#164 Gregor i klątwa stałocieplnych


Tytuł oryginalny: Gregor and the Curse of  the Warmbloods
Autor: Suzanne Collins
Wydawnictwo: IUVI
Liczba stron: 382
Książek w serii: Pięć
Cena z okładki: 34.90 zł
Ocena: 9/10

Po wypełnieniu dwóch przepowiedni przychodzi kolej na Przepowiednię Krwi, która wymaga, by Gregor i Botka wrócili do Podziemia i uratowali jego mieszkańców od zarazy. Jednak tym razem mama nie chce ich puścić… chyba że będzie mogła im towarzyszyć. Gdy przybywają do podziemnego miasta i choroba dosięga jednej z najbliższych Gregorowi osób, chłopiec zaczyna rozumieć, jaką rolę ma do odegrania w Przepowiedni Krwi. Musi zrobić, co w jego mocy, by powstrzymać broń biologiczną, która zagraża wszystkim stałocieplnym mieszkańcom Podziemia. Tylko jak tego dokonać?


" Obrót i obrót, i jeszcze jeden,
Widzisz "co", lecz nie widzisz "kiedy"
Krzywda się z panaceum łączy
Jak pędy co, z jednego pnącza"


Suzanne Collins jest moją ulubioną autorką, a każda jej książka jest po prostu świetna. Dwa pierwsze tomy przygód Gregora bardzo mi się podobały, więc musiałam sięgnąć po kontynuację. Gregor i przepowiednia zagłady zakończył się nie dając mi satysfakcjonującej odpowiedzi na żadne z moich pytań. Tym bardziej nie mogłam doczekać się Klątwy stałocieplnych. Teraz, po przeczytaniu mogę stwierdzić, że z tomu na tom kocham serię o Gregorze co raz bardziej. 

W tym tomie zostałam bardzo pozytywnie zaskoczona niektórymi wydarzeniami. Mogę z czystym sumieniem przyznać, że w porównaniu do dwóch poprzednich tomów, Klątwa stałocieplnych była pełna niespodzianek. Poza tym nie jest to już taka milusia opowieść dla dzieci, ponieważ mamy tutaj dużo rzeczy, informacji, które młodsi czytelnicy mogą nie zrozumieć lub odebrać opacznie. 


"Wnet stałocieplnych spustoszy śmierć,
Straszna zaraza skazi ich krew,
Na skórze piętno losu zostawi,
Całe Podziemie na żer wystawi"


Gregor jest bohaterem wyjątkowym. Mimo, że ma dopiero 11 lat to jego życie jest dość skomplikowane. Pomaga mamie zarabiać, by było co jeść, płacić rachunki. Poza tym męczy go jeszcze sprawa Podziemia. Mimo, że powinien czuć się bezpiecznie, no bo w końcu jest w domu, wśród swojej kochającej rodziny, to cały czas myśli o Przepowiedni Krwi. Oraz przyjaciołach, o których słuch zaginął po Przepowiedni zagłady. W tej części na barki Gregora po raz kolejny zrzucono ciężar uratowania całego Podziemia. Mimo to chłopak stara się być silny. Dla Botki. Dla Aresa. Dla mamy. 
Jednak moim faworytem na zawsze pozostanie Ripred, szczur, który pomaga ludziom. Jego teksty rozwalają system. Jest szczery do bólu, ale także stara się pomagać Gregorowi. Uwielbiam go.

Powieść serdecznie polecam każdemu powyżej 11 roku życia. Collins znowu wciągnęła mnie w swoje sidła nie wypuszczając aż do końca książki. Myślę, że Gregor i klątwa stałocieplnych zostanie jak na razie moim ulubionym tomem tej serii. Jest tutaj najwięcej wydarzeń, które mnie zaskoczyły. Nie mogę doczekać się czwartej części, czyli Gregora i tajemnych znaków. 

~ A. 

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu IUVI.

1 komentarz:

  1. Mam wielką ochotę za zabranie się do tej serii. Bardzo lubię twórczość pisarki, więc pewnie przypadnie mi to do gustu. :)
    Buziaki :*
    Książkowy duet

    OdpowiedzUsuń