#191 Silver. Pierwsza księga snów


Tytuł oryginalny: Silber. Das erste Buch der Träume
Autor: Kerstin Gier
Wydawnictwo: Media Rodzina
Liczba stron: 416
Książek w serii: Dwie
Cena z okładki: 39 zł
Ocena: 9/10

"Twój dom jest tam, gdzie twoje książki."

Liv zawsze przywiązywała dużą wagę do snów. Ale odkąd zamieszkała w Londynie, znalazły się w centrum jej zainteresowań. Tajemnicze zielone drzwi. Gadające kamienne posągi. Niania z tasakiem w schowku na miotły... Tak, ostatnio sny Liv stały się bardzo dziwne. A szczególnie ten: czterech chłopaków, łacińskie inkantacje, dziwny rytuał, a wszystko to w nocy pośrodku cmentarza. No tak, Liv zna tych chłopaków z nowej szkoły - i zawsze, gdy spotykają się na jawie, oni zdają się wiedzieć o niej więcej, niż powinni... Chyba że... śnili ten sam sen, co ona?

Wielu z Was może kojarzyć Kerstin Gier jako autorkę wspaniałej, cudownej, genialnej Trylogii Czasu. Kiedy usłyszałam, że ma zostać wydana w Polsce kolejna powieść tej pani, wiedziałam, że będę musiała zapoznać się z tą pozycją. Czy żałuję? W żadnym razie! 

"(…)Zmykaj stąd!-Wykonał gest, jakby odganiał muchę.- Powiedziałem:
zmiataj, serowa panienko! Sio!
Nie ruszyłam się z miejsca, wywołując u niego konsternację.
-Dlaczego ona nie znika?
-Może dlatego, że nie reaguję na ,,serową panienkę”, kretynie-odparłam."

Zacznijmy może od okładki. Jest prze-pięk-na! Wydaje mi się, że wydawnictwo Media Rodzina jest jednym z niewielu wydawnictw polskich, które sprzedaje książki w twardej oprawie. Chwała im! Ja osobiście wolę twardą lub półtwardą okładkę niżeli miękką, bo ją najłatwiej zniszczyć. Trzeba przyznać, że wygląd powieści przyciąga wzrok. Jednak książka ta wygląda jeszcze lepiej na żywo. W środku powieści co jakiś czas znajdują się ozdobniki w formie pnączy z kwiatami.  

Akcja książki na początku jest wolna. Autorka powoli wprowadza nas w życie Liv. Dopiero kiedy poznajemy Graysona oraz jego przyjaciół wszystko zaczyna przyspieszać. Pomysł na powieść jest genialny. Mimo wszystko sny są rzadko wykorzystywanym tematem w literaturze dla młodzieży. A szkoda, bo mają duży potencjał i pani Gier wykorzystała go w 100%. 

Może wydawać się, że powieść jest dość długa (pff, tak szczerze to dla mnie powieści długie zaczynają się od 700 stron, więc...), ale czcionka jest całkiem spora. Poza tym, dużo miejsca zabierają akapity. Mimo wszystko, Silver przeczytałam bardzo szybko i trudno było mi się od niej oderwać. Najchętniej siedziałabym cały dzień w domu, pochłaniając lody oraz Pierwszą księgę snów. 

"Tutaj było więcej tajemnic do rozszyfrowania. A taka już natura tajemnic, że niekiedy okazywały się niebezpieczne."

Główna bohaterka była trochę irytująca, ale tylko na początku. Liv wkurzała mnie swoją nieświadomością, niewiedzą. Wiem, to może wydawać się głupie, jednak tak właśnie było. Potem było już lepiej i muszę przyznać, że pod koniec książki Liv dołączyła do listy ulubionych bohaterek. 
Tym razem nie mamy jednego przystojnego faceta, obiektu westchnień wszystkich dziewczyn ze szkoły, ale czwórkę. Grayson to przyrodni brat Liv. Jasper to taki typowy laluś. Arthur to tajemniczy gość, po uszy zakochany w swojej dziewczynie, Anabel. A Henry to...obiekt westchnień Liv. W sensie, na początku dziewczyna strasznie broniła się przed uczuciem do niego (prosiła nawet siostrę, żeby ta w nią czymś rzucała). Dopiero potem się "ogarnęła". 

Polecam Wam bardzo, bardzo gorąco Silver. Zresztą, Trylogię Czasu również, ponieważ obie serie są warte uwagi. Pierwsza księga snów to powieść pełna sarkastycznych wypowiedzi, humoru oraz oczywiście, snów. Myślę, że książka skierowana jest do osób powyżej 11 roku życia, ale tak naprawdę może spodobać się każdemu. A Druga księga snów znajdzie się w księgarniach już we wrześniu!

~ A. 
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Media Rodzina.


2 komentarze:

  1. Coraz bardziej mam ochotę zapoznać się z tą pozycją! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeszcze nie jestem do końca przekonana do tej książki :)

    OdpowiedzUsuń