Teen Wolf - sezon 1


Seriale są jedną z tych rzeczy, które potrafią uzależnić. Są jednym, wielkim, zamkniętym kołem. Zakochujesz się w jednym, zaczynasz oglądać drugi i uzależniasz się od niego. Potem oglądasz trzeci, by zapomnieć o dwóch pozostałych i - suprajs - od niego też się uzależniasz.
Taka mała dygresja, a teraz przejdźmy to tematu głównego dzisiejszego posta - serialu Teen Wolf. Jestem pewna, że każdy chociaż o nim słyszał. Jest to jeden z najpopularniejszych seriali dla młodzieży (przynajmniej tak mi się wydaje...).

Opis: Scott McCall wiódł spokojne życie, jednak gdy pewnego razu zostaje pogryziony przez wilkołaka, wszystko ulega zmianie. Od teraz lepiej słyszy, jest silniejszy i szybszy. Od tej pory musi nauczyć się także żyć jako wilkołak. W nowej sytuacji pomaga mu się odnaleźć najlepszy przyjaciel, Stiles. Nie mogą pozwolić aby sekret ujrzał światło dzienne. (źródło: Wikipedia)

Oki doki. Teraz pora na ostrzeżenie. Będą spoilery. Dlatego jeśli nie lubisz spoilerów, nie oglądasz Teen Wolf albo oglądasz, ale dopiero zaczynasz pierwszy sezon to wyłącz ten post w tym momencie. Teraz. Natychmiast. Nie czytaj dalej. W następnym zdaniu będzie spoiler! Heh, wiedziałam, że przeczytasz...#rebel




Zacznijmy może od samego początku. Miałam już dwa podejścia do tego serialu. Pierwsze rok, a drugie około 6 miesięcy temu. Za każdym razem polegałam na połowie pierwszego sezonu. Jednak jako mistrz YT wszędzie szukam śmiesznych cracków z ulubionych seriali i tak przypadkiem znalazłam ten dotyczący Nastoletniego Wilkołaka. No i się zaczęło. Obejrzałam ich tyle, że głowa mała. Po pewnym czasie uznałam, że może pora zacząć oglądać serial. Teraz, kiedy zaspoilerowałam sobie chyba wszystko (nie, jak się okazało, nie wszystko). Takie myśli nachodzą chorych ludzi o 5 rano. I przepadłam.

Oczywiście, jak to ja, wszędzie znajdę sobie jakąś parę, którą będę shipować nawet, jeśli nie ma ona racji bytu. Bo to ja. W tym serialu jest to Sterek. Możecie mówić co chcecie, ale Derek i Stiles to po prostu para idealna. Znalazłam taki śmieszny filmik, który pokazuje 75 dowodów, że jesteś gejem/lesbijką na podstawie relacji Dereka i Stilesa. Oczywiście, to tylko dla zabawy. Nie bądźmy tacy poważni. #whysoserious? Jak tutaj klikniecie to będziecie mogli obejrzeć i śmiać się razem ze mną...

Ogólnie to teraz będzie rzyganie tęczą nad Tylerem Hoechlinem. Jak nie lubicie, to przejdźcie to następnego akapitu. Tam może znajdziecie coś dla siebie. Może. Tak więc, czywywidzieliścietylera? Ja nie wiem skąd wzięli tego człowieka ani czy to w ogóle jest człowiek, ale gratuluję Jeffowi takiej zdobyczy, że ma zaszczyt pracować z Tylerem. Właściwie to zazdroszczę całej obsadzie. I każdemu kto pracuje z Tylerem. I każdemu kto mógł go spotkać. *koniec rzygania tęczą nad Tylerem Hoechlinem*

Kogo zaskoczy fakt, że moim ulubionym bohaterem jest Derek? No i Stiles. Tego gościa nie da się nie lubić. On jest jak...coś co wszyscy lubią *nie mogę znaleźć dobrego porównania*. Serio, jego teksty rządzą. Oto moje dwa ulubione:




Scena z kuzynem Miguelem rozwala system. Jeszcze ten wzrok Dereka: "Jak Danny wyjdzie, dostaniesz w zęby". To jest po prostu klasyk Teen Wolfa. No, bo w końcu, wszyscy kochają kuzyna Miguela. Za to kuzyn Miguel nienawidzi wszystkich... Poza tym, musimy przyznać, że nie ma dobrego wyczucia stylu.


Ogólnie kiedy dowiedziałam się, że Peter jest Alfą to było takie jedno wielkie WTF. Nie no, od razu widać było, że coś z nim nie ten teges. Tylko na początku byłam pewna, że jest dobry i chce pomóc biednemu Derekowi...Nope. Myliłam się. Ten gość jest pokręcony.

Temat rodziny Argentów. Łowcy. Allison lubiłam na początku, jednak potem tak jakoś...nie. Szczególnie mnie wkurzyła kiedy uwierzyła tej swojej ciotce Kate, że wilkołaki są takie złeee. Kate samej w sobie też nie lubię. I cieszę się, że nie żyje. Przynajmniej to dobre... Wiecie co jest najśmieszniejsze? Że w serialu gdzie są wilkołaki oraz inne dziwne stwory, najbardziej przeraża mnie matka Allison...

W Nastoletnim Wilkołaku jest tylko jedna rzecz, która sprawia, że serial jest - jakby to ładnie ująć - nieprawdopodobny. Nikt nie chce umówić się ze Stilesem. Nie uważacie, że to dziwne? Bo ja tak... A i jeszcze jedna rzecz, JAK DO JASNEJ CHOLERY NAZYWA SIĘ STILES?! Czemu nie chcą nam powiedzieć...czemu? :(

Serial jest naprawdę świetny i aktualnie jestem na trzecim sezonie. Warto oglądać, a nawet jeśli Was nudzi obejrzyjcie dla Dereka. Nie zapomnę odpowiedzi Dylana na pytanie czemu Derek ma takie straszne życie. "Czy widzieliście Tylera Hoechlina? Jest zbyt seksowny. Musieliśmy go trochę po torturować." ^-^

~ A. 

8 komentarzy:

  1. Derek to moja miłość. Nie możesz mi jej odebrać!
    Ogólnie ten serial też niedawno zaczęłam oglądać, ale ja dopiero jestem przed trzecim sezonem :)
    Moje OTP to Lydia i Stiles, ale Twoje też niczego sobie, nie wpadłabym na to żeby ich połączyć :)
    Pozdrawiam :)
    http://pozeram-ksiazki-jak-ciasteczka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za późno. Już odebrałam <3
      Sterek to kolejny już ship życia :D Stydię też shipuję, no bo to Stiles i Lydia...szkoda tylko, że ona była taka niemiła dla Stilinskiego.

      Usuń
  2. Zaczęłam oglądać ten serial i bardzo mi się podoba jednak prawdopodobnie nie długo go będę musiała przerwać, bo GoT będzie nowy sezon. :D
    Buziaki :*
    Fantastic books

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam ten serial, chociaż jestem dopiero na 2 sezonie<3 Scena z kuzynem Miguelem jest przezabawna:D A Stiles'a rzeczywiście nie da się nie lubić.

    OdpowiedzUsuń
  4. Teen Wolf to mój ulubiony serial <3 Kocham i ja shippuję Stydię :D i nienawidzę Allison jako chyba jedyna osoba na świecie :D
    Pozdrawiam :d
    http://books-world-come-in.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja najbardziej shippuję Stydię <3
    Stiles'a nie da się nie kochać! <3
    Dereka zresztą też, ale ja ich widzę tylko jako przyjaciół. ^^
    Pozdrawiam! :)
    http://recenzjeklaudii.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń