Pisiont faktów o mnie...


Happy Birthday For Me! Yay.
Mam dzisiaj urodziny (#hot16 #polishgirl #blogger #tehasztagisągłupie), więc przedstawię Wam siebie. I nie tylko siebie. Nie no, żarcik kosmonaucik, tylko siebie. Rok temu było kilka faktów o mnie, ale...usunęłam tamten post jakiś czas temu. Jakoś tak mi nie pasował. Nie umiem tego wytłumaczyć, zrobiłam to pod wpływem chwili. Jednak to nie fair w stosunku do Was, bo macie prawo znać osobę, której posty czytacie, więc piszę ten post od nowa. Yay.

1. Nie pamiętam jak wyglądało moje życie przed obejrzeniem serialu Teen Wolf. Myślę, że było bardzo szare i smutne.
2. Mam świetną pamięć do cytatów, tekstów piosenek, autorów, tytułów książek.
3. Mam także beznadziejną pamięć do pojęć z języka polskiego, słówek z niemieckiego oraz numerów.
4. Nadal nie do końca wiem jak przetrwałam gimnazjum.
5. Ośmieszyłam się przed Veronicą Roth.
6. Mam młodszą siostrę.
7. Nienawidzę. Kotów. Jednak kiedy ktoś prosi mnie o powiedzenie jakiegokolwiek słowa, "kot" jest pierwszym, jakie przychodzi mi na myśl.
8. Wierzę, że KOT to skrót od Kocia Organizacja Terrorystyczna (true story).
9. Należę do najlepszej grupy na facebooku.
10. W tym roku spełniłam swoje marzenie i poleciałam do Anglii.
11. Odkąd przeczytałam książkę Diany Gabaldon Obca, marzę o zobaczeniu Szkocji. Nawet zaczęłam się uczyć najpotrzebniejszych zwrotów oraz słówek po szkocku.
12. Mam obsesję na punkcie Tylera Hoechlina. I ta obsesja jest wielkości stadionu. Razy tysiąc.
13. W przyszłości chcę zrobić sobie tatuaż.
14. Lubię biegać i pływać.
15. Moim ulubionym kolorem jest czarny.
16. Mam w pokoju całą czerwoną ścianę z głową najpopularniejszego kota świata - Grumpy Cat. To jeden z niewielu kotów, które lubię.
17. Moja mama chciała pomalować moją ścianę na kolor malinowy, ale ja podmieniłam w sklepie farby.
18. Rok temu byłam na maratonie Igrzysk Śmierci i była to zdecydowanie najlepsza rzecz jaką w życiu zrobiłam.
20. Kilka razy myślałam o zawieszeniu bloga. Głównie dlatego, że czułam się źle z tym, iż nie mam czasu, by wstawiać tu tyle postów, ile bym chciała.
21. Kocham seriale. Duuuuuuuuużo seriali.
22. Zamiast uczyć się do egzaminów oglądałam The 100 i Teen Wolf, a mimo to miałam bardzo dobre wyniki.
23. Wiele osób jest bardzo zdziwiona faktem, iż idę a biol-chem, a nie na humana. Chyba uważają, że jeśli lubię czytać i pisać recenzje, marzę o uczeniu się miliarda dat. Nie, to nie jest moje marzenie.
24. Nienawidzę historii, ale uczenie się jej nie sprawia mi trudności.
25. W tym roku zaczęłam zbierać figurki Funko Pop. Mam na razie tylko Sherlocka z czaszką, ale na Coperniconie planuję kupić sobie kolejne dwie postacie.
26. Na Copernicon chcę przebrać się za Nocnego Łowcę.
27. Idę do pierwszej klasy liceum.
28. Chciałaby w przyszłości zostać psychiatrą. Ewentualnie psychologiem.
29. Urodziłam się 29 sierpnia 2000 roku i przez dwa lata gimnazjum miałam 29 numer w dzienniku.
30. Nie przepadam za superbohaterami. Lubię Iron Mana, Flasha, Hulka, toleruję Batmana. Nienawidzę za to Supermana oraz Spider Mana.
31. Ship mój i Dereka Hale'a z Teen Wolf nazywa się "Jurek".
32. Prowadzę zeszyt z cytatami.
33. Jestem osobą zorganizowaną. Lubię mieć wszystko jasno powiedziane, potwierdzone.
34. Nienawidzę się spóźniać. Za każdym razem kiedy docierałam do szkoły o np. 7.45 dostawałam palpitacji serca ze strachu przed spóźnieniem.
35. W gimnazjum nienawidziłam niemieckiego. Dostawałam na tym przedmiocie ataków paniki (potwierdzone info, możecie się spytać moich przyjaciółek).
36. Uwielbiam Imagine Dragons, The Neighbourhood, My Chemical Romance, Twenty One Pilots, Fall out boy.
37. Nie lubię sytuacji, gdy muszę czekać rok na kolejny sezon ukochanego serialu (tak, mówię o The 100 oraz Outlanderze).
38. Zdarza się, że mówię do siebie po angielsku.
39. Moim największym talentem jest umiejętność obejrzenia serialu, który trwa 5 lat w tydzień.
40. Mówiłam już, że mam totalnego crusha w Tylerze Hoechlinie?
41. Jestem uzależniona od Twittera.
42. Moje motto brzmi: If you're going through hell, keep going. W naszym języku: Jeśli przechodzisz przez piekło, idź dalej (chociaż ja wolę wersję drugą: Jeśli idziesz przez piekło, nie zatrzymuj się).
43. Kiedy zobaczyłam Tylera w stroju Supermana, rzuciłam telefonem i zaczęłam krzyczeć. Dlaczego Tyler, dlaczego? ;_; GDZIE TWOJA BRODA? 


