#153 Pretty Little Liars: Bez serca - BOOKATHON



Tytuł oryginalny: Heartless
Autor: Sara Shepard
Wydawnictwo: Otwarte
Ilość stron: 288
Książek w serii: 18
Cena z okładki: 32.90 zł
Ocena: 9/10


"Biedne Kłamczuchy..."

"Ktoś bardzo wam bliski zna wszystkie odpowiedzi." 

A.
Emily, Aria, Hanna i Spencer są niemal pewne, że widziały Alison. Rozpoczynają śledztwo, kierując się wskazówkami od A. Ich desperackie działania prowadzą do zaskakującego finału. Czy dziewczyny uwolnią się wreszcie od tajemniczego prześladowcy?

Po tragicznych wydarzeniach, w których dziewczyny cudem zostają uratowane z palącego się domku Spencer wszystko jeszcze bardziej się komplikuje. Aria przypadkiem znajduje w  lesie pierścień należący Iana oraz... Alison. Jednak kiedy ich zaginiona przyjaciółka nagle znika (znowu!), wierzą, że to była tylko halucynacja. No, przynajmniej próbują w to uwierzyć... Jednak czwórka przyjaciółek ma także inne problemy. Ludzie co raz śmielej sugerują, że Spencer, Aria, Hanna oraz Emily kłamią i próbują tylko zwrócić na siebie uwagę. Poza tym, nadal dręczy je A - osoba, która wie wszystko i jest wszędzie. 


Pretty Little Liars jest to seria uwielbiana na całym świecie. Wielką popularnością cieszy się także serial na podstawie książek Sary Shepard, Słodkie Kłamstewka. Wiele osób uważa, że każdy kolejny tom jest co raz gorszy, pisany na siłę. Nie. Szczerze mówiąc, wydaje mi się, że dopiero teraz zaczyna się prawdziwa "zabawa". A zaczyna pogrywać z dziewczynami co raz bardziej. Straszy, grozi, obserwuje czwórkę przyjaciółek, przez co Aria, Spencer, Hanna i Emily nie widzą komu mogą ufać, a komu nie. 

Za każdym razem kiedy czytam książkę Sary Shepard zastanawiam się jak to możliwe, że nie pogubiła się ona w kłamstwach oraz intrygach występujących w Pretty Little Liars. Autorka ma niesamowitą zdolność manewrowania wątkami. Kiedy już myślałam, że wiem co będzie dalej, cała historia nagle zmieniała kierunek, a ja znowu czułam się zagubiona i zdezorientowana. Zupełnie jak główne bohaterki powieści. 

Jak zwykle najlepiej czytało mi się rozdziały o Hannie oraz Spencer. Są one moimi ulubionymi bohaterkami, a ich przeżycia z tego tomu są równie fantastyczne co zwykle. Hanna zostaje wysłana przez ojca do ośrodka Zacisze Addison-Stevens, by odpocząć i zrelaksować się. Jednak jej wycieczka z dnia na dzień staje się koszmarem.  Spencer natomiast z małą pomocą A. prowadzi śledztwo na temat swojej rodziny, która - jak się okazuje - skrywa wiele sekretów. W Bez serca zaczęłam przekonywać się do Arii. W poprzednich tomach niezbyt ją lubiłam. W tej części dziewczyna próbuje na własną rękę odkryć kto zabił Alison, więc udaje się do... sklepu spirytystycznego gdzie spotyka Noela, który okazał się "nietypowym chłopakiem z Rosewood". Za to Emily była równie nieznośna co zwykle. Poza tym A. miało dla niej wyjątkową misję. Dziewczyna na kilka dni została wysłana na farmę amiszów, gdzie miała znaleźć jakieś informacje o zaginięciu Ali, ale zamiast tego dowiedziała się ciekawych rzeczy o kimś innym...

"Trzeba żywić nadzieję, jak długo się da. Ale trzeba też umieć ją porzucić."

Moim zdaniem książka jest jednym z najlepszych tomów w całej serii. Zdecydowanie. Po pierwsze, bardzo podoba mi się okładka. Po drugie, powieść zakończyła się w takim momencie, że miałam ochotę rzucić książką o ścianę. Autorka znowu pozostawiła mętlik oraz pustkę w mojej głowie. Dzięki Ci bezduszna Shepard! Albo pozbawiona serca...

~ A.


Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Otwartemu.



Książka bierze udział w Bookathonie Pretty Little Liars. 
(po kliknięciu w obrazek zostaniesz automatycznie przeniesiony na stronę wydarzenia)

11 komentarzy:

  1. Przyznam szczerze, ze nie znam tej serii i jakoś mnie do niej nie ciągnie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Niee, jakoś nie jestem przekonana do tej serii. Poza tym boję się brać za takiego tasiemca.

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja, w przeciwieństwie do moich dwóch komentarzowych przeciwniczek, powiem, że jestem bardzo zainteresowana lekturą! Nie, nie tylko przez te cuuuudowne okładki, które chyba wspaniale wyglądają na półce <3
    Zapraszam na recenzję Tajemnego ognia!

    OdpowiedzUsuń
  4. Przyznam szczerze, że nie ciągnie mnie do tej serii, głównie przez ilość tomów - a ja często jak już coś zaczynam to i muszę już skończyć.
    Może kiedyś spróbuję z serialem ^^
    Pozdrawiam bardzo serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam tylko jeden tom i ilość książek z tej serii mnie przerażała, ale może po Twojej opinii się skuszę. Pozdrawiam ;**
    http://k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Przeczytałabym. Nie teraz, ale kiedyś, gdy będę na wakacjach - wtedy sięgnę po tę serię, bo czuję, że będę się przy niej bardzo dobrze bawić.

    OdpowiedzUsuń
  7. Myślałam o tym żeby zacząć to czytać. Twój tekst troche mnie przekonał. Jednak ilość książek jest troche odstraszająca.

    Pozdrawiam kitty--candy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja przeczytałam tylko pierwszą część i bardzo się zdziwiłam na różnice jakie są w porównaniu do serialu. Np. Emily ma siostrę :) I jakoś się nie mogłam przestawić (bo zanim zabrałam się za książkę byłam już w którymś tam sezonie:))

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeszcze nie czytałam żadnej z książki z tej serii, ale na mojej półce leżą trzy pierwsze tomy więc postaram się za nie zabrać!

    http://books-world-come-in.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Oglądałam serial, ale do książki mnie nie ciągnie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Też uważam, że to 1 z najlepszych części, zaraz obok Doskonałych i Niewiarygodnych <3

    OdpowiedzUsuń