#218 Powrót na Ziemię


Tytuł oryginalny: Homecoming
Autor: Kass Morgan
Wydawnictwo: Bukowy Las
Liczba stron: 288
Książek w serii: Cztery
Cena z okładki: 34.90 zł
Ocena: 5/10

Kilka tygodni po lądowaniu na Ziemi młodzi koloniści zdołali założyć obóz i zaprowadzić porządek w dzikim środowisku. Delikatna równowaga ulega jednak zakłóceniu, kiedy na Ziemię docierają nowe lądowniki. 
Ci, którzy dostali się na ich pokłady, mogą mówić o szczęściu, ponieważ w Kolonii właśnie kończy się tlen, ale szczęście Glass po wylądowaniu na Ziemi wydaje się dobiegać kresu. Clarke prowadzi wyprawę ratunkową na miejsce lądowania, lecz jej myśli krążą ciągle wokół rodziców, którzy być może jednak żyją. Tymczasem Wells walczy, by pozostać przywódcą mimo przybycia na Ziemię wicekanclerza w asyście uzbrojonych strażników, a Bellamy musi zdecydować, czy uciec od odpowiedzialności za przestępstwa, czy też stawić czoło rzeczywistości. 
Dla setki zesłańców nadszedł czas, by zjednoczyć siły i walczyć o wolność odnalezioną na Ziemi. Alternatywą będzie utrata wszystkiego, co kochają – w tym również ukochanych osób. 

Powrót na Ziemię był jedną z najbardziej wyczekiwanych przeze mnie książek w 2016 roku. Zaraz po przeczytaniu poprzednich dwóch tomów wzięłam się za oglądanie serialu, który powstał na podstawie tej serii, jednak tak naprawdę bardzo niewiele łączy The 100 z jego książkowym pierwowzorem. Niestety, trzeci tom Misji 100 okazał się znacznie gorszy niż swoje poprzedniczki. 

Wszystko zaczęło się w momencie, w którym skończyła się druga część, czyli na tragicznym lądowaniu innych Kolonistów. Trudno było mi przejść przez pierwsze kilkanaście stron ze względu na uczucie déjà vu. Kass Morgan znowu - tak samo jak w pierwszym tomie - zaczęła opisywać przyrodę na Ziemi, co dla mnie było po prostu zapychaczem. 
Na początku akcja nie pędzi jakoś szczególnie, ale w pewnym momencie wszystko nabiera tępa. Szkoda tylko, że to tępo w pewnym momencie jest tak szybkie, że bohaterowie zaczynają przenosić się z jednej sytuacji do drugiej bez żadnego wyjaśnienia. Autorka miała naprawdę dużo dobrych pomysłów, które zaczynała, ale potem nagle jakby nie wiedziała co z nimi zrobić, więc je porzucała. Spójrzmy na przykład, na rozpoczęty pod koniec drugiej części watek dotyczący rodziców Clarke, którzy - jak się okazało - żyli. Zaczynając Powrót na Ziemię ze zniecierpliwieniem czekałam jak potoczy się dalej ta część historii, a wszystko co dostała to tylko kilka zdań suchych faktów, nic więcej. Aha, to ja podziękuję za takie wyjaśnienie. 

Zauważyłam, że z każdym tomem moja opinia o postaciach wykreowanych przez Morgan, zmienia się. No, nie licząc moich odczuć względem Bell'a - nadal jest moim ulubionym bohaterem. Clarke przestała być irytująca (wow, czekałam na to trzy tomy) i dopiero teraz zaczęłam dostrzegać jej zalety: jej troskę o innych Kolonistów, determinację, miłość do Bellamy'iego. Wcześniej - mimo że byłam świadoma ich istnienia - były one przykryte płachtą utkaną ze wszystkich sytuacji, w których była bardzo denerwująca. 
Jest jednak jedna bohaterka, której istnienia nie jestem w stanie zrozumieć: Glass. Ta dziewczyna ma ewidentnie opóźniony rozwój sprawności umysłowej. Jeszcze w poprzednich częściach byłam w stanie zrozumieć jej istnienie - pokazywała Czytelnikowi co dzieje się na statku kosmicznym. Jednak gdy lądowniki wylądowały (masło maślane) na Ziemi, czy nie mogła być ona jedną z ofiar katastrofy? Przedstawię Wam przykład bardzo logicznego myślenia Glass: w obozie nie jest już tak fajnie, więc razem z Lukiem, który jest jedyną "rzeczą" jakiej w życiu potrzebuje, ucieka do lasu, w którym jest pełno złych Ziemian, bez żadnych przydatnych rzeczy i zdolności do przeżycia. Tak, to naprawdę genialny plan. 

Jak Widzicie, książka bardzo mnie zawiodła. Poprzednie tomy były bardzo dobre, jednak z niewiadomych mi przyczyn Kass Morgan obniżyła sobie poprzeczkę. Jednak jeśli nie Czytaliście poprzednich tomów, to mimo wszystko Wam je polecam, bo jest to seria warta uwagi. A jeszcze bardziej polecam Wam serial, który jest rewelacyjny i jutro, 01.02.2017 zaczyna się czwarty sezon. Nie mogę się doczekać, bo trzeci zakończył się w bardzo złym momencie. ♔♕

~ A. 
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Bukowy Las.

2 komentarze:

  1. mnie zawiódł bardzo mocno już pierwszy tom i kolejnych nie tknęłam xD przy serialu książki wypadają baaardzo blado.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie serial to mistrzostwo :D A dwa pierwsze tomy przeczytałam przed zaczęciem serialu, więc nie były dla mnie rozczarowaniem, a nawet bardzo mi się podobały <3

      Usuń