44. W tym poście znajdują się cztery punkty związane z Tylerem. 
45. Jestem wredna.
46. Nie lubię HP oraz Szklanego tronu.
47. Biegle używam języka zwanego sarkazmem.
48. Nienawidzę chodzić na zakupy.
49. Większość moich ubrań jest czarna. 
50. Napisanie tego posta zajęło mi 3 dni. 

~ A. 

#202 Królowa cieni


Tytuł oryginalny: Queen of Shadows
Autor: Sarah J. Maas
Wydawnictwo: Uroboros/Grupa Wydawnicza Foksal
Liczba stron: 848
Książek w serii: Sześć (chociaż podobno ma być jeszcze szósta część przygód Celaeny)
Cena z okładki: 49.99 zł
Ocena: 1/10 


"Jesteśmy dzikimi bestiami noszącymi ludzkie skóry."


Celaena Sardothien do tej pory traciła wszystkich, których kochała. Zamordowano jej rodziców, jej ukochany, Sam, także zginął w męczarniach. Jej przyjaciółka, Nehemia, poświęciła życie, by Celaena mogła odkryć swoje dziedzictwo i pójść za przeznaczeniem… Ale dość tego. Teraz, gdy okiełznała już swoją moc, nadszedł czas na zemstę. Dziewczyna znana do tej pory jako Zabójczyni Adarlanu zniknęła – narodziła się Aelin Ogniste Serce, królowa podbitego przez Adarlan Terrassenu.

Nadszedł czas walki o wszystko, co ważne. Aelin wraca do Adarlanu, by zemścić się na tych, którzy skrzywdzili jej bliskich, odzyskać tron i stanąć twarzą w twarz z cieniami przeszłości. A przede wszystkim po to, by chronić tych, którzy jej pozostali.

Przed nią zadanie prawie niemożliwe do wykonania. Jej przeciwnicy mają po swojej stronie mroczne siły, a Aelin w Adarlanie pozbawiona jest swojej magii, która pozwala jej władać ogniem. Może jednak liczyć na swoich towarzyszy – kuzyna Aediona, Chaola, Lysandrę i przede wszystkim na Rowana. Rowana – walecznego księcia-wojownika Fae, jej carranama, bratnią duszę – do którego zaczyna żywić coraz bardziej płomienne uczucia.

Osoby śledzące bloga wiedzą, że nie jestem zwolennikiem twórczości pani Maas. Dziedzictwo ognia, czyli trzecia część serii, była najgorszą książką przeczytaną przeze mnie w 2015. Właściwie, do maja byłam pewna, że nie sięgnę po Królową cieni. Dopiero po przeczytaniu genialnego Dworu cierni i róż zdecydowałam się na poznanie czwartego tomu historii Aelin.
Myślałam, iż po Dziedzictwie ognia gorzej już być nie może. Byłam 100% pewna, że Maas da rady zniszczyć jeszcze bardziej mojej opinii o Szklanym Tronie. Surprise, udało się się. 


"Minęło dziesięć lat, a oni znów usiedli przy jednym stole, już nie jako dzieci, ale władcy udzielnych państw. Minęło dziesięć lat, a oni byli przyjaciółmi, choć wrogie siły o mało ich nie zniszczyły."


Po przeczytaniu tej książki stwierdzam, że chciałabym zapomnieć o powieściach Sarah J. Maas. Są już przeszłością, do której nie chcę wracać. No, nie licząc TCoTaR, który był genialny i nie mogę doczekać się drugiej części. Męczyłam Królową Cieni ponad miesiąc. Straciłam na nią tyle czasu i nerwów, że nawet sobie tego nie wyobrażacie. I gdybym miała wydać na nią 50 zł to bym się chyba powiesiła. 
Szczerze mówiąc najbardziej w czwartym tomie zainteresowała mnie ostatnia strona. Dosłownie ostatnia. Ta gdzie znajdują się informacje o drukarni i papierze. 

