#220 Harry Potter i komnata tajmnic


Tytuł oryginalny: Harry Potter and the Chamber of Secrets
Autor: J.K. Rowling, Jim Kay
Wydawnictwo: Media Rodzina
Liczba stron: 272
Cena z okładki: 49 zł
Ocena ilustracji: 5/5
Ocena treści: 3/5 
Łącznie: 8/10


Po znakomitym przyjęciu ilustrowanej wersji Harry’ego Pottera i Kamienia Filozoficznego przyszedł czas na kolejną odsłonę przygód młodego czarodzieja z ilustracjami Jima Kaya.

W Hogwarcie niczego nie można brać za pewnik. To, co było uważane za mroczną, ale nieszkodliwą legendę, staje się źródłem zagrożenia. Ten, który wydawał się przyjacielem, staje się wrogiem. Taki los spotkał czterech założycieli Szkoły Magii i Czarodziejstwa. Od tamtego czasu minęło wiele lat, jednak pamięć o Komnacie Tajemnic stworzonej przez Salazara Slytherina nie zginęła.
To zupełnie tak jak w naszym wydawnictwie. Nie zapominając o poprzednim wydaniu drugiej części przygód Harry’ego Pottera, postanowiliśmy pokazać fanom historię tego nadzwyczajnego chłopca w zupełnie nowej szacie graficznej – z ilustracjami doskonale znanego potteromaniakom Jima Kaya. 


Osoby, którą są na blogu jakiś czas mogą wiedzieć, że nie należę do fanów Harry'ego Pottera. Nie jest to historia mojego dzieciństwa, ale wiele moich znajomych uważa J.K. Rowling za swoją bohaterkę. Nie zrozumcie mnie źle, bardzo podziwiam i szanuję panią Rowling - po prostu historia przez nią opisana mnie nie urzekła tak jak miliony innych osób. 

Jesień 2016 roku to był wspaniały czas dla fanów Pottera. Nie dość, że w kinach pojawił się film Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć, to jeszcze nowe, piękne wydania całej serii, kolorowanki o różnej tematyce - oczywiście związane ze światem czarodziejów. A na początku 2017 roku wznowione zostało wydanie podręczników z Hogwartu i - o ile się nie mylę - wydany został scenariusz do wcześniej wspomnianego filmu. A i prawie bym zapomniała o nowym tomie Harry'ego Pottera opowiadającym historię jego syna. Jak teraz tak o tym myślę, to Wy, fani Pottera, macie tak fajnie. Pamiętam jak w 2014 roku śmiałam się, że zanim BBC wypuści czwarty sezon Sherlocka, to powstanie nowy film dotyczący świata magii. Teraz nie jest mi już tak do śmiechu. 

Jak wspominałam w recenzji poprzedniego tomu, styl pisania Rowling to jeden z moich ulubionych. Mimo że nie przeczytałam wszystkich jej książek, to sposób w jaki autorka opisuje zdarzenia, bohaterów to czysta magia
Drugi tom przygód młodego czarodzieja podobał mi się znacznie bardziej niż pierwszy. Co prawda wciąż jest to historia trochę infantylna i nasze złote trio nadal nie raz doprowadzało mnie do białej gorączki, to naprawdę przyjemnie spędziłam czas przy tej książce. 

Ale ale, dzisiaj trzeba poświęcić też trochę czasu dla autora ilustracji - Jima Kaya. Jego prace są po prostu genialne. Zdecydowanie widać, że lubi to co robi. Ciekawe jest, że mężczyzna szukał inspiracji do miejsc, postaci w swoim najbliższym otoczeniu. Oczywiste więc jest, iż przedstawieni przez niego bohaterowie wyglądają inaczej niż filmowi, co - jak dla mnie - jest kolejną zaletą. 

Mimo że historię czarodzieja zna już cały świat to warto zaopatrzyć się w wersję ilustrowaną. Dlaczego? Ponieważ, nie dość że jest przepiękna, to jeszcze można przy niej spędzić bardzo dobrze czas. Nie tylko samemu, ale też z rodzeństwem, dziećmi, kuzynostwem. Ja na przykład, czytałam tę powieść razem z moją młodszą siostrą, która jest ogromną fanką Harry'ego Pottera. 


Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Media Rodzina. 

2 komentarze:

  1. Uwielbiam to wydanie i nie mogę się doczekać, kiedy wyjdzie następna część. Też swojej młodszej siostrze je czytałam :D
    Pozdrawiam :D
    http://books-world-come-in.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Chciałabym mieć te wydania Pottera ale jakoś nigdy mi się na nie nie zbiera. Za to jestem pewna, że jak wyjdzie trzeci tom to na pewno go sobie sprawię, bo to moja ulubiona część <3

    Pozdrawiam
    To Read Or Not To Read

    OdpowiedzUsuń