#158 Kuracja samobójców + Rehabilitacja


Tytuł oryginalny: The Treatment + The Recovery
Autor: Suzanne Young
Wydawnictwo: Feeria
Ilość stron: 448 
Książek w serii: Trzy
Cena z okładki: 39.90 zł
Ocena: 9/10

"Program sprawił, że stali się innymi ludźmi. Uleczył ich, a równocześnie zniszczył."


Sloane i James uciekli przed epidemią i programem, ale nie udało im się uciec przed niebezpieczeństwem. Bo program nie chce o nich zapomnieć…
Teraz, dołączywszy do grupy buntowników, muszą uważać na to, komu mogą zaufać, i znaleźć sposób na obalenie programu i powstrzymanie epidemii. A to jest bardzo trudne, gdy w pamięci mają tyle białych plam. Pomóc im może tylko Kuracja – tajemnicza tabletka, która może przywrócić wspomnienia. Za bardzo wysoką cenę. I istnieje tylko jedna dawka.

Kuracja samobójców jest to drugi tom Plagi samobójców. Pierwsza część serii o Sloane podbiła moje serce, więc nie mogłam doczekać się aż w końcu będę miała Kurację w swoich łapkach. 
Zaczynając powieść miałam nadzieję na jeszcze większą dawkę emocji niż w Pladze, bo tom pierwszy skończył się w bardzo, ale to bardzo nie odpowiednim momencie. Po części moje prośby zostały wysłuchane. Dlaczego po części? Ponieważ autorka nie podniosła sobie poprzeczki, ale jednocześnie nie obniżyła jej na tyle, by drugi tom był gorszy od pierwszego. 

"- Nie pałasz do mnie nienawiścią za to, że kocham Sloane. A ja nie nienawidzę cię za to, że kochasz moją dziewczynę, ponieważ ona kocha mnie bardziej.
- To wielkoduszne z twojej strony."

W Kuracji samobójców akcja pędzi niemiłosiernie. Ale nie od początku, ponieważ, gdy zaczynałam książkę, przebrnięcie przez pierwsze kilka rozdziałów było koszmarem. Dopiero po tym nieszczęsnym początku znowu wkręciłam się w historię Sloane i przepadłam. Autorka częstuje nas wieloma zwrotami akcji, utrudniając przy tym życie Sloane, Jamesa oraz innych. 

W książce znajdziemy także nowelkę - Rehabilitacja. Opowiada ona o wydarzeniach, które miały miejsce kilka miesięcy po zakończeniu Kuracji. Głównym bohaterem tego opowiadania jest Realm. Muszę przyznać, że o ile w pierwszym i drugim tomie ten facet doprowadzał mnie do białej gorączki, to w Rehabilitacji naprawdę go polubiłam. Nowelka nie jest długa. Ma 47 stron, jednak wystarczyło tylko tyle by autorka przekonała mnie do Michaela. 

"- Chciałem wrócić do Oregonu - wyjaśnił James - ale gdy przy szosie zobaczyłem billboard, z którego spoglądała moja przystojna gęba, obleciał mnie strach. - Puścił do mnie oko, dając do zrozumienia, że się wygłupia. 
- Kierowcy musieli się dekoncentrować, gdy mijali te billboardy - zauważyła wesoło Dallas.
- Owszem - odparował James. - Przy drodze gromadziły się tłumy turystów robiących zdjęcia. Samochody stały w korkach. Wiedziałem, że się nie przedrę incognito."

Minusem powieści jest Sloane. Po przeczytaniu Plagi samobójców dziewczyna dołączyła do mojej listy najlepszych bohaterek. Teraz jednak zmieniłam zdanie. W drugiej części Sloane strasznie mnie irytowała. Szczególnie swoim podejściem do Jamesa oraz Michaela. Traktowała ich jak rękawiczki, które może zmieniać kiedy jej się zachce. Pod koniec co prawda jej zachowanie wróciło do normy, ale mimo wszystko trochę zawiodłam się na zmianie, która w niej zaszła. 

Kuracja samobójców była świetną książką, pomimo wady w postaci Sloane. Powieść czyta się szybko oraz przyjemnie ze względu na prosty język idealnie pasujący do książki młodzieżowej. Cieszę się, że powieść utrzymała poziom swojej poprzedniczki. Z bohaterami zżyłam się bardzo mocno i trudno jest mi się z nimi rozstawać. Już nie mogę doczekać się trzeciej części. A skoro o Leku dla samobójców mowa to jestem ciekawa co znajdzie się w książce, ponieważ nigdzie nie ma żadnej informacji o kolejnym tomie. Myślę, że w skład Leku będą wchodziły dwie nowelki: The Epidemic oraz The Remedy. 

~ A
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Feeria.

13 komentarzy:

  1. Już od dawna chciałam wziąć się za pierwszą część, ale brak motywacji itd, ale skoro drugą część oceniasz tak wysoko to na pewno sięgnę :)
    Pozdrawiam :)
    http://books-world-come-in.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda, że zawiodłaś się na bohaterce :( Pierwszą cześć mam w planach dopiero

    OdpowiedzUsuń
  3. Chcę przeczytać tę książkę, nie może być inaczej! W przyszłym miesiącu na pewno ją kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dla mnie ta książka jest niesamowita i już nie mogę się doczekać kolejnego tomu! ;)

    czytanienaszymzyciem.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie czytałam jeszcze pierwszej części, ale widzę wokół mnóstwo pozytywnych opinii na temat tej serii, więc myślę że i ja będę musiała się z nią zapoznać :) Pozdrawiam /Klaudia

    OdpowiedzUsuń
  6. Muszę się w końcu zaopatrzyć w oba tomy, bo wszyscy tak polecają! A poza tym czuję, że to moje klimaty ;) Pozdrawiam :*

    http://k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Naprawdę ciężko trafić na jakąkolwiek negatywną recenzję tej serii. Mimo, że rzadko sięgam po książki z tego gatunku na pierwszą część serii nabieram coraz większej ochoty ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ostatnio z każdej strony widzę te książki i nawet nie wiesz, jak bardzo chcę przeczytać! Ale zawsze kiedy mam ją w koszyku, to jakaś inna pozycja wpada na jej miejsce - może niedługo.
    Pozdrawiam bardzo serdecznie :)
    czytamboczytam.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Muszę pierwszą część kupić. Mam nawet na swojej życzeniowej liście. Dużo fajnych rzeczy słyszałam o tej serii.

    OdpowiedzUsuń
  10. Jestem bardzo ciekawa tej serii. Pierwszej części niestety jeszcze nie przeczytałam. A dialog, którego fragment podałaś jeszcze bardziej zachęcił mnie do sięgnięcia po te książki!:D

    zasdlaksiazki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Niby jestem ciekawa tej serii, ale z drugiej strony boję się ją czytać, bo coś mnie od niej odpycha... nawet nie jestem w stanie powiedzieć, co. Plus jeśli piszesz, że Sloane jest irytująca - nie, nie, podziękuję.
    U mnie recenzja "Zbuntowanych", zapraszam! ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Chciałabym ją przeczytać, ale najpierw muszę zabrać się za pierwszą część :D.

    OdpowiedzUsuń
  13. Omijam zawsze tą książkę szerokim łukiem, jakoś mi nie pasuje :)

    OdpowiedzUsuń