Zanim jednak zaczniecie się rzucać, że nie rozumiem tej serii i tym podobne bzdury musicie wiedzieć, iż starałam się zrozumieć fenomen Szklanego Tronu (biorąc pod uwagę to, że moi znajomi blogerzy oraz moja przyjaciółka uwielbiają Maas i jej książki, więc musi coś w tym być). Przeczytałam wiele pochlebnych recenzji, ale tam gdzie inni widzieli zalety, ja dostrzegałam wady. 


"Nie możesz nas po prostu wyrzucić! Co my teraz poczniemy? Gdzie się udamy?
Słyszałam, że w piekle jest szczególnie ładnie o tej porze roku."


Fabuła książki jest po prostu zła. Tak samo jak sposób pisania Maas. Za dużo rutyny, za dużo wrednej suki Celaeny (starałam się znaleźć synonim tego słowa który byłby grzeczniejszy, ale tylko ono opisuje tę bohaterkę). Myślałam, że po TCoTaR gdzie autorka idealnie wyważyła ilość wydarzeń oraz opisów,coś się poprawi. A w życiu. Jest znacznie gorzej niż w poprzednich tomach. 

Jak już wspomniałam Celaena była straszna w tej części. Nie była pewna siebie tylko bezczelna. Bardzo denerwowało mnie to, że autorka kładła nacisk na perfekcję bohaterki. Wiedziała wszystko przed innymi, była najlepsza w walce. 
Sarah J. Maas sprawiła, że znienawidziłam nawet mojego ukochanego Aediona. Miałam ochotę go stłuc. Jedyną postacią, która nie działa mi na nerwy był Chaol co jest dość zabawne, biorąc pod uwagę fakt, że po tej części wiele osób go znielubiło. 


 "I tak oto świat się skończył.
Zaczynał się kolejny."


Tak oto kończy się moja przygoda (lub tortura) związana ze światem Adarlanu. Nie wrócę do tych książek, ponieważ ten tom utrzymał mnie w przekonaniu, że seria pani Maas nie jest dla mnie. Szkoda, bo dwie pierwsze części naprawdę mi się podobały.  

~ A. 
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Grupie Wydawniczej Foksal.

"Don't be such a sourwolf"


Guten Tag, przychodzę do Was (a właściwie Wy do mnie) z kolejnym postem zawierającym kilka wspaniałych cytatów z seriali bądź książek. Ostatnio omawialiśmy American Horror Story oraz The 100. Dzisiaj możecie zapoznać się z tematem rzeką - specjalnie dla Was, najlepsze cytaty z Teen Wolfa. Ostrzegam, post jest długi!

#201 Serce w kawałkach


Tytuł oryginalny: Herz zu Asche
Autor: Kathrin Lange
Wydawnictwo: Muza
Liczba stron: 416
Książek w serii: Trzy
Cena z okładki: 39.90 zł
Ocena: 8/10


"Zagubione wspomnienie było jak dziurawy ząb, który wciąż trzeba sprawdzać koniuszkiem języka, choć to tylko potęguje ból."


Juli i David mieszkają w Bostonie. Oboje z pomocą terapeutów usiłują dojść do siebie po wydarzeniach ubiegłej zimy. Niestety ponownie muszą zjawić się na przeklętej wyspie Martha’s Vineyard.
David postanawia rozliczyć się z przeszłością i wraca na klify, by przypomnieć sobie chwile poprzedzające tragiczną śmierć Charlie. Jedyne, co pamięta, to echo wystrzału. Obawia się najgorszego – że to on zastrzelił narzeczoną.
Dziwne zachowanie Davida i natrętna Lizz, która zagięła parol na przystojnego dziedzica, wystawiają związek nastolatków na ciężką próbę.Kiedy policja trafia w morzu na kobiece szczątki, Juli ogarnia zwątpienie. Co naprawdę wydarzyło się zimą na klifie? I jaką rolę w tym wszystkim odegrał David?


Mimo, że Serce ze szkła było moim zdaniem średnie to zdecydowałam się sięgnąć po drugą część. A może będzie lepiej. I Moi Najdrożsi, nadal nie mogę wyjść z podziwu jak bardzo zmieniła się moja opinia o całej serii po tym tomie. 

"W jego wspomnieniach pojawiła się wyrwa, ciemność, której nie potrafił przeniknąć. Człowiek stara się wtedy i wciąż próbuje, lecz wszystkie starania spełzają na niczym, aż pojawia się przeświadczenie, że coś jest nie tak. Że to obłęd."


Minęło kilka miesięcy od wydarzeń z Serca ze szkła. Związek Juli oraz Davida ma się świetnie. Kiedy myśleli, że teraz będzie dobrze, dostali zaproszenie od ojca chłopaka na obchody 50 urodzin mężczyzny. I nagle wszystko na co pracowali, legło w gruzach. 

