#213 Co mnie zmieniło na zawsze


Tytuł oryginalny: The Way I Used To Be
Autor: Amber Smith
Wydawnictwo: Feeria Young
Liczba stron: 392
Książek w serii: Jedna
Cena z okładki: 37.90 zł
Ocena: 7/10

"Miało być prosto, miało być łatwo i nieskomplikowanie, ale w ciągu jednej nocy zmieniło się to w kręty, niemożliwy do przejścia labirynt. Zgubiłam się w nim."


To nie liceum ją zmieniło. To gwałt.
Pewnego wieczoru najlepszy przyjaciel jej brata – niemal członek rodziny – sprawia, że świat Eden wywraca się do góry nogami. To, co kiedyś wydawało się proste, teraz jest skomplikowane. To, co kiedyś wydawało się prawdą, teraz jest kłamstwem. Ci, których kiedyś kochała, teraz budzą tylko jej nienawiść. Nic już nie ma sensu. Wie, że powinna powiedzieć komuś o tym, co się stało, ale nie może tego zrobić. Więc ukrywa to w sobie, głęboko. Ukrywa też to, kim kiedyś była – bo teraz jest już inna. Na zawsze.


Ostatnimi czasy wkręciłam się w książki młodzieżowe ściśle związane z ludzkimi tragediami. Jedną z takich powieści jest własnie Co mnie zmieniło na zawsze. 
Książka opowiada historię 14-letniej Eden. Zwykłej dziewczyny niczym nie wyróżniającej się z tłumu. Do czasu. Nastolatka została zgwałcona przez najlepszego przyjaciela jej brata we własnym łóżku. Od tego momentu całe jej życie zostało zniszczone.

"Naprawdę zaczynam lubić ciszę. Została moją sojuszniczką. Rzeczy dzieją się w ciszy. Jeśli nie pozwolisz, żeby cię raniła, może uczynić cię silniejszą, zostać twoją niemożliwą do przebicia tarczą."

Przez pierwszą część powieści - a składa się ona z czterech - kompletnie nie mogłam wciągnąć się w tę opowieść. Jednak im dalej, tym lepiej. 
Język nie jest szczególnie wymagający, a sama historia jest prosta i nie wniosła nic szczególnego do mojego życia. Pomimo trudnej tematyki, przy jej czytaniu można się rozluźnić po długim dniu w szkole/uczelni/pracy (niepotrzebne skreślić). 

Kreacja bohaterów jest średnia. Z żadnym z nich się nie zżyłam, poza tym wszyscy mieli w sobie coś irytującego, co zniechęcało mnie do nich.
Przyjrzyjmy się głównej bohaterce. Eden w ciągu czterech lat bardzo się zmieniła. Denerwowało mnie jej zachowanie. Nie rozumiałam dlaczego od razu nikomu nie powiedziała o tym co się stało. Na pewno oszczędziłoby jej to wiele kłopotów. 
Bohaterką, która zasługuje na nagrodę najgorszej przyjaciółki na świecie jest Mara. Cała jej uwaga kręciła się tylko wokół jej crusha i koloru włosów. Serio, tak trudno zauważyć, że z twoją najlepszą przyjaciółką nagle dzieje się coś złego? Najwyraźniej tak. 

"Wymyślam się na nowo. Wszyscy wokół to robią."

"Co ze mnie została" to bardzo przyjemna książka, idealna na odprężenie. Mimo słabo wykreowanych postaci, powieść te czytało mi się naprawdę dobrze. Poza tym, wydanie jest cudowne. Do tego część okładki, gdzie znajduje się tytuł na żywo jest bardziej srebrna niż szara, co prezentuje się bardzo ładnie ♥

~ A. 
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Feeria.


9 komentarzy:

  1. Fajna recenzja, krótka i treściwa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ci się spodobała <3 ;)

      Usuń
  2. Słyszałam trochę o tej książce, szczerze mówiąc, twoja jest jedną z nielicznych negatywno-przeciętnych, które czytam, ale może to i dobrze. :) Mam w planach przeczytać to cudo w dalekiej przyszłości, a może dzięki tobie, nie będę miała zbyt wielkich wymagań i w razie czego się nie rozczaruję. :)
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, polecam Ci ją, ale nie wymagaj za dużo. Szczególnie jeśli przeczytałaś już duużo książek młodzieżowych o podobnej tematyce :D

      Usuń
  3. Historia zupełnie nie dla mnie... Jakoś z tym młodzieżówkami trzeba uważać - czasem są świetne, a czasem tak przeciętne, że aż boli!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się. Na przykład "Wszystkie jasne miejsca" jest jedną z moich ulubionych książek - no po prostu cudo! Ale takie "Prawo Mojżesza" było dla mnie totalnym dnem.

      Usuń
  4. Mam w planach tą książkę. Super recenzja :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie słyszałam o tej książce, jednak wydaje się być całkiem ciekawa, sądzę że mogłaby mi sie spodobać :)

    OdpowiedzUsuń