkolny i niestety będę miała znacznie mniej czasu na czytanie, ale recenzje i tagi będą pojawiać się jak tylko będę miała okazje. 

Piosenką miesiąca jest Roots - najnowsza piosenka Imagine Dragon, zespołu, który uwielbiam nad życie <3


Życzę miłego roku szkolnego! 
~ A.