W przeciwieństwie do pierwszej części tutaj akcja rozkręca się od razu. Jednak to zakończenie jest najlepszym elementem całej powieści. Muszę przyznać, że spodziewałam się takiego obrotu rzeczy, mimo to, jestem zaskoczona. Wręcz bardzo. 

Styl pisania Pani Lange (ciekawostka: tak ma na nazwisko aktorka grająca w American Horror Story m.in. Else Mars) poprawił się. Autorka dopuściła sobie bezsensowne opisy uczuć Juli oraz to jak to dziewczyna ma pęknięte serce. I dzięki ci Aniele, bo po 10 takich tekstach miałam ochotę zdarzyć się ze ścianą. Wielokrotnie. 


"Jak można kogoś tak bardzo kochać, jak ja kochałam jego? Do tego stopnia, że to, co sprawiało mu ból, stawało się dla mnie prawdziwą torturą?"


Widać dużą zmianę w Juli. Przestała być wkurzającą, płaczliwą nastolatką. Wydoroślała, stała się pewniejsza siebie. I takie bohaterki to ja lubię.
Niestety, tym razem David mnie denerwował. Po prostu zachowywał się tragicznie. Wahania nastrojów, zachowanie jak na 5-latka przystało. Tylko takiego złapać i udusić. 


Jak już wspominałam, zakończenie mnie totalnie rozbroiło. Mam nadzieję, że w najbliższym czasie poznam zakończenie tej historii. Polecam Wam gorąco trylogię Kathrin Lange. Trzeci tom będzie nazywał się prawdopodobnie Serce z popiołu i już nie mogę się doczekać premiery. 

~ A. 
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Muza.

#200 Hopeless


Tytuł oryginalny: Hopeless
Autor: Colleen Hoover
Wydawnictwo: Otwarte
Liczba stron: 424
Książek w serii: Trzy
Cena z okładki: 34.90 zł
Ocena: 10/10


"O wiele łatwiej wieść życie, w którym nie pozostało ani odrobiny prawdziwego życia, niż ośmielić się powiedzieć "pieprzę to" i odejść."


Czasem odkrycie prawdy może odebrać nadzieję szybciej niż wiara w kłamstwa.
To właśnie uświadamia sobie siedemnastoletnia Sky, kiedy spotyka Deana Holdera. Chłopak dorównuje jej złą reputacją i wzbudza w niej emocje, jakich wcześniej nie znała. W jego obecności Sky odczuwa strach i fascynację, ożywają wspomnienia, o których wolałaby zapomnieć. Dziewczyna próbuje trzymać się na dystans – wie, że Holder oznacza jedno: kłopoty. On natomiast chce dowiedzieć się o niej jak najwięcej. Gdy Sky poznaje Deana bliżej, odkrywa, że nie jest on tym, za kogo go uważała, i że zna ją lepiej, niż ona sama siebie. Od tego momentu życie Sky bezpowrotnie się zmienia.

Nigdy szczególnie nie ciągnęło mnie do książek Colleen Hoover. Dopiero kiedy nie miałam niczego innego do czytania zdecydowałam się sięgnąć po Hopeless. Szczerze mówiąc, spodziewałam się kolejnej żałosnej historii miłosnej dla nastolatek o zły chłopcu i grzecznej uczennicy. Ci co czytali wiedzą, jak bardzo się pomyliłam. A dla tych co nie czytali mówię: jestem cholerną idiotką.


"- Co tutaj robi brama? - dziwię się. - Dlaczego w takim razie zawsze przełaziliśmy przez ogrodzenie? 

Uśmiecha się przebiegle.
- Za każdym razem miałaś na sobie sukienkę - wyjaśnia. - Gdybyśmy weszli przez bramę, nie miałbym z tego żadnej zabawy."



Gdybym wiedziała, że ta książka będzie tak świetna, ściągnęłabym na czytnik ebooków od razu Losing hope oraz Szukajac kopciuszka. Ale nie wiedziałam bo jak już mówiłam, uważałam te powieść za denną historię miłosną. A ja nie lubię dennych historii miłosnych.

Colleen Hoover zaskoczyła mnie. I to nawet bardzo. Tak bardzo, że kiedy skończyłam tę powieść czułam się zdołowana. To było coś mniej więcej: stoisz na pasach, rozglądasz się, nic nie jedzie, więc wchodzisz na jezdnię i nagle uderza Cię samolot. Dokładnie.


"- Zakochiwać się. Szukałeś słowa mocniejszego od "lubić", ale słabszego od "kochać". Oto ono.

Śmieje się raz jeszcze, ale tym razem z ulgą. Obejmuje mnie i całuje.
- Zakochuje się w tobie, Sky - szepcze tuż przy moich ustach. - Strasznie się zakochuje."


