Żyliśmy w Domu Morderstw, uciekliśmy z Azylu, chroniliśmy Sabat, występowaliśmy w Cyrku Dziwów, zameldowaliśmy się w Hotelu. Co dalej, Ryan?


American Horror Story to jeden z najpopularniejszych seriali na świecie. To z niego pochodzą słynne teksty: "I'm dead. Wanna hook up?", "All monsters are human." oraz "Normal people scare me". Robiłam do niego trzy podejścia i dopiero kiedy obejrzałam go z przyjaciółką, spodobał mi się. Ogólnie to zauważyłam, że do wszystkich moich ulubionych seriali musiałam "podejść" kilka razy. No, nie licząc Once Upon a Time. Ten serial wciągnął mnie od razu. 

Jeżeli nie lubicie scen erotycznych (baaaardzo dużej ich ilości), przemocy, krwi lub obrzydza Was widok osoby, która - na przykład - obsypuje się prochami syna - ten serial może Wam się nie spodobać. Jest on...niesmaczny, wulgarny, dziwny, działający na psychikę oraz bardzo zboczony. Poza tym, jest osobliwy i jeśli myślicie, że to coś w stylu Teen Wolf, Supernatural lub Shadowhunters to jesteście w jednym wielkim błędzie, do którego lepiej się nie przyznawać w moim towarzystwie. 

Nie raz zdarzyło się, że wątki z pierwszego sezonu pojawiały się w następnych. Takie nawiązania bardzo mi się podobały i łączyły serial w całość. Na przykład w czwartym sezonie ktoś został wysłany do Briarcliff. Albo w piątym pojawia się medium z pierwszego sezonu i jedna z wiedźm z trzeciego sezonu melduje się w Cortezie. 


Mój ulubiony sezon to pierwszy, czyli Murder House. Tate to po prostu mistrzostwo i jeżeli byłby konkurs na największego świra to on zdecydowanie zająłby pierwsze miejsce. No, może egzekwo z Jamesem March'em. Violet też jest świetną bohaterką. Ona i Tate idealnie do siebie pasują. 
Najgorszym sezonem jest chyba drugi...Nie wiem, bo go nie skończyłam. Chyba po ósmym odcinku przeszłam do trzeciego sezonu. Ale poza tym, nie podobał mi się także Hotel. Taki jakiś nudnawy troszkę. A wszyscy narzekają, że czwarty jest najgorszy...


Sezonów jest 5 i mają po 12-13 odcinków (pierwszy i piąty miały po 12). Każdy opowiada inną historię. Zmieniają się bohaterowie, sceneria. Zazwyczaj aktorzy zostają ci sami, ale nie zawsze.
W poprzednim akapicie ostrzegałam Was o brakach moralnych tego serialu, jednak każdy sezon ma także swoją problematykę, wokół której wszystko się kręci. Po kolei: niewierność (Murder House), zdrowie psychiczne (Asylum), prześladowanie (Coven), dyskryminacja (Freak Show), uzależnienie (Hotel).
Premiera 6 sezonu będzie miała miejsce 14 września w USA. U nas zapewne będzie można oobejrzeć dzień później, czyli 15 września. Tematyka nadal nie została zdradzona.

Sezon pierwszy opowiada o rodzinie Harmonów. Małżeństwo Vivien i Bena prawie rozpadło się, gdy mężczyzna zdradził żonę z młodszą kobietą. W tym samym czasie Vivien traci dziecko w wyniku poronienia. Rodzina postanawia zacząć wszystko od nowa w nowym miejscu. Przeprowadzają się do Kalifornii. Jednak dom, który wybrali ma straszną przeszłość. Kiedy Harmonowie wprowadzają się do Domu Morderstw ich życie zmienia się zupełnie i wypełnia się pasmem mrożących krew w żyłach przeżyć. 





Sezon drugi jest o zakładzie psychiatrycznym Briarcliff, który prowadzony jest twardą ręką przez siostrę Jude Martin. Pewnego dnia do "szpitala" trafia seryjny morderca kobiet - Kit Walker. Dziennikarka Lana Winters chce napisać artykuł o seryjnym mordercy, więc włamuje się do Briarcliff. Przyłapana przez pracowników placówki, zostaje przymusowo zatrzymana na oddziale jako jeden z pacjentów. 





Sezon trzeci opowiada o sabacie czarownic. Na świecie jest co raz więcej ataków na wiedźmy, więc młode dziewczęta z tajemniczymi mocami odsyłane są do Nowego Orleanu gdzie mieści się specjalna szkoła pomagająca w nauce panowania nad mocami. Zoe, dziewczyna, która dopiero co dowiedziała się o swoich umiejętnościach, ukrywa swój mroczny sekret związany z nadzwyczajnymi zdolnościami dziewczyny. Poza tym, zaniepokojona niedawnymi napaściami Najwyższa - Fiona Goode - wraca do miasta, by chronić swój sabat za wszelką cenę.






Sezon czwarty jest o cyrku dziwów. Mamy rok 1952. Niemiecka emigrantka i była gwiazda sceny, Elsa Mars prowadzi jeden z ostatnich na całym świecie gabinet dziwadeł. W jej przedstawieniach można zobaczyć chłopca z rękami homara, kobietę z brodą, mężczyznę-fokę i wiele innych. Jednak kiedy popularność widowiska zaczyna drastycznie spadać, Elsa postanawia dołączyć do swojego cyrku bliźniaczki syjamskie - Bette oraz Dot. 







Sezon piąty i jak na razie ostatni opowiada historię pewnego bardzo osobliwego hotelu wybudowanego w talach 30. przez Jamesa Patrica March'a. Zamożny, czarujący lecz borykający się z problemami psychicznymi mężczyzna miał pewną nietypową pasję. Uwielbiał mordować swoich gości, ale także innych, przypadkowych ludzi. Jednak hotel ma lata swojej światłości dawno za sobą. Obecnie jest to schronienie zapodzianych dusz, które umarły w Cotrezie.
John Lowe prowadzi śledztwo w sprawie brutalnych morderstw na terenie Los Angeles. Pewien trop prowadzi go prosto do Cortezu. Jak się okazuje, hotel ten to nie tylko zwykłe miejsce, w którym możesz zatrzymać się na noc lub dwie. Kiedy się już zameldujesz, nigdy z niego nie wyjdziesz...

~ A. 

3 komentarze:

  1. Uwielbiam ten serial - najbardziej podobały mi się dwa pierwsze sezony, ale uważam, że pozostałe też były ciekawe, jednak czegoś im zabrakło. Jestem bardzo ciekawa, o czym będzie sezon szósty :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pare osób długo namawiało mnie na ten serial, będę musiała wkrótce się z nim zapoznać. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja obejrzałam 1 i 3 sezon, a jakiś czas temu zaczęłam 2, ale chwilowo nie oglądam żadnych seriali:/ Co do 1 sezonu, to w trakcie oglądania... nie wiem jak kto powiedzieć, ale ten sezon "psuł mi głowe", w sensie był bardzo dziwny i psychiczny, ale dobry:D

    OdpowiedzUsuń