#186 Od złej do przeklętej


Tytuł oryginalny: From Bad to Cursed
Autor: Katie Alender
Wydawnictwo: Feeria
Liczba stron: 460
Książek w serii: Trzy
Cena z okładki: 39.90 zł
Ocena: 6/10

"Ale czasami trzeba coś zniszczyć, aby można było odbudować to jako silniejsze."

Alexis jest ostatnią dziewczyną, po której można by się spodziewać, że zaprzeda czemuś swoją duszę. Ma wszystko, czego potrzeba do szczęścia – cudownego chłopaka, prawdziwą przyjaciółkę i ukochaną młodszą siostrę Kasey, odzyskaną po opętaniu przez złego ducha.

Kiedy więc Kasey nawiązuje nowe znajomości, angażując się w działania pewnego klubu, Alexis jest przeszczęśliwa. Wydaje się, że przyjaźnie są właśnie tym, czego potrzebuje jej siostra. Członkinie klubu doświadczają jednak zadziwiającej metamorfozy, z nietowarzyskich dziwadeł przeistaczają się z dnia na dzień w przebojowe modniachy. Kto wie, co się za tym kryje? Czyżby Kasey znalazła się znów w niebezpieczeństwie? Jest tylko jeden sposób, żeby się o tym przekonać – Alexis i jej najlepsza przyjaciółka Megan decydują się wstąpić do klubu. Tylko czy to jest na pewno właściwa droga do celu?

Od złej do przeklętej jest drugim tomem serii Złe dziewczyny nie umierają. Katie Alender powraca z kolejnym horrorem dla młodzieży. Mimo że poprzednia część nie należała do najstraszniejszych to ze zniecierpliwieniem czekałam na Od złej do przeklętej.

"Za każdym razem, kiedy usiłujesz mnie chronić, w ostatecznym rozrachunku łamiesz mi serce."

W pierwszym tomie mieliśmy bardzo złego ducha, który opętał młodszą siostrę głównej bohaterki. Natomiast tutaj...nie było już tak dobrze. Pomysł na powieść jest dobry, nawet genialny. Jednak nie mogę powiedzieć, żeby podczas jej czytania bała się choć odrobinę. Może mam już spaczony umysł przez znajomych, którzy kochają horrory i przez to trudno jest mnie wystraszyć. Nie wiem. Motyw demona występującego w Od złej do przeklętej był - jak wspomniałam - dobrym pomysłem, ale spodziewałam się czegoś zupełnie innego. Mniej cukierkowego. 

Akcja w tej książce jest naprawdę dynamiczna. Dzieje się wiele i po przeczytaniu książki wróciłam do końcówki, by lepiej ją zrozumieć. Na ostatnich 100 stronach tyle się dzieje, że bardzo łatwo można się pogubić. Poza tym, w powieści jest kilka niespodziewanych zwrotów akcja, ale zostały one głównie umieszczone na końcu książki. Czyli - podsumowując - wszystko co najlepsze znajdziecie dopiero na  ostatnich 100-150 stronach. Jest to co raz częściej spotykane w powieściach młodzieżowych i muszę przyznać, że powoli mam tego dość. 

Główna bohaterka straszliwie mnie irytowała. W połowie książki sama miałam ochotę ją zabić. Rozumiem, to przez opętanie "przerażającym" duchem, który ma jakąś obsesję na punkcie czynienia z brzydkich kaczątek pięknych łabędzi. Kolejny Gok Wan się znalazł. 
Musze jednak przyznać, że pani Alender świetnie wykreowała świat przedstawiony. Manipuluje słowami w taki sposób, że z łatwością przychodziło mi wyobrażanie sobie miejsc czy postaci opisywanych w danym momencie. 


"Promieniej - powiedzieliśmy sobie nawzajem. 
Ponieważ jeśli tego nie zrobisz, cały świat się dowie, że jesteś potworem."


Okładka powieści jest świetna i jestem w niej zakochana. Mroczna, wręcz przerażająca. Demoniczna dziewczynka patrząca prosto w nasze oczy - zawał gwarantowany. Szkoda, że środek nie jest równie straszny, może wtedy drugi tom spodobałby mi się bardziej...

Książka obniżyła poziom serii. Szkoda, ponieważ pierwsza część była naprawdę obiecująca. Teraz tylko trzeba poczekać na trzecią. Serię polecam, ale nie liczcie na nie wiadomo jak straszną opowieści. No chyba, że ktoś bardzo rzadko ogląda czy czyta horrory i łatwo go przestraszyć. Dla tego grona osób seria autorstwa Katie Alender może być przerażająca. 

~ A. 
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Feeria.

5 komentarzy:

  1. No to chyba zrezygnuję z kontynuowania tej serii. W pierwszym tomie polubiłam główną bohaterkę, a wątek romantyczny uznałam za przeuroczy. Mimo to zupełnie nie przestraszył mnie duch, a plan na pokonanie go, który wymyśliły postacie, wydał mi się śmiechu warty. Zastanawiałam się nad lekturą drugiej części, ale skoro jest taka średnia, to wolę przeczytać coś innego...

    Druga Strona Książek

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie czytałam pierwszej części, jednak okładki są prześliczne i myślę, że właśnie dlatego muszę je mieć u siebie.
    Buziaki!
    http://filigranoowa.blogspot.com/2016/06/welcome-to-party.html

    OdpowiedzUsuń
  3. Kilkakrotnie słyszałam już, że druga część nie jest tak dobra, jak pierwsza. Jednakże mam ochotę na tą serię i zamierzam się przekonać, czy porwie mnie w swój świat ;)
    Zapraszam na przedpremierową recenzję "Ból za ból" Jenny Han i Vivian Siobhan!

    OdpowiedzUsuń
  4. Przeczytałam oba tomy i chyba jednak ten pierwszy podobał mi się bardziej. Według mnie dużo lepszy klimat grozy niż w tej pozycji. ;)

    Pozdrawiam Iza
    Niech książki będą z Tobą!

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie wiem czy tą część chciałabym przeczytać, ale pierwszą jak najbardziej! :)

    OdpowiedzUsuń