Bohaterowie są świetnie wykreowani. Prawdziwi, nie płascy niczym ściana. No dobra, Sky była prawdziwa. Nie wydaje mi się, że na ulicy można spotkać kogoś pokroju Holdera. Ani w supermarkecie. Ani w lodziarni...Dobra,  nigdzie.


Historia opisana na stronicach Hopeless jest niezwykła. Smutna, tragiczna, ale jednocześnie fascynująca i szokująca. Właściwie, nie mogę wam nic powiedzieć, bo cokolwiek chciałabym napisać, wydaje mi się spoilerem. A wierzcie mi, że nawet mały spoiler może zepsuć wam radość z czytania tej powieści. 
Ogólnie moim zdaniem nie powinniście czytać nawet opisu.

Wszystko w tej książce łączy się w jedną, spójną całość. Nawet jeśli wydaje wam się, że tak nie jest, to tak jest. Wiem na swoim przykładzie.


"- I jesteś jedynym chłopakiem, jakiego kiedykolwiek miałam ochotę polizać.

- To dobrze. Bo ty jesteś jedyną dziewczyną, jaką kiedykolwiek miałem ochotę pokochać."



Okładka Hopeless jest...odpychająca. Przynajmniej dla mnie. Nie powinno się oceniać książki po okładce, no ale guys, bądźmy szczerzy - to nie jest ładne wydanie. Chyba mimo wszystko wolę amerykańską wersję.

Tego, co przeczytaliście powyżej, nie można nazwać recenzją. Jest to raczej niespójny tekst napisany przez rozemocjonowaną osobę, która właśnie skończyła genialną książkę. Jednak Hopeless jest tak świetne, że nie umiem słowami opisać jak wielkie wrażenie wywarła na mnie historia Colleen Hoover. 

~ A. 

Wszystko co wiemy o 6. sezonie "American Horror Story"

Ostatnio na blogu pojawił się post z informacjami o 6. sezonie serialu Teen Wolf (klik). Dzisiaj postanowiłam napisać dla Was post o 6. sezonie innego bardzo popularnego serialu - American Horror Story. 
Każdy fan, który ze zniecierpliwieniem czeka na kolejną mroczną historię wie, że tym razem Ryan Murphy nie udziela zbyt dużo informacji o temacie tego sezonu, a jedyne co otrzymaliśmy to tajemnicze szóstki, które - jak się dobrze przypatrzymy - skrywają znaki zapytania. Nie ma tutaj żadnych spoilerów do poprzednich sezonów! 


Źródło: www.antyradio.pl
6. sezon będzie miał premierę 14 września, czyli miesiąc przed premierami swoich poprzedników. Myślę, że to dlatego, iż ten "szóstka" jest jedną, wielka zagadką, a twórcy boją się przecieku informacji z planu, ale to tylko moje podejrzenia. Jak wspomniałam, AHS6 jest bardzo tajemniczy. Normalnie powinniśmy otrzymać już temat oraz zwiastun. 

W tym sezonie zobaczymy: Cheyenne Jackson (Hotel), Finn Wittrock (Freak Show, Hotel), Angela Bassett (Coven, Freak Show, Hotel), Denis O'Hare (Murder House, Coven, Freak Show, Hotel), Sarah Paulson (Murder House, Asylum, Coven, Freak Show, Hotel), Kathy Bates (Coven, Freak Show, Hotel), Matt Bomer (Hotel) oraz Evan Peters (Murder House, Asylum, Coven, Freak Show, Hotel). Podobno ma także pojawić się Lady Gaga, jednak nie wiadomo czy zagra główną rolę tak jak w przypadku 5. sezonu. 
W 6. sezonie nie zobaczymy Emmy Roberts (Coven, Freak Show), która aktualnie pracuje na planie Scream Queens. Jest za to nadzieja na ponowne spotkanie z Taissą Farmigą (Murder House, Coven), czyli moją ulubioną aktorką z AHS razem z Jessicą Lange (Murder House, Asylum, Coven, Freak Show). Taissa spotkała się z jednym ze scenarzystów. Niestety, złą wiadomością jest to, że chyba nie zobaczymy Jessicy Lange w AHS. Aktorka nie pojawiła się również w Hotelu

Ryan napisał na swoim Twitterze, że mają dwa pomysły, które nigdy nie zostały wykorzystane. Poza tym w 6. sezonie teraźniejszość będzie przeplatać się z przeszłością. Ryna powiedział także, że ten sezon będzie znacznie mroczniejszy od poprzednich. Po dość słabym 5 sezonie twórcy chcą zrobić jak chyba z AHS jak największy show. I świetnie im idzie. 

