#199 Moje miejsce na ziemi


Tytuł oryginalny: A place to call home
Autor: Carole Matthews
Wydawnictwo: HarperCollins
Liczba stron: 432
Książek w serii: Jedna
Cena z okładki: 36.99 zł
Ocena: 8/10


Ayesha ucieka od brutalnego męża razem z córką. Znajdują bezpieczne schronienie w wielkim domu byłej gwiazdy popu, Haydena Danielsa, który od paru lat ukrywa się przed ludźmi. W domu Haydena mieszkają również inne osoby po przejściach: Crystal, tancerka w nocnym klubie, i Joy, emerytka w permanentnie złym humorze. Wszyscy samotni, pokiereszowani przez życie, tworzą niekonwencjonalną rodzinę. Jednak mąż Ayeshy nie daje za wygraną. Za wszelką cenę chce ją odnaleźć i ukarać. 


Moje miejsce na ziemi opowiada historię Ayeshy, kobiety, która przez wiele lat skazana była na mieszkanie z prawdziwym tyranem w jednym domu. Pewnego dnia postanawia uciec razem ze swoją córeczką w środku nocy. Tak właśnie zaczyna się ta historia. 

Zacznijmy może od ogólnych informacji o książce. Na 432 stronach znajduje się 90 rozdziałów. Są one jednak krótkie, więc dla mnie jest to duży plus, bo mogę przerwać czytanie bez odkładania książki w jakimś bardzo ważnym momencie. 

Styl pisania autorki bardzo mi się spodobał. Był prostu, dzięki czemu książkę połknęłam bardzo szybko. Jak wspominałam, w tej książce poruszany jest trudny, aczkolwiek popularny w XXI wieku, motyw przemocy w rodzinie. Zanim w ogóle przeczytałam tę powieść spodziewałam się czegoś smutnego, dołującego. Bardzo się pomyliłam. Mimo że tematyka książki pani Matthews nie należy do lekkich i latwych, to Moje miejsce na ziemi jest bardzo optymistyczną historią, której czytanie sprawiło mi ogromną radość. 

Bohaterowie są świetnie wykreowani. Różnią się od siebie zainteresowaniami, charakterami, ale łączy ich jedno: żadne z nich nie miało łatwo w życiu. Pokochałam ich wszystkich od samego początku. Hayden, była gwiazda popu, która od paru lat nie wychodzi z domu. Joy, starsza kobieta w wiecznie złym humorze (cóż za zbieg okoliczności, że nazywa się akurat Joy...), która kocha rośliny. Oraz Crystal - moja ulubienica -, pełna życia tancerka w klubie nocnym. 

Bardzo dużym plusem jest opis Ayeshy. Nie chodzi mi o jej wygląd czy charakter, ale o wielką zmianę jaka zaszła w tej kobiecie. Pani Matthews w po porostu genialny sposób oddała te wszystkie, nawet najmniejsze, zachowania, które świadczyły o tym, iż główna bohaterka z małej, cichej gąsienicy zamieniła się w pięknego motyla. 

Moje miejsce na ziemi jest to wzruszająca książka, pełna radości oraz skłaniająca do refleksji. Polecam tę powieść bardzo serdecznie.

~ A. 
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu HarperCollins.

2 komentarze:

  1. Nigdy nie słyszałam o tej powieści, ale teraz żałuję. Lubię powieści, które poruszają ważny temat, aczkolwiek nie przytłaczają i nie starają się na siłę wywołać u czytelnika łez - a niestety takie też się zdarzają i to teraz coraz częściej. Z pewnością po nią sięgnę, dzięki za polecenie!
    Zapraszam na recenzję "Króla kruków"! pattbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Wydaje się być cudowną lekturą :) będę musiała się jej przyjrzeć :)

    OdpowiedzUsuń