#151 Misja 100



Tytuł oryginalny: The 100
Autor: Kass Morgan
Wydawnictwo: Bukowy Las
Ilość stron: 264
Książek w serii: Trzy
Cena z okładki: 34.90 zł
Ocena: 7/10


"Ludzie opuścili Ziemię w jej najczarniejszej godzinie, dlaczego więc Ziemię miałoby obchodzić, ilu z nich zginie podczas próby powrotu?"


Trzysta lat po spustoszeniu Ziemi przez kataklizm, który uczynił ją niezdatną do życia, ludzie wciąż przebywają w oddalonej od macierzystej planety stacji kosmicznej. Ściśle egzekwowana kontrola narodzin pozwala im oszczędzać kurczące się zasoby, a dorośli skazani za przestępstwa zostają natychmiast straceni. W obawie, że kolonii pozostało niewiele czasu, Kanclerz decyduje o wysłaniu setki młodocianych przestępców na Ziemię, żeby przekonać się, czy powierzchnia planety nadaje się do ponownego zamieszkania. Czy będzie to dla nich szansa na nowe życie, czy wręcz przeciwnie – pewna śmierć? W zetknięciu z dziką przyrodą setka zesłańców, prześladowana przez tajemnice z przeszłości, musi walczyć o życie. Nikt nie uważał ich za bohaterów, jednak dla całej ludzkości są ostatnią nadzieją na przetrwanie.

Misję 100 możecie znać z serialu, który powstał na podstawie tejże książki. Ja co prawda nie oglądam, ale słyszałam opinie, że różni się on od powieści. Ale tak już z serialami jest. 
Minęło 300 lat od kataklizmu, przez który ludzie musieli uciec i zamieszkać w kosmosie. Jednak życie na kosmicznej stacji nie jest proste oraz przyjemne. Obowiązuje tam bardzo wiele zasad, których bezwzględnie trzeba przestrzegać. A jeśli się owe zasady łamie trzeba słono płacić - zazwyczaj życiem. Kanclerz kolonii wie, że sytuacja na stacji zaczyna się pogarszać, więc postanawia wysłać na Ziemię 100 młodocianych przestępców, by sprawdzili czy ludzie mogą powrócić na Ziemię. 


"Dzisiaj opróżniamy centrum zatrzymań. Setka kryminalistów dostanie szansę stworzenia nowej historii."

Muszę przyznać, że na tę powieść czaiłam się długo jednak za każdym razem odkładałam jej zakup na później. Książka nie jest napisana skomplikowanym językiem, zresztą jak każda młodzieżówka. Poza tym jest dość cienka, dzięki czemu czyta się ją szybko. Akacja w Misji 100 nie pędzi na łeb na szyję, ale jednocześnie nie ciągnie się przez nieskończoność. W powieści nie znajdziecie przydługawych opisów co dla mnie jest ogromnym plusem.

Okładka książki jest świetna. Skromna, bez zbędnych ozdób i dodatków, ale jednocześnie bardzo ładna. W literach znajdują się obrazki nawiązujące do powieści. Kosmos, fragmenty stacji kosmicznej. Poza tym książka wyposażona jest w skrzydełka, co ja osobiście uwielbiam, bo dzięki temu okładka tak szybko się nie niszczy. 


"Nie było czegoś takiego jak czyste konto. Na tym polegała tajemnica- człowiek musi nosić ,brzemię swoich postępków na zawsze, bez względu na koszty."

O bohaterach właściwie nic nie wiemy. Autorka podaje nam tylko podstawowe informacje. Pokochałam dwójkę: Bellamy'ego oraz Glass. Pierwszy z wymienionych pokazał, że potrafi poświęcać się dla ukochanej osoby, którą jest jego egoistyczna siostra, która powinna zostać zjedzona przez dwugłowe, zmutowane zwierzę. Tylko na to zasługuje. Ale nie umiem wytłumaczyć co spodobało mi się w Glass. Po prostu, według mnie jest jedną z najlepszych postaci. Wellsa także polubiłam, ale wydaje mi się on taki nijaki. Ale nie byłabym sobą gdybym kogoś nie znienawidziła. Tym razem padło na Clarke. Mądrą oraz przewidywalną Clarke, której głupota boli. Dziewczyna pomimo swoich zdolności lekarskich oraz dojrzałego zachowania postępuje jak ostatnia kretynka. 

Książka podobała mi się i sięgnę po kolejny tom, ponieważ zakończenie, które zaserwowała nam autorka zwaliło mnie z nóg. Muszę dowiedzieć się co dalej stanie się z Glass, Bellam'im, Wells'em oraz Clarke. Powieść polecam. Podobała mi się, ale nie było tutaj żadnych fajerwerków, dlatego nie nastawiajcie się na coś niesamowitego. 

~ A. 

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu Bukowy Las.

14 komentarzy:

  1. To jest definitywnie coś, z czym chciałabym się zapoznać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam, bardzo mi się podobało. Potem się wzięłam za serial i o matko, wszystko inne niż w książce :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Koleżanka ogląda serial i chcę przeczytać tę książkę, ale mnie do niej w ogóle nie ciągnie. Nie moje klimaty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. powiedz jej, żeby tego nie robiła xD książka przy serialu jest strasznie słaba, jak dla mnie jedna ze słabszych książek, jakie przeczytałam w 2015, serdecznie nie polecam xD

      Usuń
  4. Książkę mam już od dawna w planach, ale sama nie wiem dlaczego, ciągle odkładam jej przeczytanie. Jednak skoro Tobie się nawet podobała, to zapewne sięgnę po nią niedługo :)

    przystanek-bookstock.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Pierwsze słyszę o tej książce :o ale muszę przyznać, że czuję sie zachęcona. !

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam, ale oprócz samej fabuły i zakończenie wszystko (dla mnie) legło w gruzach :/

    Pozdrawiam, Julia
    countrywithbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Nadal próbuję przekonać się do serialu - cały czas zbieram się do oglądnięcia pierwszego odcinka, ale nie mam jak zwykle czasu.
    Książka mnie trochę kusi - no zobaczymy może sięgnę :>
    Pozdrawiam bardzo serdecznie ^^

    OdpowiedzUsuń
  8. Zastanawiam się nad tą książką, ponieważ zachęciła mnie Twoja recenzja. Obawiam się jednak zawodu, jakiego doznałem gdy czytałem Piątą Falę i jej kontynuację :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Już od dawna zastanawiam się nad lekturą tej książki. Ale tera wiem, że na pewno ją przeczytam, bo bardzo zachęciła mnie twoja recenzja :).
    Pozdrawiam :). ~ Julka ☺ ~
    http://odkawywoleksiazke.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Czytałam i naprawde polecam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciągle cos słyszę o tej książce i mam ją zamawiać, ale wiadomo; zawsze jest jakieś "ale" :/ Tym razem muszę spiąć te swoje cztery litery i ją zakupić! Pozdrawiam :*
    http://k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Czytałam i podobało mi się to, że serial i książka różnią się od siebie :)

    OdpowiedzUsuń