Ostatnimi czasy w Internecie pojawiła się seria 12 krótkich i niepokojących teaserów tego sezonu. Najbardziej pomocny dla mnie (w mojej teorii) jest chyba 5 - Lullbay -, w którym słyszymy przerażająca melodyjkę oraz płacz dziecka. Idealnie pasuje ona do mojej teorii o dziecku, ale o tym zaraz. Najgorsze jest to, że znam skądś tę melodię i wydaje mi się, iż występowała w 1. sezonie, jednak nie jestem pewna. Starałam się ją znaleźć, ale bezskutecznie. Będę szukać dalej, może znajdę. 
Właściwie wydaje mi się, że te krótkie zapowiedzi są tylko po to, żeby zmylić fanów. Nic ich nie łączy, a raczej każdy odcinek nie będzie opowiadał innej historii. 

AHS6 1-10 teaser compilation - Pierwsze 10 krótkich zwiastunów



Chyba ile fanów AHS, tyle teorii o nadchodzącym sezonie. Według mnie, będzie to historia pewnego małego, psychopatycznego chłopca, którego poznaliśmy w ostatnim odcinku pierwszego sezonu i będzie także to przeplatane wydarzeniami z przeszłości z kolonią angielską, z której ludzie znikali w tajemniczych okolicznościach. Jednak z drugiej strony wiele ludzi twierdzi, iż AHS6 może opowiadać historię satanistów, kultów w związku z liczbą 6. Nikt nie zaprzecza, nikt nie potwierdza. 

~ A. 

#199 Moje miejsce na ziemi


Tytuł oryginalny: A place to call home
Autor: Carole Matthews
Wydawnictwo: HarperCollins
Liczba stron: 432
Książek w serii: Jedna
Cena z okładki: 36.99 zł
Ocena: 8/10


Ayesha ucieka od brutalnego męża razem z córką. Znajdują bezpieczne schronienie w wielkim domu byłej gwiazdy popu, Haydena Danielsa, który od paru lat ukrywa się przed ludźmi. W domu Haydena mieszkają również inne osoby po przejściach: Crystal, tancerka w nocnym klubie, i Joy, emerytka w permanentnie złym humorze. Wszyscy samotni, pokiereszowani przez życie, tworzą niekonwencjonalną rodzinę. Jednak mąż Ayeshy nie daje za wygraną. Za wszelką cenę chce ją odnaleźć i ukarać. 


Moje miejsce na ziemi opowiada historię Ayeshy, kobiety, która przez wiele lat skazana była na mieszkanie z prawdziwym tyranem w jednym domu. Pewnego dnia postanawia uciec razem ze swoją córeczką w środku nocy. Tak właśnie zaczyna się ta historia. 

Zacznijmy może od ogólnych informacji o książce. Na 432 stronach znajduje się 90 rozdziałów. Są one jednak krótkie, więc dla mnie jest to duży plus, bo mogę przerwać czytanie bez odkładania książki w jakimś bardzo ważnym momencie. 

Styl pisania autorki bardzo mi się spodobał. Był prostu, dzięki czemu książkę połknęłam bardzo szybko. Jak wspominałam, w tej książce poruszany jest trudny, aczkolwiek popularny w XXI wieku, motyw przemocy w rodzinie. Zanim w ogóle przeczytałam tę powieść spodziewałam się czegoś smutnego, dołującego. Bardzo się pomyliłam. Mimo że tematyka książki pani Matthews nie należy do lekkich i latwych, to Moje miejsce na ziemi jest bardzo optymistyczną historią, której czytanie sprawiło mi ogromną radość. 

Bohaterowie są świetnie wykreowani. Różnią się od siebie zainteresowaniami, charakterami, ale łączy ich jedno: żadne z nich nie miało łatwo w życiu. Pokochałam ich wszystkich od samego początku. Hayden, była gwiazda popu, która od paru lat nie wychodzi z domu. Joy, starsza kobieta w wiecznie złym humorze (cóż za zbieg okoliczności, że nazywa się akurat Joy...), która kocha rośliny. Oraz Crystal - moja ulubienica -, pełna życia tancerka w klubie nocnym. 

Bardzo dużym plusem jest opis Ayeshy. Nie chodzi mi o jej wygląd czy charakter, ale o wielką zmianę jaka zaszła w tej kobiecie. Pani Matthews w po porostu genialny sposób oddała te wszystkie, nawet najmniejsze, zachowania, które świadczyły o tym, iż główna bohaterka z małej, cichej gąsienicy zamieniła się w pięknego motyla. 

Moje miejsce na ziemi jest to wzruszająca książka, pełna radości oraz skłaniająca do refleksji. Polecam tę powieść bardzo serdecznie.

~ A. 
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu HarperCollins.

