Najlepsze książki 2015 + książka idealna na opał!


Dzisiaj mamy drugi dzień ! Tak więc dwa lub trzy dni temu pojawiło się podsumowanie typowo blogowe połączone z postanowieniami, które narzuciłam sobie na 2015 r. Uznałam, że nie będę na razie mówić Wam o moich postanowieniach na 2016 - je poznacie dopiero za rok. A dzisiaj pokażę Wam 6 książek, które pokochałam w 2015 r. + książka tak zła, że aż boli.



MIEJSCE SZÓSTE 
Byliśmy Łgarzami

Byliśmy Łgarzami można albo kochać albo nienawidzić. Ja ją pokochałam. Książka ma niesamowity klimat i w moim rankingu zajęła 6 miejsce! Serdecznie Wam ją polecam. Ale uważajcie, bo nie dla każdego jest ta powieść. Czasami zdania były nieskładne, kończone w pół słowa lub po prostu przenoszone do następnej linijki. Do tego temat jaki poruszyła autorka również nie spodoba się każdemu czytelnikowi. *Recenzja*




MIEJSCE PIĄTE
  
Fangirl

Fangirl jest zabawną książką o przyjaźni, pierwszej miłości, ale najważniejsze są tam fanfiki oraz fandomy. Kiedy skończyłam ostatni rozdział wpadłam w lekką panikę, że już nigdy nie przeczytam opowieści o bohaterce jaką jest Cather. Powieść serdecznie polecam, szczególnie osobą, które mają własne fandomy. One na pewno zrozumieją tę książkę, zachowania postaci. *Recenzja*


MIEJSCE CZWARTE
Czerwona Królowa

Ta książka trafia na półkę "ulubione". Od czasów Igrzysk Śmierci Darów Anioła nie czytałam tak wciągającej powieści. Wydarzenia, które miały miejsce działały jak bomba. Niszczyły wszystko w promieniu kilometrów. Mimo, że autorka zraniła mnie to uwielbiam ją i dziękuję, że stworzyła świat, w którym zakochałam się bez pamięci. Polecam wszystkim, ale ostrzegam, nie czytajcie jej wieczorem ani przed ważnym spotkaniem, bo to źle się dla Was skończy. *Recenzja*


MIEJSCE TRZECIE
Szukając Alaski


Z czystą przyjemnością mogę powiedzieć, że Szukając Alaski jest według mnie 100 razy lepsze niżGwiazd naszych wina. Książka zaciekawiła mnie i wciągnęła do tego stopnia, że nie mogłam się od niej oderwać. Mimo, że wiedziałam co się stanie, bo pewna miła adminka na stronie o książkach lubi spoilerować, to z chęcią przeczytałam tę książkę. I jestem pewna, że tak jak w przypadku innych powieści Pana Zielonego, wrócę do tej  jeszcze nie raz.  
Długo zastanawiałam się, na którym miejscu postawić tę książkę. Jednak zasługuje na trzecie miejsce. I jeśli ktoś jeszcze się nie domyślił to stąd pochodzi mój nick, Alaska. *Recenzja*


MIEJSCE DRUGIE
Mara Dyer: Tajemnica

Już na pierwszych stronach pokochałam tę historię. Klimat jaki towarzyszył tej książce, utworzony przez skrywane tajemnice, dziwne zbiegi okoliczności oraz nadnaturalne moce, był nie powtarzalny. Mimo, że czasami autorka nie dokańczała rozpoczętych wątków to i tak powieść bardzo mi się spodobała. *Recenzja*


MIEJSCE PIERWSZE
Wszystkie Jasne Miejsca

Podsumowując, Wszystkie jasne miejsca jest to książka, którą powinien przeczytać każdy. Fan fantastyki, new adult, young adult. Każdy. Ta powieść według mnie jest fantastyczna i bardzo, ale to bardzo zachęcam Was do sięgnięcia po nią, bo naprawdę warto. Pomimo, że książka porusza bardzo poważne i trudne tematy jest warta uwagi, bo jak na razie jest najlepszą z pozycji poruszających temat depresji, samobójstw jakie miałam przyjemność (lub nie) czytać. *Recenzja*




KSIĄŻKA GODNA SPALENIA
(Żartuję, książek się nie pali!)


Dziedzictwo Ognia
Sarah J. Maas

Nie mogę powiedzieć, że książkę odradzam, bo nie odradzam. Jednak nie nastawiajcie się na nie wiadomo co, tak jak ja, bo potem możecie żałować (również jak ja). Szczerze to nie wiem czy sięgnę po czwartą część, jak na razie nie mam takiego zamiaru. Zobaczymy co będzie w chwili wydania owej powieści w Polsce. *Recenzja*




~ A. 

12 komentarzy:

  1. Mam w planach "Dziedzictwo..", naprawdę jest aż tak źle?

    http://czytam-ogladam-recenzuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Według mnie najgorszy tom z całej serii, która ogólnie niezbyt mi się podoba :/

      Usuń
  2. "Byliśmy łgarzami", "Fangirl", a przede wszystkim "Czerwona królowa" to jedne z najgorszych książek, jakie miałam okazję czytać w tym roku XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to się zgrałyśmy xd

      Usuń
    2. mnie też Fangirl nie kupiło ;p

      Usuń
  3. Jeju, jak ja kocham Alaskę <3 Czytałam też Czerwoną królową i była nawet, nawet. Pozdrawiam ;**

    http://k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Wszyscy zachwycają się książkami Sarah J.Maas. Ja jeszcze nie miałam okazji po nią sięgnąć, ale na pewno to zrobię - nie zrażam się! :D Powiem tak: wszystkie mam w planach od jakiegoś czasu.. i na tym się kończy.

    Pozdrawiam Iza.
    Niech książki będą z Tobą!

    OdpowiedzUsuń
  5. "Czerwona Królowa" nie do końca mnie kupiła, ale mimo wszystko chcę poznać kontynuację w sumie z jednego powodu, a w zasadzie z powodu jednego bohatera, którego pod koniec rzesze czytelników znienawidziły, a ja dalej darzę go sympatią :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie czytałam jeszcze żadnej z tych książek! Ale "Fangirl" mam w planach!

    OdpowiedzUsuń
  7. Z książek, które wymieniłaś czytałam jedynie "Szukając Alaski". Ale mam w planach przeczytanie "Fangril", "Mara Dyer: Tajemnica", "czerwona królowa" oraz "Byliśmy łgarzami".
    Pozdrawiam :). ~ Julka ☺ ~
    http://odkawywoleksiazke.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. "czerwona..." i "Szukając..." już prze ze mnie przeczytane, ale reszta na mnie czeka. Nigdy mnie nie ciągnęło do dzieł Mass i nie wiem czy to dobrze czy źle. Zdania na temat tych książek są podzielone :/ Pozdrawiam ;*
    http://k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Zdziwiłam się co do "Dziedzictwa ognia" ale wiem jak to jest się rozczarować do głębi :< Więc rozumiem. Poza tym "Byliśmy łgarzami: zaczęłam czytać lecz jakoś tak mnie nie pociąga. :(
    Poza tym bardzo bardzo chcę przeczytać "Wszystkie jasne miejsca" :)

    OdpowiedzUsuń