100 książek, które chcę przeczytać


Tak więc, jest bardzo dużo książek, które chciałabym przeczytać jeszcze w tym życiu. Postanowiłam podzielić się z Wami KILKOMA, na których mi zależy.
Poza książkami wydanymi w Polsce będą tu także powieści anglojęzyczne, nie wydane jeszcze w naszym kraju. Pozycje angielskie będą zaznaczone grubszą czcionką. Tak więc, enjoy!


1. Carry On - Rainbow Rowell
2. Zatrute - Sara Shepard
3. Tajemnice Ali - (j.w)
4. Magnus Chase and the sword of summer - Rick Riordan
5. Przysięga krwi - Richelle Mead
6. Mroczniejszy odcień magii - V.E. Schwab
7. Delirium - Lauren Oliver
8. 7 razy dziś - (j.w)
9. Shadowhunter's codex - Cassandra Clare, Joshua Lewis
10. Duma i uprzedzenie - Jane Austen
11. Holding up the universe - Jennifer Niven (na swoim fp autorka wypisała państwa, do których zostały sprzedane prawa do powieści i Polska jest wśród nich!)
12. Opowiadania z Akademii Nocnych Łowców - Cassandra Clare i inni
13. 19 razy Katherine - John Green
14. Złodzieje snów - Maggie Stiefvater
15. Drżenie - (j.w)
16. Cisza - Becca Fitzpatric
17. Powiedz wilkom, że jestem w domu - C.R. Brunt
18. The Wrath and the Dawn - Renee Ahdieh
19. Cress - Marissa Meyer 
20. Scarlett - Marissa Meyer
21. The Library of Souls - Ransom Riggs
22. The Court of Misty and Fury - Sarah J. Maas
23. The Coldest Girl in Coldtown - Holly Black
24. On fire - Nancy Holder
25. The Fever Code - James Dashner

26. Me and Earl and the dying girl - Jesse Andrews

27. Córka dymu i kości - Laini Taylor
28. Cień i kość - Leigh Bardugo
29. Szósta wron - (j.w)
30. Piąta Fala. Bezkresne Morze - Rick Yancey
31. Silver. Druga księga snów - Kerstin Gier
32. Never, never - Colleen Hoover, Tarryn Fisher
32. Hopeless - Colleen Hoover
33. Ugly Love - (j.w)
34. Szaleństwo - Susan Vaught
35. Cruel Crown - Victoria Aveyard
36. Passanger - Alexandra Bracken
37. Carve the mark - Veronica Roth
38. Dorothy must die - Danielle Paige
39. Złota krew - Pierce Brown
40. Wyśnione miejsca - Brenna Yovanoff
41. Prawie jak gwiazda rocka - Matthew Quick
42. Niezbędnik obserwatorów gwiazd - (j.w)
43. Wybrani - C.J. Daugherty
44. Klątwa tygrysa - Colleen Houck
45. Zwiadowcy. Okup za Eraka - John Flanagan
46. Liśnienie - Stephen King
47. Doktor Sen - (j.w)
48. Misery - (j.w)
49. Krąg - Mats Strandberg, Sara Bergmark Elfgren
50. Obsydian - Jennifer L. Armentrout

51. Zanim się pojawiłeś - Jojo Moyes
52. Syrena - Kiera Cass
53. Uwięziona w bursztynie - Diana Gabaldon
54. Życie i śmierć - Stephanie Meyer
55. Promyczek - Kim Holden
56. Z innej bajki - Jodi Picoult, Samantha Van Leer
57. Their Fractured Light - Amie Kaufman, Meagan Spooner
58. Magonia - Maria Dahvana Headley
59. Illuminae - Amie Kaufman, Jay Kristoff
60. More happy than not - Adam Silvera
61. Simon oraz inni homo sapiens - Becky Albertalli
62. Las zębów i rąk - Carrie Ryan
63. Lord of Shadows - Cassandra Clare
64. Zagubiony heros - Rick Riordan
65. Anna we krwi - Kendare Blake
66. Moje serce i inne czarne dziury - Jasmine Warga
67. Malfeto. Mroczne piętno. - Marie Lu
68. Doll Bones - Holly Black 
69. Czarne jak heban - Sally Simmuka
70. King's Cage - Victoria Aveyard
71. Harry Potter i przeklęte dziecko - J.K. Rowling, Jack Thorne, John Tiffany
72. Pierwsze piętnaście żywotów Harry'ego Augusta - Claire North
73. Wszechświat kontra Alex Woods - Gavin Extence
74. Przewieszenie - Remigiusz Mróz
75. Przegląd końca świata. Feed - Mira Grant

76. Niebo jest wszędzie - Jandy Nelson
78. Sabriel - Garth Nix
79. Zapytaj księżyc - Nathan Filer
80. Empire of storms - Sarah J. Maas
81. Badacz potworów - Rick Yancey
82. Maybe Someday - Colleen Hoover
83. Miniaturzystka - Jessie Burton
84. The song rising - Samantha Shannon
85. My, dzieci z dworca ZOO - Christiane Vera Felscherinow, Horst Rieck i Kai Hermann
86. Inne zasady lata - Benjamin Alire Sáenz
87. Trzynaście powodów - Jay Asher
88. Harry Potter i Czara Ognia - J.K. Rowling
89. Wayward Pines. Szum - Blake Crouch
90. Porwana pieśniarka - Danielle L. Jensen
91. The Perfectionists - Sara Shepard
92. Wszystko co lśni - Eleanor Catton
93. Nerve - Jeanne Ryan
94. Gregor i tajemne znaki - Suzanne Collins
95. Szkic - Olivia Samms
96. Podróżniczka - Diana Gabaldon
97. Strażniczka książek - Mechthild Glaser
98. Wypowiedz jej imię - James Dawson
99. Charlie - Stephen Chbosky
100. Losing Hope - Colleen Hoover

~ A. 

#198 Miedziana rękawica


Tytuł oryginalny: The Copper Gauntlet
Autorki: Holly Black, Cassandra Clare
Wydawnictwo: Albatros
Liczba stron: 336
Książek w serii: Dwie (dotychczas się ukazały)
Cena z okładki: 33.90 zł
Ocena: 7/10


"Wszystko pozostaje w równowadze."


Letnie wakacje Calluma Hunta w niczym nie przypominają tych, jakie mają zwyczajne dzieciaki. Jego towarzyszem zostaje ogarnięty chaosem wilk Havoc. Ojciec podejrzewa, że Call przeszedł na ciemną stronę mocy. Oczywiście, większość dzieci nie wróci już więcej do szkoły w magicznym świecie Magisterium… Wszystko to nie jest łatwe dla Calla…, a sprawy jeszcze bardziej się komplikują, kiedy w piwnicy swojego domu znajduje ślady wskazujące na to, że ojciec usiłuje pozbyć się jego i Havocka. Call chroni się w Magisterium, ale to tylko pogarsza sytuację. Alkahest – miedziana rękawica mająca zdolność do pozbawiania niektórych magów ich czarodziejskich mocy – została skradziona. Próbując ustalić sprawców, Call i jego przyjaciele ściągają na siebie uwagę bardzo groźnych przeciwników i zbliżają się do odkrycia niezwykle niebezpiecznej prawdy.

Miedziana rękawica jest to drugi tom serii Magisterium autorstwa Cassandry Clare oraz Holly Black. Po wstrząsający zakończeniu pierwszej części z niecierpliwością oczekiwałam kolejnego tomy, by dowiedzieć się jak potoczą się losy Colluma.

"Ten, kto niczego nie kocha, niczego nie rozumie."

Na początku trudno było mi wkręcić się w tę powieść. Jednak po kilkunastu stronach znowu zostałam bezpowrotnie wciągnięta do Magisterium - szkoły dla magów.

Akcja jest stała. Nie ma tutaj wielu zwrotów akcji, ale to nie znaczy że nic się nie dzieje. Bo dzieje się naprawdę dużo. Autorki nadal utrzymują poziom pierwszej części, czyli Próby żelaza. 

W tej części widać dużą zmianę w Collumie. Zachowuje się inaczej niż w poprzednim tomie. Chłopak dorósł, chociaż momentami zachowywał się na moje zbyt poważnie. 

Niestety bardzo, ale to bardzo denerwowali mnie najlepsi przyjaciele Calluma. Zachowywali się jakby zjedli wszystkie rozumy. Natomiast pokochałam Jaspera. Mimo że może wydawać się on jest "czarnym" charakterem, to okazuje się, iż wcale nie jest taki zły. Chociaż muszę przyznać, że na samym początku miałam ochotę go zabić. 

Zakończenie było chyba największym atutem tejże powieści. Jednak mimo to, czuję się nieusatysfakcjonowana. Nie mogę doczekać się poznania dalszych losów magów. 

"Nasza rodzina nie jest zawsze taka, jak nam się wydaje."

Okładka, a właściwie całe wydanie książki jest piękne. Wszystko idealnie do siebie pasuje i tworzy spójną całość. Cieszę się, że wydawnictwo zachowało oryginalną okładkę.

Polecam wam tę  serie bardzo serdecznie. Wiele osób narzeka, że Magisterium to marna podróbka HP. Są podobieństwa, nie mogę zaprzeczyć. Jednak ja nie należę do fanów "chłopca, który przeżył", więc dla mnie seria Holly Black i Cassandry Clare jest znacznie lepsza.  

Wydaje mi się, że książka ta spodoba się szczególnie młodszym czytelnikom (11 lat i wzwyż), więc bez obawy możecie sprezentować ją młodszemu rodzeństwu, kuzynostwu.

~ A. 
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Albatros.